
Źródło: Goodshoot/ Thinkstock
Walencja potrzebuje czterech miliardów euro, Katalonia ponad siedmiu a Mursja siedmiuset milionów euro. Zwrócenie się o pomoc rozważa Aragonia i trzy kolejne prowincje.
Brak płynności nie wynika ze złego gospodarowania pieniędzmi, co z wymagań rządu w Madrycie dotyczących dopuszczalnego deficytu prowincji. Na przykład Katalonia, w ciągu roku musi go zmniejszyć z 3,7 do 1,5 procent. Wysiłek ten przypłaca zamykaniem szpitali, ośrodków i obniżaniem pensji.
Pieniądze na pomoc zostaną pożyczone z Funduszu Płynności Finansowej Autonomii, który dysponuje 18 mld euro. Na problemy hiszpańskich prowincji z niepokojem patrzą rynki finansowe. Kiedy przyznała się do nich Walencja, akcje na giełdzie spadły 6 procent.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Ewa Wysocka, Barcelona/mm
Źródło:IAR































































