Pierwsze godziny piątkowej sesji na Wall Street przebiegają pod znakiem niewielkich wzrostów. Giełdy europejskie są w większości nieczynne z powodu Święta Pracy. S&P 500 osiągnął nowy, dzienny szczyt wszech czasów, wspierany przez akcje Apple, podczas gdy ceny ropy naftowej spadły.


Z dużych rynków w Europie w piątek czynna była jedynie giełda w Wielkiej Brytanii. Na koniec dnia indeks FTSE 100 spadł o 0,14 proc., do 10.363,93 pkt.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych utrzymują się wzrosty. Dow Jones zyskuje 0,03 proc., S&P 500 rośnie o 0,67 proc., a Nasdaq idzie w górę o 1,16 proc.
Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zniżkuje o 0,06 proc., do 16,87 pkt.
Akcje Apple na giełdzie nowojorskiej rosną ponad 3 proc. po tym, jak gigant technologii konsumenckich opublikował lepsze od oczekiwań wyniki finansowe i przychody za drugi kwartał roku obrotowego.

Co więcej, prognozy dotyczące przychodów firmy w bieżącym kwartale były lepsze od oczekiwań, co przyćmiło fakt, że przychody z iPhone’a po raz drugi w ciągu trzech kwartałów okazały się niższe od szacunków.
Ceny ropy spadają po tym, jak Iran miał przesłać swoją odpowiedź za pośrednictwem pakistańskich mediatorów na ostatnie poprawki USA do projektu porozumienia mającego zakończyć konflikt na Bliskim Wschodzie.
Te ruchy nastąpiły po rekordowej sesji w czwartek, podczas której indeks S&P 500 po raz pierwszy w historii zamknął się powyżej progu 7.200 punktów. To pomogło zarówno indeksowi S&P 500, jak i Nasdaqowi – który również odnotował nowy rekord zamknięcia – osiągnąć najlepsze miesięczne wyniki od 2020 roku. Tymczasem indeks Dow Jones odnotował najsilniejszy miesięczny wzrost od listopada 2024 roku.
Silny sezon wyników finansowych za pierwszy kwartał, a także nadzieje na złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie, ostatecznie przyczyniły się do wzrostu cen akcji licząc od początku roku. Chociaż główne indeksy spadły wraz z rozpoczęciem wojny USA z Iranem, są one obecnie znacznie powyżej poziomów z początku 2026 roku.
David Krakauer, wiceprezes ds. zarządzania portfelem w Mercer Advisors, jest optymistycznie nastawiony do długoterminowej trajektorii rynku akcji. Choć Krakauer ma nadzieję, że wojna z Iranem zakończy się w najbliższym czasie, co oznacza ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, uważa, że potencjał wzrostu zysków w USA i za granicą zapewni akcjom impet, nawet jeśli konflikt się utrzyma.
„Zawsze mogą pojawić się nowe wiadomości lub może nastąpić pogorszenie nastrojów, co może skutkować niewielkim spadkiem po silnym wzroście, ale generalnie nadal jesteśmy strategicznie optymistycznie nastawieni do akcji” – powiedział.
Zauważając, że w branży technologicznej będą zwycięzcy i przegrani, ponieważ nie wszystkie nakłady inwestycyjne na sztuczną inteligencję się opłacą, dodał: „Uważamy, że wzrost produktywności pozostaje nienaruszony”.
Baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 101,09 USD, po spadku o 3,78 proc.
Brent na ICE jest wyceniana po 107,70 USD za baryłkę, w dół o 2,47 proc.(PAP Biznes)
pr/





























































