Część posłów wycofała swój podpis spod nowelizacji ustawy hazardowej, złożonej przez Michała Gramatykę z Polski 2050 - pisze w środę „Rzeczpospolita”. Wcześniej ostre pismo w tej sprawie skierowała do wnioskodawców szefowa Totalizatora Sportowego, Beata Stelmach.


Projekt nowelizacji ustawy hazardowej, którego inicjatorem jest wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, zawiera propozycję uregulowania statusu tzw. lootboksów, czyli płatnych wirtualnych skrzynek z losową zawartością, które – zdaniem autorów projektu – sprzyjają mechanizmowi uzależnienia jak w przypadku klasycznego hazardu. Projekt zakłada uznanie lootboksów za „gry o wirtualne dobra”, co wiązałoby się z ograniczeniem dostępu dla osób niepełnoletnich oraz koniecznością ich zgłoszenia i uzyskania zezwolenia.
W rozmowie z „Rz” Gramatyka przekonuje, że zmiana jest w pełni wykonalna technicznie i wskazuje na możliwość regionalnej modyfikacji gier, na wzór platform streamingowych. Zapowiada również złożenie autopoprawki do dokumentu.
Inicjatywa spotkała się jednak z gwałtownym sprzeciwem Totalizatora Sportowego. Państwowy monopolista ostrzega na łamach „Rz”, że nowe przepisy mogą stać się furtką dla nielegalnych kasyn internetowych. Według TS wyłączenie gier o dobra wirtualne spod kontroli państwa nad hazardem w sieci pozwoliłoby prywatnym podmiotom omijać monopol pod pozorem oferowania przedmiotów cyfrowych.
Choć projekt pierwotnie poparła ponadpolityczna grupa 62 posłów, jak czytamy w „Rz”, od Konfederacji, przez PiS, po Lewicę, siedmioro z nich – głównie z PSL, w tym wiceminister sportu Ireneusz Raś – wycofało swoje podpisy. To jednak za mało, żeby przerwać procedowanie projektu, któremu nadano już numer druku sejmowego - pisze „Rz”.(PAP)

gru/ piu/



























































