Holenderski regulator hazardu nakazał platformie Polymarket natychmiastowe wstrzymanie działalności w kraju. Serwis, umożliwiający obstawianie wyników wyborów i wydarzeń politycznych, działa bez licencji. Grozi mu kara 420 tys. euro tygodniowo, a później kolejne sankcje.


Holenderski urząd ds. gier hazardowych Kansspelautoriteit (Ksa) uznał, że amerykański Polymarket prowadzi w Holandii nielegalną działalność hazardową. Platforma pozwala użytkownikom obstawiać wyniki wyborów, decyzje polityczne czy rozwój konfliktów zbrojnych. W ostatnich miesiącach szczególne kontrowersje wzbudziły zakłady dotyczące wyborów parlamentarnych w 2025 r., na które gracze z Holandii postawili łącznie dziesiątki milionów dolarów.
Polymarket określa się jako „największy na świecie rynek predykcyjny”. Działa jako pośrednik między użytkownikami, którzy kupują i sprzedają udziały w prognozach określonych wydarzeń. Firma twierdzi, że nie zajmuje się hazardem, lecz oferuje narzędzia do przewidywania przyszłości. Holenderski regulator stoi jednak na stanowisku, że obstawianie wyników wydarzeń politycznych i społecznych spełnia definicję gier hazardowych i wymaga licencji.
Jeśli serwis nie zastosuje się do decyzji, grozi mu kara 420 tys. euro tygodniowo, do maksymalnie 840 tys. euro, a następnie dodatkowe sankcje finansowe.
Polymarket jest nielegalny również w Polsce. Domeny obsługujące serwis trafiają do Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, prowadzonego przez Ministerstwo Finansów, co skutkuje ich blokowaniem przez operatorów internetu.
Z Amsterdamu Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ adj/


























































