REKLAMA

HAWE: dla naszej oferty nie ma alternatywy

2011-08-01 06:00
publikacja
2011-08-01 06:00

O wynikach finansowych, planach biznesowych oraz przyszłości Hawe rozmawiamy z prezesem Jerzym Karneyem oraz jednym z głównych akcjonariuszy Markiem Falentą.


Bankier.pl: Spółka pokazała wyniki znacznie lepsze od prognoz. Na przykład analitycy BDM prognozowali 30 mln zł zysku netto, tymczasem grupa Hawe zarobiła ponad 37 mln zł w 2010 r. To aż 500 proc. więcej niż w 2009 r. Co się złożyło na te wyniki?


Jerzy Karney: Wynik Hawe to sygnał, że zbliżamy się do końca długotrwałego procesu inwestycyjnego, związanego z budową naszej sieci światłowodowej. Już obecnie mamy do dyspozycji narzędzie do świadczenia usług dla największych w Polsce firm z branży telekomunikacyjnej. Nasze wyniki to także potwierdzenie słuszności strategii „operatora dla operatorów”. Biorąc pod uwagę nasz potencjał, pozwalają też, bardziej niż optymistycznie, szacować wyniki kolejnych lat.

Wyniki za IV kw. okazały się najlepsze w całym roku. Podobnie było w latach 2007 – 2008. Czy dobra końcówka roku to stała tendencja w przypadku Hawe?


JK: Na wynik IV kwartału 2010 r. złożyło się m.in. zakończenie kolejnego etapu inwestycji związanej z budową ringu światłowodowego. Będziemy jednak dążyć do tego, aby utrzymać tendencję wzrostową przez cały rok. Dynamiczny wzrost zapotrzebowania na transfer danych pozwala nam prognozować, że wzrośnie popyt na usługi Hawe. Organiczny wzrost liczby użytkowników internetu, czy choćby stale rosnący ruch w sieciach mobilnych czynią z nas idealnego partnera dla operatorów telekomunikacyjnych. Jeżeli dodamy do tego praktycznie nieograniczony potencjał naszej sieci szkieletowej, nasuwa się konkluzja, że jesteśmy jedyną alternatywą dla rozwijającego się rynku telekomunikacyjnego.

W zeszłym roku dwukrotnie wzrosły przychody w stosunku do lat poprzednich. Co jest tego zasługą?


JK: Hawe jest zupełnie inną spółką niż rok temu. Realizując inwestycję związaną z naszą siecią światłowodową, szukaliśmy koncepcji na wykorzystanie swojego potencjału. Rok 2010 to okres, w którym określiliśmy kierunek dalszego rozwoju. Komercjalizujemy nasze inwestycje. Realizując strategię "operatora dla operatorów" znaleźliśmy sposób na zaakcentowanie naszej obecności na rynku. Pozyskaliśmy źródła finansowania, które ustabilizowały naszą sytuację.

Jakie są plany Hawe na najbliższe lata?


JK: Chcemy być partnerami dla największych graczy na rynku telekomunikacyjnym. Pracujemy nad rozwojem pakietu usług dla operatorów. Rozszerzamy też portfolio swoich klientów. Zależy nam jednak również na tym, żeby Hawe było spółką o znaczeniu międzynarodowym. Ostatnio podpisana umowa z białoruskim RUE Beltelecom świadczy o tym, że to właściwy sposób myślenia. Poszukujemy też partnerów polskich i zagranicznych, którzy w ramach joint venture pozwolą optymalnie wykorzystać nasze doświadczenie i infrastrukturę. Chcemy wysłać w kierunku rynku czytelny komunikat, że wcześniej czy później wszystkie firmy liczące się na naszym rynku telekomunikacyjnym będą korzystać z naszych usług.

Na jakim etapie znajduje się projekt światłowodowej sieci wokół Polski? Jaki poziom finansowania projektu zapewniło uzyskanie 100 mln zł pożyczki z ARP?


JK: Finansowanie projektu zapewnia pozyskana pożyczka z ARP oraz kredyt w DnB Nord umożliwiające nam pełne refinansowanie krótkoterminowego zadłużenia spożytkowanego na dokończenie budowy II etapu naszej sieci oraz gwarantują budowę III etapu. Trwające na odcinku Poznań – Wrocław prace są bardzo zaawansowane. W ciągu roku powinniśmy zakończyć projektowanie III etapu, a budowę na przełomie 2012 i 2013 roku.

Giełda zareagowała pozytywnie na ogłoszenie wyników. Kurs spółki rósł mimo spadków na szerokim rynku.


Marek Falenta: Poziom kursu spółki jest zadowalający, aczkolwiek nadal mam świadomość tego, że rynek nie docenia potencjału tkwiącego w Hawe. Pod tym względem spółkę ogranicza jedynie wyobraźnia jej klientów, ponieważ możliwości Hawe są praktycznie nieograniczone. Znakomite wyniki za 2010 r. traktuję więc jako preludium do dalszego rozwoju.

Po ogłoszeniu wyników wskaźnik cena do zysk poprawił się z poziomu 15 do 10.


MF: Wskaźnik cena do zysku na poziomie 10 jest odzwierciedleniem znakomitych wyników Hawe w 2010 roku. Oczywiście wskaźnik ten, jak i wiele innych, jest istotny w kontekście oceny fundamentalnej, jednak dla mnie ważniejsze są perspektywy rozwoju danej spółki oraz otoczenia rynkowego, które dla Hawe są bardzo dobre.

Czy to satysfakcjonujący współczynnik opłacalności w biznesie, który prowadzi Hawe?


MF: Wszystkie znane nam raporty przewidują dynamiczny wzrost ruchu w sieciach telekomunikacyjnych, związanych głównie z przesyłem treści multimedialnych, co z pewnością przełoży się na wzrost popytu na usługi spółki, a w konsekwencji na pomnażanie jej wyników finansowych.

Jakie są Pana plany związane z akcjami Hawe? Swego czasu mówiło się o możliwym przejęciu przez Hawe Sferii - spółki Solorza-Żaka lub przejęciu samego Hawe przez Polkomtel. Czy nadal są na to szanse?


MF: Plany związane z ewentualnym przejęciem Hawe są już nieaktualne. Spółka stale rośnie wykorzystując jedynie część swojego potencjału. Szuka na rynku impulsu pozwalającego w pełni go wykorzystać. O Sferii lub Polkomtelu, możemy myśleć już tylko w kontekście partnerów biznesowych. Mamy świadomość swojej wartości na rynku i przewidujemy w niedalekiej przyszłości rozszerzenie współpracy z wieloma podmiotami, w tym oczywiście ze Sferią i Polkomtelem.

Dziękujemy za rozmowę.

Źródło:

Do pobrania

załącznikjpgzałącznikjpg
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~wicia
może tak na wschód to dory kierunek
~raab
no jeszcze warto dodać skup akcji własnych i mam nadzieję dobre wyniki już niedługo ogłoszenie. dzis widac po kursie dobra reakcje na info
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Rozmowa Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki