Joanna Kluzik-Rostkowska z PO mówiła podczas debaty, że nieprawdziwe są sugestie, iż brak zaostrzenia ustawy doprowadzi do tego, że kolejne dzieci nie będą się rodzić. Jak mówiła, ustawa antyaborcyjna działa od 19 lat i osiągnięty został kompromis. "Jestem za tym, żeby tę ustawę zostawić w obecnej postaci" - mówiła posłanka Platformy Obywatelskiej.
Bartosz Kownacki z PiS mówił, że posłowie jego partii są przeciwni wnioskowi sejmowych komisji o odrzucenie projektu Solidarnej Polski, zaznaczył jednak, że w głosowaniu nie będzie dyscypliny. Poseł PiS podkreślał, że głosowanie w tej sprawie powinno odbyć się według własnego sumienia. "W tym przypadku nie powinno być lidera, który decyduje o waszych sumieniach" - tymi słowami Bartosz Kownacki zwrócił się do posłów PO.
Dariusz Dziadzio z Ruchu Palikota mówił, że projekt Soldarnej Polski w sprawie zaostrzenia przepisów aborcyjnych został dziś skierowany pod obrady w celu "PR-owskim", aby poprawić spadające notowania Platformy Obywatelskiej. Według nuiego, większość społeczeństwa jest przeciwko rozwiązaniom pronowanym przez Solidarną Polskę rozwiązaniom. Poseł Ruchu Palikota zaapelował też do posłów PO o odrzucenie tego projektu, choć - jak zaznaczył - odrzucenie go niczego nie zmieni.
Franciszek Stefaniuk z PSL podkreślił, że jeśli chodzi o tak ważną sprawę jak życie ludzkie, zbyt mało było czasu na prace w komisjach. "Nad tym tematem trzeba by było pochylić się mocno" - powiedział poseł ludowców. Jego zdaniem, w głosowaniu na tą ustawą należy odejść od barw partyjnych, a decyzje podjąć zgodnie z własnym sumieniem. Dodał, że chętnie głosowałby za odesłaniem ustawy do komisji, ale skoro nie ma takiej możliwości, to trudno mu będzie głosować za jej odrzuceniem.
SLD było przeciwko ustawie zaostrzającej przepisy aborcyjne. Poseł Marek Balt powiedział, że przyjęcie ustawy tej ustawy zaowocowałoby tysiącami kalekich dzieci i ubożeniem ich rodzin. "Popierając tę ustawę będziecie winni krzywd i tragedii wielu ludzi" - powiedział Marek Balt zwracając się do posłów. Według niego, do tej debaty w ogóle nie powinno dojść.
Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - zgłoszony przez posłów Solidarnej Polski - wprowadzał zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazwali to zakazem "aborcji eugenicznej".
IAR/moc/dabr
Źródło:IAR




























































