Wzrost kosztów finansowania przyczyni się do spowolnienia w globalnej gospodarce już w 2019 r., zapowiada bank Goldman Sachs.
W przyszłym roku globalny wzrost będzie nieco słabszy niż w 2018 r., zapowiadają w nocie do klientów ekonomiści Goldmana Sachsa pod kierunkiem Jana Hatziusa. Ich zdaniem na koniunkturę negatywnie wpływać będzie pogorszenie warunków finansowania, po tym jak Fed podniósł do tej pory stopy procentowe do 2,25 proc. Wpływ tego czynnika jedynie w części zdoła zrekompensować łagodna polityka fiskalna rządów (wpływ stymulacji fiskalnej będzie podobny jak w tym roku, jednak jej ciężar przeniesie się z USA na inne gospodarki dojrzałe oraz kraje rozwijające się). Jednocześnie specjaliści zastrzegają, że stawianie dokładnych prognoz przyszłorocznego wzrostu jest utrudnione, a to ze względu na trudne do przewidzenia zmienne, jak ceny ropy czy produktywność. Wzrost cen ropy wywierałby presję na większe spowolnienie, a dojście do skutku długo oczekiwanej poprawy produktywności mogłoby mieć przeciwny wpływ.
„Biorąc pod uwagę te czynniki nasze analizy wskazują, że w przyszłym roku wzrost będzie nieco wolniejszy niż w 2018 r.” – przekonują specjaliści Goldmana Sachsa.
Obliczany przez instytucję wstępny wskaźnik aktywności w globalnej gospodarce spadł w październiku do 3,7 proc. z notowanych na początku roku około 5 proc., wynika z noty.
MWIE, Bloomberg



























































