Od połowy listopada do środowego zamknięcia Nikkei225 urósł o 32%. Seria 12 tygodni na plusie została przerwana dopiero przez piątkową sesję. Według agencji Bloomberga była to najdłuższa taka passa od roku 1959.
Pretekstem do realizacji zysków okazały się doniesienia z Sony Corp. Producent elektroniki zaskoczył rynek stratą 10,8 miliardów jenów (ok. 116 mln USD) w czwartym kwartale. Inwestorzy przecenili akcje Sony o 10,1%.
Jednakże prawdziwą przyczyną spadków w Tokio było silne wykupienie rynku i chęć do realizacji pokaźnych zysków z ostatnich trzech miesięcy. Ponadto inwestorzy zapewne mają świadomość, że cała japońska hossa opiera się na bardzo wątłej podstawie – czyli na nielimitowanym dodruku pieniądza ogłoszonym przez Bank Japonii.
K.K.



























































