REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

GUS: wynagrodzenia i zatrudnienie w górę

2014-07-16 18:19
publikacja
2014-07-16 18:19
Dodaj Bankier.pl w Google
GUS: wynagrodzenia i zatrudnienie w górę
GUS: wynagrodzenia i zatrudnienie w górę
fot. Thinkstock / / Thinkstock

Przeciętne wynagrodzenie brutto w czerwcu wyniosło 3943,01 zł, co daje 3,5% wzrost w porównaniu do roku ubiegłego - wynika z nowych danych opublikowanych przez GUS.

Wynagrodzenie brutto od początku 2014 roku wzrosło więc o 3,6%. W porównaniu do poprzedniego miesiąca wynagrodzenie wzrosło 1,6%. Analitycy spodziewali się wzrostu o 4,8% rdr.

Liczba pracujących w przedsiębiorstwach (niebieska linia, lewa oś) i miesięczna zmiana zatrudnienia (czerwone słupki, prawa oś). Dane w tys.


Bankier.pl

Wzrosło również zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. W czerwcu zatrudnionych było tam 5526,1 tys. osób, czyli o 0,7% więcej w stosunku do poprzedniego roku. Dane te dotyczą tylko podmiotów, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Zatrudnienie w czerwcu wzrosło o 0,2% w stosunku do maja. Przekłada się to na nieco ponad 11 tys. etatów. W skali roku zatrudnienie zwiększyło się o 38 tysięcy w porównaniu do czerwca 2013 roku.

Wakacje na giełdzie

Komentarz eksperta

główny analityk Bankier.pl
Zatrudnienie wreszcie poszło w górę

Po trzech miesiącach stagnacji w czerwcu zatrudnienie w dużych przedsiębiorstwach wyraźnie wzrosło. W firmach zatrudniających ponad 9 osób przybyło 11,4 tys. etatów mdm i 38 tys. rdr. To największy wzrost od stycznia, ale ten rezultat wypada blado na tle lat 2006-07. W tym kontekście koniunkturę gospodarczą w Polsce trudno uznać za szczególnie dobrą.

Uwagę zwraca też niższa niż w poprzednich miesiącach dynamika przeciętnego wynagrodzenia brutto, które w czerwcu zwiększyło się o 3,5% wobec średnio 4,1% w pierwszym półroczu. Do samej kwoty 3.943 zł nie warto się jednak przywiązywać. Po pierwsze, jest to kwota nieosiągalna dla ok. 2/3 pracujących w gospodarce. Po drugie, jest to kwota brutto – po potrąceniu podatków pracownik zarabiający „średnią krajową” dostaje 2.814 zł, ale z punktu widzenia pracodawcy jego pensja wynosi 4760 złotych – różnicę (1946 zł) zabiera państwo polskie, które niestety w tym aspekcie istnieje nie tylko teoretycznie.




Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Mogłoby być lepiej

Dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw nie są zbyt optymistyczne. 11 tys. etatów więcej to nie wiele zwłaszcza w kontekście danych o spadającej stopie bezrobocia. Z rejestru bezrobotnych miesiąc do miesiąca wyrejestrowuje się kilkadziesiąt tysięcy ludzi, ale mniej niż połowa znajduje zatrudnienie. Pomimo wzrostu PKB na poziomie ponad 3% wciąż nie jest on specjalnie odczuwalny w sektorze przedsiębiorstw. Nie przekłada się to na wyraźny wzrost zatrudnienia. Tu zasadne jest pytanie - gdzie znajdują pracę obecnie bezrobotni? Z wyraźnym ożywieniem będziemy mieli do czynienia dopiero, gdy wzrost zatrudnienia przekroczy magiczną barierę 16-17 tys. nowych etatów w ciągu miesiąca, czyli na poziomie wzrostu minimum 0,5% mdm.

Z kolei dane o wynagrodzeniu należy odczytywać optymistycznie, bo w warunkach niskiej inflacji (0% mdm) realnie siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia rośnie. Naturalnie należy pamiętać, że przeciętne wynagrodzenie jest tylko wskaźnikiem, który pozwala na monitorowanie trendów. Należy też pamiętać, że w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 9. pracowników pracuje nieco ponad 5 mln wobec ponad 15 mln ogółu pracujących w całym kraju. W sektorze publicznym zatrudnia się 3,5 mln ludzi. Większość Polaków pracuje w małych firmach, które rzadko kiedy wypłacają komuś pensje wyższą niż 2,5 tys. zł brutto oraz zatrudniają raptem kilka osób (z tego połowę na umowach cywilno-prawnych).


/aw

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~smart
"Tu zasadne jest pytanie - gdzie znajdują pracę obecnie bezrobotni" - wyjeżdżają, tracą prawa do zasiłku itd. Nikt normalny nie mając pracy nie wyrejestrowuje się ot tak dla kaprysu. Zadawanie takich pytań retorycznych przez "eksperta głównego" jest dość ironiczne.
~emigrant
Społeczeństwo doświadcza wzrostu wynagrodzeń od 25 lat. Społeczeństwo wie komu rośnie pensja i społeczeństwo stwierdza że nie jemu.
~ron
W latach 2006-7 byl szczyt swiatowej koniunktury gospodarczej, a wzrost PKB w niektórych krajach przekraczał 10% i wiecej ! Do takiego stanu brakuje lat switlnych więc nawet nie ma co porownywać tamtej koniunktury z dzisiejszą.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki