REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fiskus już tak łatwo nie spławi podatnika

Barbara Sielicka2012-07-27 09:25
publikacja
2012-07-27 09:25

Sąd uchylając decyzję fiskusa, którą zaskarżył podatnik, wyda także postanowienie, jak dana sprawa ma być rozwiązana. Jeżeli organ podatkowy nie wykona jej w ciągu 2 miesięcy, będzie musiał zapłacić 10 tys. zł kary.

Zobacz także:
kasa fiskalna
Polscy przedsiębiorcy oszukują, dlatego założą kasy fiskalne
Niemal każdy podatnik, którego walka z fiskusem skończyła się w sądzie wie, jaka to karkołomna, ciężka, a przede wszystkim długa droga dochodzenia do sprawiedliwości. Zauważyli to także sędziowie NSA, którzy zaproponowali zmiany, które mają ułatwić życie podatnikom.

Spór z fiskusem, jak walka z wiatrakami

Obecnie, jeżeli NSA wyda wyrok korzystny dla podatnika,  uchyla on w ten sposób tylko decyzję fiskusa. Oznacza to, że organ podatkowy ponownie rozpatruje sprawę, aby wydać nową decyzję. W dodatku może odwlekać termin załatwienia sprawy. W konsekwencji , w szczególnych przypadkach podatnicy czekają nawet do trzech lat na jego decyzję.

W dodatku fiskus może wydać nieco inną decyzję od tej, która wynika z wyroku sądu. Wszystko zależy od tego, czy w takim wyroku znajdzie on jakąś lukę. Może się także tłumaczyć swoją własną interpretacją decyzji sądu.

Ma być lepiej dla podatnika

donosy i szpiegowanie»Żona z sąsiadem doniosą do skarbówki
Sędziowie NSA zaproponowali więc zmiany w ustawie*, które mają pomóc podatnikowi w szybszym zakończeniu sprawy z fiskusem. Chcą oni, aby sąd miał możliwość orzekania merytorycznego. Oznacza to, że to właśnie sąd wskazałby konkretny sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcia. Fiskus nie musiałby wydawać kolejnej decyzji – sprawa zostałaby załatwiona o wiele szybciej.

Lepiej pilnowany ma być także czas, w którym organ podatkowy ma zastosować się do wyroku. Jeżeli nie uczyni tego w ciągu 2 miesięcy, zostanie nałożona na niego kara w wysokości o 1 do nawet 10 tys., zł.

- Skrócenie przewlekłości drogi procesowej nie da się ocenić inaczej, jak tylko pozytywnie. Co więcej, statystycznie patrząc, wyroki sadu znacznie częściej działają na korzyść podatników, niż na rzecz organów skarbowych. To dodatkowo może przekonać organy podatkowe do szybkiego działania w sprawach przed nimi podjętych – ocenia Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

* Projekt zmian ustawy z 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270)

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~bbb
to jest tak jakby diabel proponowal ile swieconej wody nalezy uzyc - ocknijcie sie ludziska popatrzcie na wyroki wsa i nsa w 98% procentach sa po stronie fiskusa czyli panstwa zaprzeczajac zdrowemu rozsadkowi czy wy tego nie widzicie ? to poczytakcie sobie chociazby wyrok o pozyczce udzielonej synowi przz matke itp
~JAW
Pomysł cieszy, bo w Polsce mamy komunizm, ale od pomysłów do czynów w RP droga często bywa dłuższa niż w PRL.
~Obywatel
A komu US będzie płacił tę karę? Czy to nie jest przekładanie z jednej kieszeni do drugiej? A może US to druga kieszeń ale w innych spodniach niż budżet?!
~Markus123
Cieszy że w ogóle coś się zmienia, ale w Polsce realny socjalizm skończył się 20 lat temu, czy ktoś policzył ile firm i poszczególnych przedsiębiorców wwykończył tym czasie fiskus? - wystarczy przypomnieć JTT, Romana Kluskę i tego piekarza co rozdawał biednym chleb za darmo a potem go VATem dobili.
Moi drodzy to nie jest tylko
Cieszy że w ogóle coś się zmienia, ale w Polsce realny socjalizm skończył się 20 lat temu, czy ktoś policzył ile firm i poszczególnych przedsiębiorców wwykończył tym czasie fiskus? - wystarczy przypomnieć JTT, Romana Kluskę i tego piekarza co rozdawał biednym chleb za darmo a potem go VATem dobili.
Moi drodzy to nie jest tylko problem fiskusa ale i naszego sądownictwa - jeśli ktoś szukał sprawiedliwości w tej szacownej instytucji w Polsce to na własnej skórze się przekonał jak to wygląda - ja dwukrotnie próbowałem i dziękuję.... raz wygrałem sprawę z dłużnikiem (firmą jednoosobową) o zwrot 60 tys. za niezapłacone faktury (ale nie tylko ja się z nim procesowałem) - trwało to ok. 3 lat, a w tzw. między czasie facet rozparcelował majątek i wyparował z Polski - nie była to sprawa kryminalna tylko gospodarcza więc facet nie siedział w pudle tylko robił swoje... Ja wygrałem, ale komornik nie miał od kogo ściągnąć dla mnie tych 60 tys. ale wiecie co było najlepsze - po jakimś czasie otrzymałem nakaz pokrycia kosztów sądowych - bagatelka 10,2 tys. zł. Jak się zapewne domyślacie kosztami sądowymi został obciążony przegrany, ale skoro od niego nie można było wyegzekwować - bo zniknął - to przecież ktoś musiał za to zapłacić - tym ktosiem byłem JA.
Druga sprawa - zostałem okradziony przez pracownika, ale w sądzie to mnie traktowano jak złoczyńcę, bo po pierwsze to ja musiałem dowieść, że zostałem okradziony , co oczywiście nie jest łatwe, bo jak ktoś ci zwędzi z kasy forsę, to nie zostawia karteczki - przywłaszczyłem sobie twoje pieniądze i nie zamierzam ich zwrócić... data i podpis a takie dowody byłyby najlepsze dla sądu przy czym jeszcze poddano by w wątpliwość, czy to autentyczny list z oryginalnym podpisem sprawcy - paranoja. Dane odzyskane z komputera pracownika to przecież żaden dowód, a poza tym czy ja nie przekroczyłem prawa czytając korespondencję pracownika - czy to korespondencja prywatna, czy służbowa - trzeba to wyjaśnić, a nie to że zostałem okradziony.
Mówiąc krótko jeśli żyjecie w błogiej nieświadomości, że sądy i urzędy skarbowe działają u nas sprawnie i efektywnie, to żyjcie sobie tak dalej - zazdroszczę Wam - i omijajcie te instytucje z daleka, myślę że przez kolejne 20 lat.
Pozdrawiam wszystkich przedsiębiorców w tych trudnych czasach, a do PSL-u i tak się nie zapiszę:)

~Spoxman
Te 10 tysięcy powinien płacić konkretny urzędnik, a nie urząd.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki