REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy energetyczne dobrym kąskiem dla inwestorów giełdowych

2005-07-11 10:18
publikacja
2005-07-11 10:18
Na polskiej giełdzie jest niewielu przedstawicieli branży energetycznej, którą analitycy na cały świecie uważają za jedną z najbezpieczniejszych, tuż obok bankowej. Jednak w najbliższym czasie zmieni się to za sprawą Enei i Elektrowni Kozienice.

Na warszawskiej giełdzie notowane są tylko lokalne elektrociepłownie: wrocławska Kogeneracja i MPEC oraz Elektrociepłownia Będzin. W najbliższym czasie na parkiet trafią prawdziwi giganci krajowego sektora energetycznego. Chodzi o dystrybutora energii Enea i producenta – Elektrownię Kozienice.

Pod koniec czerwca obie spółki otrzymały zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na sprzedaż akcji inwestorom. Jako pierwsza zadebiutuje elektrownia z Kozienic (7 listopada), która należy do jednych z największych producentów energii w kraju. Jednak w Polsce mamy do czynienia z nadprodukcją energii. W związku z tym spółkę czeka walka o rynek. Niewykluczone, że jeszcze przed jesienną ofertą firmę wzmocni duży inwestor branżowy. Obecnie skarb państwa ma sześciu kandydatów, którym proponuje co najmniej 10 proc. akcji elektrowni. Wśród nich są największe firmy energetyczne w Europie oraz Enea.

Kilka dni po 7 listopada na giełdzie ma zadebiutować Enea. Powstała ona w 2003 roku w wyniku konsolidacji zakładów energetycznych z Poznania, Szczecina, Gorzowa, Bydgoszczy oraz Zielonej Góry. Spółka w przeciwieństwie do Kozienic nie musi obawiać się konkurencji. Ze względu na potrzebę budowy sieci dystrybutorzy to monopoliści, a Enea dostarcza prąd dla 20 proc. kraju.

Na dojrzałych rynkach akcje spółek energetycznych kupują ci, którzy liczą na niższe, ale pewniejsze zyski. Dystrybutorzy energii nie są z reguły podatni na pogorszenie koniunktury gospodarczej.

Zarówno Enea jak i Kozienice wzorem PKO BP, WSiP, czy Zelmer zastosują model sprzedaży akcji drobnym inwestorom z dyskontem. Planują dla nich rabat w wysokości 2-4 proc.

Oferty obu spółek są łakomym kąskiem dla majętnych funduszy emerytalnych i inwestycyjnych oraz dla zagranicznych inwestorów. W obu oferentach drzemią ogromne rezerwy potencjalnych zysków oraz, wzorem zachodnich firm energetycznych, zapowiadają oni wypłatę corocznej dywidendy. Na ten cel zamierzają przeznaczać nawet jedną piątą osiąganych zysków.

M.K.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki