Fiński minister spraw zagranicznych Erkki Tuomioja wezwał Unię Europejską, ONZ i Rosję, by wspólnie działały na rzecz powstrzymania fali przemocy na Ukrainie. Jego zdaniem, żadna z wymienionych stron nie może być zainteresowana powstaniem na Ukrainie sytuacji przypominającej wojnę domową.
Minister podkreślił, iż to sami Ukraińcy powinni decydować, jak będą wyglądały ich stosunki z sąsiadami. Droga do tego - dodał - prowadzi poprzez powołanie nowego rządu i przeprowadzenie nowych wyborów prezydenckich.
Natomiast Kristi Raik - jedna z czołowych ekspertów zajmujących się problematyką rosyjską i ukraińską w helsińskim Instytucie Polityki Międzynarodowej - stwierdziła w wypowiedzi dla fińskich mediów, że nie ma już szans na kompromisowe rozwiązanie ukraińskiego konfliktu. Jej zdaniem, prezydent Wiktor Janukowycz nie chce wypuścić władzy z rąk, przekonany, że sam sobie poradzi w tej sytuacji, lecz - według Raik - trudno sobie wyobrazić, by mogło mu się to udać. Najgroźniejszym tego skutkiem może być rozpad Ukrainy - uważa fińska ekspert.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Michał Haykowski, Sztokholm/em/
































































