REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fatalna sytuacja absolwentów uczelni. Przegrali z pandemią i doświadczeniem

2021-07-06 06:46
publikacja
2021-07-06 06:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Nawet młodzi z dyplomem uczelni wyższej mieli problem ze znalezieniem pracy w czasie koronakryzysu. Wyjątkiem byli lekarze - pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

Fatalna sytuacja absolwentów uczelni. Przegrali z pandemią i doświadczeniem
Fatalna sytuacja absolwentów uczelni. Przegrali z pandemią i doświadczeniem
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

Jak czytamy w "Rz", kolejne lockdowny i obostrzenia negatywnie wpłynęły na sytuację osób rozpoczynających karierę zawodową. "Pokazuje najnowsza edycja badania ekonomicznych losów absolwentów szkół wyższych (ELA), które +Rzeczpospolita+ przedstawia jako pierwsza. Absolwentom z 2019 roku trudniej było znaleźć pracę w roku 2020 i częściej rejestrowali się jako bezrobotni" - informuje dziennik.

Według Moniki Fedorczuk, ekspertki Konfederacji Lewiatan, przyczyną tego, szczególnie na początku pandemii, była duża niepewność pracodawców odnośnie do losów firmy i potencjalnych obostrzeń. "W II i III kwartale pracodawcy nie zwalniali pracowników, ale ograniczali rekrutację. Gdy o to samo stanowisko ubiegał się kandydat z doświadczeniem zawodowym i taki bez stażu pracy, częściej wybierano pierwszą osobę" – przypomina Fedorczuk z rozmowie z "Rz".

Utrudnienia w wejściu na rynek pracy - jak podaje dziennik - w szczególności dotyczyły absolwentów studiów I i II stopnia (tzw. studia licencjackie i magisterskie), za to prawie ominęły absolwentów studiów jednolitych (np. medycznych). "O ile w lipcu i sierpniu 2020 r. także w tej grupie ryzyko bezrobocia nieznacznie wzrosło, o tyle w listopadzie i grudniu było już niższe niż w przypadku wcześniejszych roczników. Wynika to z odmiennej sytuacji młodych lekarzy, którzy pod koniec 2020 roku zostali wciągnięci do walki z Covid-19" - tłumaczy gazeta.

Wakacje na giełdzie

Z badań ELA wynika ponadto - jak czytamy - że pierwsze miesiące pandemii uderzyły także w zarobki absolwentów, choć nieco słabiej. "W czerwcu i lipcu stawki na wejście spadły do poziomów sprzed roku czy nawet poniżej, ale w kolejnych miesiącach sytuacja się ustabilizowała i już w grudniu pracodawcy kusili młodych wyższymi płacami. I tak, średnia płaca magistra, który uzyskał dyplom w 2019 r., przez pierwszy rok pracy wynosiła 4 tys. zł, a magistra, który skończył studia w 2018 r. – 3,56 tys. zł" - pisze "Rzeczpospolita". (PAP)

mkr/ pat/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
_xyz
Musza zgłosić się do Sobolewskiego. On w jakiejś spółeczce skarby państwa ich umieści.
zenonn
Przecież brakuje lekarzy, informatyków.
Ci co studiowali różnorakie ...logia, studiowali dla siebie.
Wielu już w czasie studiów najmowało się do pracy.
Zostaje praca dorywcza, niebawem zbieranie owoców,...
Nawet w dyskontach stawiają kasy samoobsługowe.
zenonn
Bez znajomości, po studiach w jednym miejscu pracy spotkają się politolodzy, geolodzy, marketingowcy, logistycy i cała reszta. Wszystkich połączy jedno - PUP.
bezimienov
Nikogo kolego nie brakuje. Jeżeli jednak twierdzisz, że brakuje lekarzy, to porozmawiaj z jakimś absolwentem tego kierunku i zapytaj się, jak wygląda sprawa z "załatwieniem" sobie dobrego stażu lub specjalizacji i przygotuj się na falę bluzgów.

Co do "yynformatykófff" to również jest to medialna ściema.
Nikogo kolego nie brakuje. Jeżeli jednak twierdzisz, że brakuje lekarzy, to porozmawiaj z jakimś absolwentem tego kierunku i zapytaj się, jak wygląda sprawa z "załatwieniem" sobie dobrego stażu lub specjalizacji i przygotuj się na falę bluzgów.

Co do "yynformatykófff" to również jest to medialna ściema. W branży brakuje jedynie specjalistów z wąskich dziedzin z 10 latami doświadczenia w technologiach, które są na rynku od 5 lat (ech te magiczne i yntelygentne inaczej pracownice działów HR). Juniorów nie potrzeba, "średniaków również" a obecnie, po darmowym udostępnieni "github co-pilot" przez MałegoMiękkiego, można wnioskować, że zapotrzebowanie na juniorów całkiem zaniknie. Pojawi się za to zapotrzebowanie na osoby po mocnych studiach matematycznych - których w Polsce obecnie nie ma, gdyż cała branża skieruje się w stronę analizy danych, statystyki, modeli matematycznych czy AI. Czasy klepania stronek w html'u bezpowrotnie minęły (kilka lat temu)
nostsherlock
Przed "pandemią" było to samo, a to dlatego, że na uczelnie przygotowują do pracy na rynku, który nie istnieje
gronostaj
Poza studiami technicznymi i medycznymi to chyba nie ma sensu w ogóle studiować.

Ze studiami technicznymi też trzeba uważać, bo nasze politechniki są lata świetlne za konkurencją z Zachodu.
marekpoznan
Niezupełnie, firmy teraz nie chcą brać początkujących bo takich ciężko się wdraża jak nie przychodzą do biura.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki