Po wzmożonych próbach przywrócenia Grand Prix Bahrajnu do kalendarza Formuły 1, FIA ostatecznie zdecydowała, że wyścig na Półwyspie Arabskim nie zostanie jednak rozegrany w sezonie 2011.
Za nie rozgrywaniem wyścigu najbardziej opowiadały się zespoły zrzeszone w organizacji FOTA. Według większości nowy termin GP Bahrajnu mocno nadwyrężał i tak już napięty kalendarz, a przesunięcie wyścigu w Indiach na rzecz właśnie Bahrajnu grudzień, całkowicie nie wchodziło w grę ze względu na to, że zespoły miałyby później zbyt mało czasu na przygotowanie się do sezonu 2012. Kolejną przeszkodą były kwestie logistyczne.

"Nawet jeśli Światowa Rada Sportów Motorowych wyraziła się pozytywnie odnośnie rozegrania wyścigu o GP Bahrajnu 30. października, zrozumieliśmy, że ten termin nie uzyskałby i tak aprobaty ze strony zespołów. Całkowicie rozumiemy ich decyzję" - powiedział odpowiedzialny za organizację wyścigu Zayed R Alzayani. "Bahrajn zawsze starał się odgrywać pozytywną rolę w Formule 1, a w szczególności na Środkowym Wschodzie. Liczymy, że tak będzie w przyszłości" - dodał szef wyścigu.





























































