REKLAMA

Eurocash chce w '14 poprawić przychody i marże (wywiad)

2014-02-28 17:42
publikacja
2014-02-28 17:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Grupa Eurocash, której EBITDA w 2013 roku spadła o 18 proc. rdr, chce w tym roku poprawić zarówno marże, jak i przychody - poinformował w rozmowie z PAP Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Eurocashu.

"Chcielibyśmy powrócić do ścieżki wzrostów. 2013 rok to był pierwszy rok od czasu naszego debiutu giełdowego, gdy wyniki nam spadły. W tym roku będziemy się starali je poprawić" - powiedział PAP Owczarek.

W 2013 roku zysk netto grupy wyniósł 221 mln zł (spadek o 11,7 proc. rdr), EBIT 285,7 mln zł (spadek o 24,2 proc.), EBITDA 402,1 mln zł (spadek o 18 proc.), a przychody 16,54 mld zł (spadek o 0,43 proc.)

Celem na ten rok jest zarówno poprawa marż, jak i przychodów.

Wakacje na giełdzie

"Naszym celem na ten rok jest wzrost sprzedaży, nie tylko dlatego, że może dojść 2-2,5 mld zł rocznego obrotu Kolportera. Chodzi nam o prawdziwy, organiczny wzrost" - powiedział Owczarek.

Pytany o satysfakcjonujący poziom marż w tym roku, odpowiedział: "Chcielibyśmy powrócić do wcześniejszych poziomów marż".

W całym 2013 roku marża brutto spadła o 0,66 p.p. do 10,12 proc.

Pytany o pierwsze dwa miesiące tego roku, Owczarek odpowiedział: "W pierwszym kwartale dalej obserwujemy zmienność".

WOJNA CENOWA SPOWODOWAŁA SPADEK MARŻ

Eurocash nie jest zadowolony z wyników 2013 roku, a w szczególności z czwartego kwartału. Zysk netto grupy Eurocash w czwartym kwartale 2013 roku wyniósł 74,8 mln zł wobec 120,9 mln zł zysku rok wcześniej i był niższy o 29 proc. od konsensusu na poziomie 105,8 mln zł zysku. EBITDA wyniosła 124,1 mln zł (spadek o 36,2 proc. rdr) i była niższa o ponad 28 proc. od oczekiwań rynkowych.

"Dla wszystkich graczy na tym rynku to był wyjątkowo ciężki rok. Mieliśmy relatywnie słaby popyt wewnętrzny, a z drugiej strony wszyscy walczyliśmy, by pozyskać klienta i go utrzymać. Kilkukrotnie pojawiały się symptomy pokazujące, że następuje poprawa, a potem kolejne miesiące pokazywały co innego, a czwarty kwartał okazał się szczególnie słaby dla całego rynku" - powiedział Owczarek.

"W tym kontekście w czwartym kwartale przy słabym rynku nie zrealizowaliśmy naszych celów. Ciągle dużo uwagi skupiliśmy na integracji z Tradisem. Skonsolidowana sprzedaż jest płaska rok do roku, ale w praktyce pokryliśmy ok. 200 mln zł straty wynikającej z rozwiązania kontraktu na obsługę sieci Stokrotka. Z tej perspektywy sprzedaż nie była naszym największym problemem w czwartym kwartale i w całym 2013 roku. Natomiast w związku ze zwiększoną presją ze strony innych graczy na rynku takich jak Biedronka i my musieliśmy reagować na obniżki cen na rynku. W połączeniu z kwestią integracji Tradisu, to był główny czynnik naszych problemów. W czwartym kwartale marża brutto spadła o ponad 1 proc., co przy skali działalności Eurocashu oznacza 45 mln zł" - dodał członek zarządu Eurocashu.

Skonsolidowana marża brutto w czwartym kwartale 2013 roku spadła o 1,13 p.p. i wyniosła 10,92 proc. wobec 12,04 proc. w czwartym kwartale 2012 roku.

W TRADISIE POTRZEBNA WIĘKSZA SPRZEDAŻ

Kontynuowana jest integracja systemów logistycznych Eurocashu i Tradisu.

"Nie spodziewam się zawirowań z tym związanych. Pierwsze dwa magazyny, w Krośnie i Lublinie, działają już na jednej zunifikowanej platformie logistycznej dla +starego+ Eurocashu i Tradisu. Integracja to duży proces, rozłożony na kilka miesięcy 2014 roku. Większość elementów z nią związanych zostanie zakończona w pierwszej połowie roku" - powiedział Owczarek.

Przypomniał, że na początku ubiegłego roku spółka miała problem z integracją Tradisu związany z kontrolą marż, przez co obniżyła poziom cen.

"Podczas całego roku odzyskaliśmy kontrolę nad marżami, ale żeby przyniosło to widoczne efekty, musimy w Tradisie zwiększyć wolumeny sprzedaży. Do tej pory utraciliśmy część sprzedaży, co było związane po pierwsze z brakiem kontraktu ze Stokrotką, co w całym 2013 roku oznaczało ubytek 395 mln zł, a po drugie czyściliśmy bazy danych klientów hurtowych. Sama sprzedaż do klientów franczyzowych rośnie z kolei bardzo szybko" - powiedział członek zarządu.

"Teraz zatem, przy ustabilizowanej marży, musimy się skupić na działaniach prosprzedażowych, związanych z pozyskiwaniem klientów niezależnych, innym zarządzaniem siłami sprzedaży, z nową polityką cenową, nowymi systemami lojalnościowymi" - dodał.

CELEM DALSZA OBNIŻKA ZADŁUŻENIA

Eurocash chce dalej redukować zadłużenie. Na koniec ubiegłego roku zadłużenie netto grupy Eurocash wynosiło prawie 578 mln zł wobec ponad 798 mln zł na koniec 2012 r. Wskaźnik długu netto do EBITDA poprawił się tym samym do 1,4x wobec 1,6x przed rokiem.

"Dług cały czas spada i gdyby nie duże podwyżki akcyzy na alkohol i związany z tym wzrost zapasów, to wskaźnik długu netto do EBITDA byłby dużo bliżej 1x" - powiedział Owczarek.

"Wygenerowaliśmy ponad 540 mln zł gotówki operacyjnej, co przy EBITDA na poziomie 402 mln zł oznacza, że wygenerowaliśmy ponad 100 proc. gotówki z EBITDA. Jesteśmy w stanie nawet w ciężkich czasach generować gotówkę" - wskazał.

"W tym roku będziemy dalej zmniejszać zadłużenie. Co roku generujemy z EBITDA co najmniej 75 proc. gotówki. Dopóki nie ma akwizycji, wszystko idzie na spłatę długu" - dodał.

Eurocash podtrzymuje, że będzie chciał wypłacić dywidendę z ubiegłorocznego zysku.

"Będziemy chcieli utrzymać naszą dotychczasową politykę, a więc rekomendować wypłatę dywidendy. Za wcześnie mówić o wysokości, nasza polityka zakłada wypłatę do 50 proc. zysku" - powiedział Owczarek.

Z zysku za 2012 r. Eurocash wypłacił 0,90 zł dywidendy na akcję.

Anna Pełka (PAP)

pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki