REKLAMA

Chiny: Zero nowych lokalnych zakażeń koronawirusem

2020-03-19 02:44, akt.2020-03-19 20:53
publikacja
2020-03-19 02:44
aktualizacja
2020-03-19 20:53

Wzrasta liczba ofiar i zachorowań na koronawirusa na świecie. Na razie centrum pandemii znajduje się w Europie. Poszczególne rządy wprowadzają kolejne restrykcje dla obywateli, a pakiety pomocowe dla przedsiębiorców.

/ fot. IPA / BACKGRID / BACKGRID UK

Włochy: Do 3405 wzrosła liczba zmarłych zakażonych koronawirusem

427 osób zakażonych koronawirusem zmarło w ciągu doby we Włoszech - ogłosił w czwartek szef Obrony Cywilnej Angelo Borrelli. Tym samym łączna liczba zmarłych wzrosła do 3405 i przekroczyła bilans w Chinach, gdzie oficjalnie zanotowano dotąd 3245 zgonów.

Od środy jest we Włoszech 4480 nowych zakażeń, co oznacza, że obecnie jest ponad 33 tys. zarażonych. Dotąd potwierdzonych zostało 41 tysięcy przypadków zakażenia.

Od początku obecnego kryzysu we Włoszech wyleczono 4400 chorych na Covid-19.

Na oddziałach intensywnej terapii przebywa prawie 2500 osób. W ciągu jednego dnia liczba ta wzrosła o 241.

Szczyt zachorowań zbliża się - podkreślono na czwartkowej konferencji prasowej w siedzibie Obrony Cywilnej w Rzymie.

W Lombardii, na północy Włoch, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza, liczba zmarłych wzrosła w czwartek do 2168. Zakażonych jest tam prawie 20 tysięcy osób. W Mediolanie w ciągu jednego dnia stwierdzono ponad 600 nowych przypadków.

Obecny na konferencji w Wiecznym Mieście prezes włoskiego stowarzyszenia pediatrów Alberto Villani poinformował, że dotychczas zachorowało w Italii 300 dzieci. "Nie ma wśród nich ofiar ani ciężkich przypadków" - wyjaśnił.

"To powinno uspokoić bardzo rodziców i dziadków. Muszą wiedzieć, że nie ma problemu pediatrycznego", "w chwili obecnej koronawirus sam w sobie nie stanowi problemu dla dzieci" - zapewnił Villani.

Zaapelował także do wszystkich rodaków, aby nie nosili bez potrzeby maseczek ochronnych, bo te niezbędne są przede wszystkim dla pracowników służby zdrowia.

"Noszenie maseczki nie ma sensu, jeśli utrzymuje się dystans od innych" - przekonywał włoski lekarz.

Grecja: 46 kolejnych zakażeń koronawirusem

W Grecji potwierdzono w czwartek 46 nowych przypadków zakażenia koronawirusem oraz dwa kolejne zgony, wywołane Covid-19 - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. W sumie w Grecji zakażone są 464 osoby, sześć zmarło.

Sotiris Ciodras, koordynator ministerstwa zdrowia ds. pandemii koronawirusa, powiedział, że stopniowo potwierdzane są szacunki, mówiące iż w Grecji ostatecznie może zarazić się wirusem SARS-CoV-2 co najmniej 2–3 tys. osób. Dodał, że 19 osób zostało wyleczonych.

Premier Grecji Kyriakos Micotakis oświadczył, że pandemia koronawirusa będzie wielkim testem dla gospodarki jego kraju i ogłosił wdrożenie pakietu o wartości 10 mld euro na środki do walki z kryzysem. Wyjaśnił, że pieniądze będą pochodzić zarówno z budżetu państwa, jak i z funduszy strukturalnych UE.

Grecja już ponad tydzień temu zamknęła wszystkie szkoły, uczelnie i inne placówki edukacyjne. Następnie zamknięto wszystkie kawiarnie, bary, kluby sportowe i place zabaw, a także najsłynniejszy zabytek starożytnej Grecji - Akropol w Atenach i wszystkie inne muzea oraz stanowiska archeologiczne na terenie całego kraju.

WHO: aktualnie ponad 125 tys. zakażeń, głównie w Europie i Bliskim Wschodzie

W sumie od wybuchu epidemii w Chinach w grudniu 2019 r. do czwartku rano zarejestrowano na świecie ponad 220 tys. przypadków tego zakażenia oraz ponad 10 tys. zgonów. Jednocześnie prawie 86 tys. pacjentów wyzdrowiało. Zdecydowana większość z nich jest w Chinach.

Aktualnie na świecie jest 125 tys. zakażeń wywołanych koronawirusem SARS-CoV-2. Chodzi o osoby, które wciąż są zainfekowane tym patogenem i jeszcze go nie zwalczyły. Spośród tych pacjentów 118,4 tys., czyli 95 proc., wykazuje jedynie łagodne lub umiarkowane objawy zakażenia. Jedynie u 6,8 tys. chorych dolegliwości są poważne lub wręcz krytyczne - informuje WHO.

Zdecydowana większość aktualnych zakażeń jest w Europie i na Bliskim Wschodzie, gdzie rozwijają się dwa największe ogniska pandemii. Trzecie duże ognisko rozwija się w USA.

W Chinach epidemia wygasła. W ciągu ostatniej doby nie wykryto tam żadnej lokalnej infekcji koronawirusem. Odnotowano w tym okresie 34 nowe zakażenia, ale dotyczą one jedynie osób, które przyjechały z zagranicy.

Dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus apeluje, żeby poszczególne kraje na świecie podejmowały kompleksowe działania walk z pandemią, polegające głównie na wykrywaniu zakażeń, testowaniu, izolowaniu chorych i leczeniu oraz śledzeniu możliwych transmisji infekcji.

Wielka Brytania: kolejne 29 osób w Anglii zmarło z powodu koronawirusa

Kolejne 29 osób w Anglii zmarło z powodu koronawirusa - podało w czwartek po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia. To oznacza, że liczba zgonów w całym Zjednoczonym Królestwie wynosi co najmniej 134.

Wcześniej w czwartek poinformowano o pierwszym od początku epidemii zgonie w Irlandii Północnej. Była ona dotychczas ostatnią częścią składową Zjednoczonego Królestwa bez ofiar śmiertelnych.

Zdecydowana większość zgonów ma miejsce w Anglii. Wraz z 29 osobami, o śmierci których poinformowano w czwartek, ta liczba wzrosła do 128. Zmarli byli w wieku od 47 do 96 lat i wszyscy mieli też inne dolegliwości zdrowotne.

W Szkocji dotychczas były trzy zgony na Covid-19, zaś w Walii - dwa.

Brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że przedstawiany codziennie po południu bilans przeprowadzonych testów, zakażeń oraz zgonów dla całego kraju w czwartek zostanie podany w późniejszych godzinach. Według stanu na środę rano od początku epidemii wykryto 2626 przypadków koronawirusa.

Niemcy: już prawie 11 tys. zakażonych

Instytut Roberta Kocha poinformował w czwartek, że zakażonych koronawirusem w RFN jest 10 999 osób, co oznacza wzrost zidentyfikowanych zachorowań o 2 801 przypadków w stosunku do dnia poprzedniego. Media niemieckie podają, że liczba zgonów wzrosła z 28 do 31.

W związku z dynamicznie rosnącą krzywą zakażeń, politycy nie wykluczają wprowadzenia dalszych obostrzeń, mających na celu ograniczenie kontaktów międzyludzkich. Pierwsze niemieckie miejscowości zaczyna obejmować zakaz opuszczania mieszkań.

Włochy: ponad 53 tysiące ukaranych za złamanie przepisów o walce z epidemią

Ponad 53 tysiące osób zostało ukaranych we Włoszech w ciągu ośmiu dni za złamanie przepisów o walce z epidemią koronawirusa - podało w czwartek MSW w Rzymie. Dotychczas skontrolowano 1,2 miliona ludzi w całym kraju.

Rządowy dekret wprowadził między innymi zakaz opuszczania domu bez uzasadnionego powodu wynikającego z pracy, kwestii zdrowotnych lub innych pilnych potrzeb, jak zakupy artykułów spożywczych. Za naruszenie tego rozporządzenia grozi kara do 206 euro lub nawet trzy miesiące aresztu.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Włoch poinformowało, że tylko w środę policja skontrolowała ponad 200 tysięcy osób. 8200 zostało spisanych i ukaranych, w tym także za złożenie fałszywej deklaracji dotyczącej powodu wyjścia z domu.

Prowadzone są też kontrole w placówkach handlowych pod kątem przestrzegania przepisów o zachowaniu środków bezpieczeństwa i zakazie otwierania innych sklepów niż spożywcze. Sprawdzono 643 tysiące sklepów, kary wymierzono w 1600 z nich.

Wojskowe ciężarówki wywożą trumny z ciałami zmarłych z Bergamo

Wojskowe ciężarówki zaczęły wywozić trumny z ciałami zmarłych z Bergamo na północy Włoch, ogniska epidemii koronawirusa, do innych miast w celu poddania ich kremacji. Nocne zdjęcia kolumny pojazdów media określają w czwartek jako jeden z najbardziej przerażających obrazów.

W pierwszym takim "transporcie grozy" - jak go określono - wywieziono 60 trumien.

Przewiezienie ciał do innych miast w celu przeprowadzenia kremacji jest konieczne, bo służby w Lombardii nie są w stanie wykonać wszystkich tych czynności. Brakuje też miejsc w kostnicach w rejonie Bergamo.

W ostatnich tygodniach zmarło tam około 500 osób zakażonych koronawirusem.

Luksemburg wprowadził stan wyjątkowy

W Luksemburgu jak dotąd stwierdzono 335 zakażeń koronawirusem, cztery osoby zmarły - informują władze tej kraju. Premier Xavier Bettel, po decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, podkreślił, ze ludzkie życie jest ważniejsze niż finanse kraju.

W środę liczba potwierdzonych przypadku wynosiła 203, a zgonów - dwa.

Bettel zwołał konferencję prasową, podczas której ogłosił stan wyjątkowy, ponieważ liczba przypadków choroby gwałtownie rośnie. Decyzja rządu musi być jeszcze poparta przez parlament, który ma to na 10 dni. Stan wyjątkowy może trwać do 30 dni.

Bettel podkreślił również, jak ważne jest pozostanie w domach i przypomniał, że na tych, którzy nie będą stosowali się do zaleceń władz, służby mogą nałożyć wysokie grzywny.

Zgodnie z zarządzaniem władz domy w Luksemburgu można opuszczać tylko w wyjątkowych okolicznościach. Chodzi o zaopatrzenie w żywność, farmaceutyki, wizyty u lekarza, przejazd do miejsca pracy, pomoc i opiekę nad osobami starszymi, małoletnimi, osobami niepełnosprawnymi, czy zajęcia sportowe na wolnym powietrzu, indywidualnie lub ograniczone do osób mieszkających razem.

Bettel wyjaśnił, że w najbliższych dniach może wystąpić punkt kulminacyjny nowych infekcji. Dlatego szkoły pozostają zamknięte do odwołania.

Premier powtórzył, że supermarkety pozostaną otwarte - nie ma potrzeby robienie ogromnych zakupów. Klienci powinni płacić kartą kredytową, a nie gotówką.

Bettel podziękował personelowi medycznemu, pracownikom supermarketów i wszystkim innym, którzy wypełniają kluczowe obowiązki w tym trudnym okresie.

W czasie stanu wyjątkowego rząd będzie mógł wprowadzić nowe ustawy, które wejdą w życie natychmiast, bez konieczności uzyskiwania zgody parlamentu. Środki podjęte w stanie wyjątkowym przestaną obowiązywać po zakończeniu kryzysu.

Chiny zgłosiły zero nowych lokalnych zakażeń koronawirusem w ciągu doby

Po raz pierwszy w Wuhanie, pierwotnym ognisku pandemii, nie odnotowano w ciągu doby żadnej nowej infekcji. W poniedziałek i wtorek miasto zgłosiło po jednym nowym przypadku. W prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, nie potwierdzono nowych zakażeń od ponad dwóch tygodni.

W całym Hubei nie ma obecnie również żadnej osoby, u której podejrzewa się zakażenie. Władze Wuhanu zaczęły bardzo ostrożnie rozluźniać surowe środki kwarantanny, wprowadzone tam pod koniec stycznia. "Mieszkańcy osiedli, na których od 14 dni nie było nowych potwierdzonych ani podejrzewanych infekcji, mogą wychodzić na spacer w maseczkach ochronnych" - powiedział PAP mężczyzna o nazwisku Li z Wuhanu.

W Chinach rośnie natomiast liczba przypadków uznanych za przywleczone z zagranicy, szczególnie w Pekinie, gdzie odnotowano ich w środę 21. Większość dotyczyła osób, które przyjechały z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, gdzie pandemia wciąż przybiera na sile.

Dziewięć przywleczonych infekcji stwierdzono w środę w prowincji Guangdong, dwie w mieście wydzielonym Szanghaj i po jednej w prowincjach Heilongjiang i Zhejiang – napisano w czwartkowym komunikacie komisji zdrowia. Łącznie w Chinach kontynentalnych potwierdzono już 189 takich przypadków.

Chińscy eksperci oceniają, że epidemia w Chinach została już prawie opanowana. Wicedyrektor Chińskiego Instytutu Biologii Molekularnej Gao Zhengliang ocenił w rozmowie z państwową prasą, że kraj wykonał już „99 ze 100 kroków” koniecznych do pokonania wirusa. Przestrzegł przy tym jednak, że jeśli pandemia wymknie się spod kontroli na świecie, „poświęcenia Chin zostaną umniejszone”.

Niektóre badania sugerowały, że koronawirus może się szerzyć wolniej w cieplejszym i wilgotniejszym klimacie. Eksperci, w tym przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przestrzegali jednak, że nie należy liczyć na to, iż wirus zniknie wiosną bez stanowczej interwencji służb sanitarnych. Wskazywano również, że patogen szerzył się także w klimacie tropikalnym, m.in. w Tajlandii i Singapurze.

Część naukowców twierdziła wcześniej, że być może koronawirus nie zostanie całkowicie wyeliminowany i będzie współistniał z ludzkością przez długi czas, podobnie jak grypa. Gao przestrzegł jednak przed takim scenariuszem, zwracając uwagę na znacznie wyższą śmiertelność wśród chorych na COVID-19 niż w przypadku grypy sezonowej. „Należy wciąż stanowczo przeciwdziałać koronawirusowi. Absolutnie nie można mu pozwolić na koegzystencję z ludźmi, jak w przypadku wirusa grypy” - powiedział ekspert.

Holandia: 409 nowych zakażeń, 18 nowych zgonów

Liczba zakażeń koronawirusem w ciągu ostatniej doby wzrosła w Holandii o 409 - do 2460. 18 osób zmarło, podnosząc łączną liczbę zgonów do 76 - poinformował w czwartek Krajowy Instytut Zdrowia Publicznego i Środowiska (RIVM).

Wśród 2460 zakażonych są 594 osoby pracujące w służbie zdrowia. Zmarli byli w wieku od 63 do 95 lat. Łącznie 489 pacjentów było lub jest hospitalizowanych.

Władze apelują o przestrzeganie podstawowych zasad higieny, w tym o mycie rąk i zasłanianie twarzy podczas kichania i kaszlu. Dodatkowo RIVM zaleca, aby Holendrzy przy powitaniach nie podawali sobie ręki. Restauracje i bary decyzją władz zostały zamknięte.

Szwajcaria: gwałtowny wzrost zakażonych

Badania pod kątem koronawirusa dały wynik pozytywny u 826 pacjentów w ciągu ostatniej doby; jest też 12 nowych zgonów - poinformowało w czwartek szwajcarskie Federalne Biuro Zdrowia Publicznego (BAG). To największy dotąd dzienny wzrost przypadków Covid-19 w tym kraju.

Łączna liczba wykrytych przypadków Covid-19 wzrosła do 3888. Bilans ofiar śmiertelnych to obecnie 33 osoby.

Jak zaznaczył podczas konferencji prasowej rzecznik BAG, 450 spośród 3888 pacjentów z pozytywnymi wynikami testów wciąż czeka na potwierdzenie drugim badaniem.

W środę władze Szwajcarii wprowadziły nowe obostrzenia mające powstrzymać epidemię koronawirusa. Zaostrzone zostały kontrole graniczne, a do krajów objętych zakazem wjazdu - Niemiec, Włoch, Francji i Austrii - dołączono też Hiszpanię. Zakazano też wjazdu obywatelom państw spoza strefy Schengen.

W reakcji na masowe wykupowanie lekarstw z aptek wprowadzono racjonowanie leków przeciwgorączkowych, w tym paracetamolu i ibuprofenu. Od czwartku jedna osoba może kupić jedno opakowanie leków dziennie.

Francja: kolejne 108 ofiar śmiertelnych wirusa

Francuska agencja zdrowia publicznego poinformowała w czwartek wieczorem, że w ciągu minionej doby liczba osób zmarłych z powodu koronawirusa wzrosła o 108 - do 372. Liczba zakażonych we Francji zwiększyła się o 41 proc. i wynosi 10 995; dzień wcześniej były to 9134 osoby.

"Liczba osób zakażonych podwaja się co cztery dni (...). Epidemia jest poważna oraz rozprzestrzenia się szybko i intensywnie" - powiedział podczas konferencji prasowej dyrektor generalny w resorcie zdrowia i solidarności Jerome Salomon.

Stan 1122 chorych jest bardzo ciężki i wymagają oni podtrzymywania funkcji życiowych; na oddziałach intensywnej terapii leczono 931 osób, przypadki bardzo ciężkie wzrosły o 20,5 proc. - dodał Salomon.

We Francji jest około 5 tys. łóżek połączonych ze sprzętem koniecznym do podtrzymywania funkcji życiowych, ale nie są równie dostępne we wszystkich regionach - podaje Reuters.

We wtorek w południe wszedł w życie nakaz pozostawania w domu, który będzie obowiązywał przez co najmniej dwa tygodnie.

Iran: 149 nowych ofiar śmiertelnych; łącznie już 1284

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Iranie zwiększyła się w ciągu doby o 149, do 1284 - poinformowało w czwartek tamtejsze ministerstwo zdrowia. Zaznaczono, że drugi dzień z rzędu odnotowano w kraju największy dobowy wzrost liczby zgonów od początku epidemii.

"Niestety, w ciągu ostatniej doby odnotowaliśmy też 1046 nowych przypadków infekcji koronawirusem" - powiedział wiceminister zdrowia Alireza Raisi. Tym samym liczba wszystkich zakażeń koronawirusem w Iranie wzrosła do 18407.

Według zestawień Światowej Organizacji Zdrowia wykryto tam najwięcej przypadków Covid-19 po Chinach i Włoszech, a kraj ten pozostaje największym ogniskiem pandemii na Bliskim Wschodzie.

Według danych ministerstwa zdrowia najwięcej nowych zakażeń odnotowano w prowincji Teheran - 137, następnie w prowincjach Isfahan - 108 i Gilan - 73.

W jedenastu spośród 31 prowincji "liczba infekcji spadła, ponieważ ludzie postępowali zgodnie z naszymi zaleceniami" - akcentował Raisi.

"Według naszych informacji, w Iranie co 10 minut z powodu koronawirusa umiera jedna osoba, a co godzinę 50 osób się nim zakaża" - napisał w czwartek na swoim Twitterze rzecznik ministerstwa zdrowia Iranu Kijanusz Dżahanpur.

Chorwacja: pierwsza ofiara śmiertelna koronawirusa

W Chorwacji zmarł 70-letni mężczyzna zakażony koronawirsuem, jest to pierwsza śmiertelna ofiara Covid-19 w tym państwie - poinformowały w czwartek chorwackie władze medyczne. Od początku epidemii w całym kraju odnotowano 102 przypadki zakażenia koronawirsuem.

Zostaną przeprowadzone dalsze badania mające sprawdzić, czy zmarły pacjent cierpiał na inne dolegliwości i czy Covid-19 był jedyną przyczyną jego zgonu - przekazała mediom na konferencji prasowej dyrektorka szpitala w mieście Pula Irena Hrstić.

Chorwacki instytut zdrowia publicznego zakomunikował w czwartek, że w całym kraju odnotowano do tej pory 102 przypadki zakażenia koronawirusem, pięć osób wyzdrowiało, jedna zmarła. Najwięcej infekcji zdiagnozowano w Zagrzebiu - 41, Rijece - 14 i w Puli - 10.

W czwartek weszły w życie wprowadzone przez rząd chorwacki na 30 dni ograniczenia mające spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa. Nieczynne są bary, restauracje, kina, sklepy inne niż spożywcze; nie działają szkoły i uniwersytety; zawieszono zgromadzenia religijne; zamknięto granice dla obcokrajowców chcących wjechać do Chorwacji.

Czechy. Rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem - 110 przypadków w ciągu doby

Czeskie ministerstwo zdrowia poinformowało w czwartek, że od poprzedniego dnia w kraju przybyło 110 przypadków zakażenia koronawirusem, co stanowi największy dotąd przyrost dobowy. Łącznie w Czechach potwierdzono dotąd 572 zakażenia SARS-CoV-2.

Ministerstwo zdrowia podało także, że w środę laboratoria przeprowadziły testy na obecność koronawirusa u 1738 osób; łącznie od wybuchu epidemii przeprowadzono ponad 9400 takich badań.

Minister zdrowia Adam Vojtiech powiedział w środę wieczorem, że w szpitalach przebywa 52 pacjentów, z czego pięć osób jest w stanie ciężkim. Trzech pacjentów wyzdrowiało, jak dotąd nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Najwięcej zachorowań notuje się w Pradze, w czwartek rano było to 198 przypadków. Podczas pobytu za granicą zaraziło się 44 proc. pacjentów.

Czwartek jest pierwszym dniem obowiązywania zakazu przebywania w przestrzeni publicznej bez ochrony nosa i ust. Czesi nie muszą używać profesjonalnych środków ochronnych, mogą zakrywać twarz chustami, szalami i maseczkami domowej roboty. Również w czwartek weszło w życie rozporządzenie, które nakazuje, by w godzinach 10–12 w sklepach spożywczych, aptekach i drogeriach obsługiwane były wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia. Ma to chronić osoby starsze, które należą do grupy podwyższonego ryzyka.

Również w czwartek zakomunikowano, że na dwa tygodnie przerwana zostaje produkcja w zakładach koncernu Hyundai w Noszovicach na Zaolziu. Pracownicy maja dostawać 70 proc. średniego wynagrodzenia - przekazał mediom rzecznik Hyundai Motor Manufacturing Czech Pavel Barvik. W tym zakładzie 12 marca uroczyście uruchomiono taśmę produkcyjną modelu Kona Electric, pierwszego samochodu elektrycznego produkowanego w Czechach. Planowano, że zakłady w 2020 r. opuści 30 tys. sztuk tych samochodów.

Hyundai dołączył do Skoda Auto, która wstrzymała produkcję w czeskich zakładach w środę wieczorem, oraz fabryk koncernu TCPA (Toyota Peugeot Citroen Automobile). Przemysł samochodowy zatrudnia w Czechach około 133 tys. osób, z czego 787 tys. pracuje w firmach współpracujących z finalnymi producentami. Przemysł motoryzacyjny odpowiada za 23 proc. eksportu tego kraju.

Belgia. 309 nowych infekcji koronawirusem i siedem zgonów w ciągu doby

309 nowych zakażeń koronawirusem stwierdzono w Belgii w ciągu ostatnich 24 godzin - poinformował we wtorek federalny resort zdrowia tego kraju. Liczba osób, u których stwierdzono do tej pory infekcje, wynosi 1795. Siedem kolejnych osób zmarło.

W szpitalach przebywa obecnie 634 pacjentów z COVID-19, chorobą wywołaną przez nowy koronawirus. To o 187 więcej w porównaniu do wczoraj. 130 osób przebywa na oddziale intensywnej terapii, a to wzrost o 30 osób. 88 osób jest podłączonych do respiratorów, a 22 więcej, niż dzień wcześniej.

Liczba ofiar śmiertelnych również rośnie: w sumie 21 Belgów zmarło z powodu nowego wirusa korony.

W Belgii w środę o godz. 12 zaczęły obowiązywać specjalne procedury dotyczące wychodzenia z domu i przemieszczania się w związku z pandemią koronawirusa. Ograniczenia dotyczące całej ludności mają potrwać co najmniej do 5 kwietnia.

Indonezja. Zatrzymano zgromadzenie religijne, prawie 9 tys. osób objęto kwarantanną

W Indonezji wstrzymano w czwartek masowe zgromadzenie prawie 9 tys. pielgrzymów muzułmańskich i poddano ich kwarantannie, by zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Podobne wydarzenie w Malezji związane jest z ponad 800 przypadkami zakażeń w regionie.

Zorganizowana przez muzułmański ruch misyjny Jamaat Tabligh czterodniowe spotkanie miało się odbyć na południu wyspy Celebes i nie zostało zatwierdzone przez władze.

Trzy tygodnie temu z inicjatywy tego samego ruchu odbyło się podobne masowe wydarzenie w stolicy Malezji, Kuala Lumpur, w trakcie którego zainfekowanych zostały dwie trzecie z 790 zakażonych osób w tym kraju, a także dziesiątki osób z innych państw.

Gubernator prowincji Celebes Południowy, Nurdin Abdullah, przekazał mediom, że służby medyczne badające ponad 8,6 tys. uczestników stwierdziły gorączkę u miejscowego mężczyzny, który został zabrany do szpitala.

"Ciężko pracowaliśmy nad tym problemem, angażując przywódców religijnych i siły bezpieczeństwa" - ocenił Abdullah. "Poinformowaliśmy pielgrzymów, że znajdujemy się w stanie zagrożenia koronawirusem i tylko wspólna dyscyplina może zatrzymać rozpowszechnianie się Covid-19" - dodał.

Sentot Abu Thoriq, członek komitetu organizacyjnego odwołanego wydarzenia, wyraził żal z powodu decyzji rządu o zlikwidowaniu zgromadzenia zaplanowanego ponad rok temu. "Zdrowie, choroba lub śmierć są przeznaczone przez Boga, wierzymy, że Bóg pobłogosławi i ochroni pobożnych" - zaznaczył.

Gubernator prowincji zapewnił, że 411 obcokrajowców z dziewięciu krajów, w tym Malezji, Singapuru i Arabii Saudyjskiej, zostanie odizolowanych w hotelu, a pielgrzymi z innych regionów Indonezji zostaną poddani 14-dniowej obowiązkowej kwarantannie w akademiku.

W Indonezji mieszka 267 mln osób, co czyni z niej czwarty najludniejszy kraj na świecie. Do tej pory potwierdzono tam 309 przypadków zakażeń koronawirusem i 25 zgonów z powodu Covid-19. 15 osób zostało wypisanych ze szpitali.

Tajlandia. Ograniczenia w ruchu pasażerskim; 60 nowych przypadków koronawirusa

Od czwartku wszyscy pasażerowie lotów do Tajlandii muszą przedstawić zaświadczenia lekarskie o byciu wolnym od koronawirusa. Resort zdrowia ogłosił w czwartek wykrycie 60 nowych przypadków SARS-CoV-2 - to największy przyrost od początku epidemii.

Służby sanitarne poinformowały, że 43 chorych miało bliskie kontakty z wcześniej zakażonymi osobami, zaś wśród pozostałych nowych pacjentów są zarówno osoby, które podróżowały niedawno za granicę, jak i takie, w przypadku których źródło infekcji jest niejasne. Liczba wszystkich wykrytych w Tajlandii przypadków sięgnęła obecnie 272, z czego jedna osoba zmarła, a 41 zostało uznanych za wyleczone.

Wśród chorych jest po kilkanaście osób, które odwiedziły jeden ze stadionów bokserskich w Bangkoku, stołeczne bary i kluby nocne, oraz pracownicy przemysłu lotniczego i logistycznego. Po kilkoro pacjentów zostało zainfekowanych podczas podróży zagranicznych, ceremonii religijnych albo w wyniku bliskiego kontaktu z cudzoziemcami, zaś jedna z zakażonych osób pracuje w mediach.

W czwartek w Tajlandii po raz pierwszy wprowadzono ograniczenia dla wszystkich przylatujących na miejscowe lotniska. Na mocy nowych przepisów pasażerowie lotów do tego kraju muszą poddać się wcześniej testom na obecność koronawirusa i jeszcze przed wylotem okazać certyfikat potwierdzający, że są wolni od wirusa. Dokument nie może być starszy niż 72 godziny. Pasażerowie, którzy odwiedzili Chiny kontynentalne, Hongkong, Iran, Włochy, Makau i Koreę Południową, zostaną dodatkowo poddani kwarantannie.

Malezja. 110 nowych przypadków koronawirusa; władze szukają zakażonych

110 nowych przypadków zakażeń koronawirusem wykryto w czwartek w Malezji. Według ministerstwa zdrowia większość chorych to uczestnicy zgromadzenia religijnego w meczecie w Kuala Lumpur. W kraju trwa poszukiwanie uchodźców z Birmy.

Łączna liczba osób zakażonych nowym koronawirusem w Malezji przekracza obecnie 900.

Jak zauważa Reuters, w trwających cztery dni uroczystościach pod koniec lutego w meczecie na przedmieściach stolicy wzięło udział ok. 16 tys. ludzi. Zgromadzenie uważa się za jedno z największych źródeł rozprzestrzeniania się wirusa w Azji Południowo-Wschodniej. Ponad 500 uczestników wydarzenia zachorowało w Malezji, 61 w Brunei, 22 w Kambodży, pięć w Singapurze i dwie w Tajlandii.

W wydarzeniu uczestniczyło 2 tys. Rohingjów, muzułmańskich uchodźców z Birmy. W całym kraju są oni teraz poszukiwani przez służby. Ponieważ władze Malezji uważają ich za nielegalnych imigrantów, istnieją podejrzenia, że nie będą skorzy do zgłaszania zachorowań. Szacuje się, że w Malezji mieszka ok. 100 tys. Rohingjów.

Sytuacja komplikuje wysiłki malezyjskich władz w celu zahamowania epidemii Covid-19. W środę w całym kraju zamknięto większość sklepów oraz zamknięto granice.

Australia i Nowa Zelandia zamykają granice z powodu koronawirusa

Jak podaje Reuters, oba państwa ogłosiły decyzję o zakazie wstępu dla obcokrajowców niemal jednocześnie. Granice Australii zostaną zamknięte o 21 czasu lokalnego (11 czasu polskiego) w piątek. Decyzja premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern wchodzi w życie w czwartek wieczorem. Restrykcje w obu państwach będą obowiązywać do odwołania.

Prawo wjazdu do Australii będą mieć obywatele tego kraju oraz obcokrajowcy mający prawo stałego pobytu.

"Przez następne sześć miesięcy musimy ze sobą współpracować (...) musimy zrozumieć, że pewne rzeczy muszą się zmienić" - powiedział premier Australii Scott Morrison podczas konferencji prasowej.

Mimo zamknięcia granicy i radykalnego ograniczenia ruchu lotniczego australijskie linie lotnicze Qantas nadal będą obsługiwać niektóre połączenia - głównie po to, by umożliwić powrót do kraju Australijczykom przebywającym za granicą.

Morrison zapowiedział jednocześnie uruchomienie programu wsparcia gospodarki wartego łącznie 100 mld dolarów australijskich (237 mld zł), aby przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii Covid-19.

Dodatkowe restrykcje ogłosiły władze stanowe Tasmanii, które wprowadziły stan wyjątkowy. Od czwartku każda osoba odwiedzająca wyspę z pozostałej części Australii będzie musiała poddać się 14-dniowej kwarantannie.

W Nowej Zelandii premier Jacinda Ardern ogłosiła, że od czwartku prawo wjazdu do kraju będą mieć tylko jego obywatele oraz ich rodziny, a także obcokrajowcy posiadający prawo stałego pobytu. Uprzedziła jednak, że osoby chcące wrócić do kraju mają mało czasu, bo lotów do Nowej Zelandii będzie coraz mniej.

"Nie zamierzam tolerować ryzyka na naszych granicach. Dzisiejsza decyzja powstrzymuje wszystkich turystów lub posiadaczy tymczasowych wiz, jak studentów lub pracowników sezonowych, przed wjazdem na terytorium Nowej Zelandii" - oznajmiła Ardern podczas konferencji prasowej.

Jak dodała, celem radykalnych restrykcji jest spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa.

"Jeśli uda nam się podzielić to na niewielkie fale przypadków (...), pomoże nam to zachować miejsca pracy" - powiedziała premier.

W Australii odnotowano dotąd 630 przypadków zakażenia koronawirusem, w Nowej Zelandii - 28.

Rosja: liczba zakażeń koronawirusem wzrosła o 52 - do 199

W Rosji w ciągu ostatniej doby liczba zakażeń koronawirusem wzrosła do 199, co oznacza wzrost o 52 przypadki - podał w czwartek sztab monitorujący sytuację wokół pandemii. Wcześniej w czwartek poinformowano o pierwszym zgonie pacjentki z koronawirusem w Rosji.

Dwanaście nowych przypadków zarejestrowano w Moskwie, pozostałe - w ponad 20 regionach Federacji Rosyjskiej. Do czwartku wirus potwierdzono w ponad 20 regionach.

Spośród 52 nowych zakażeń po pięć zarejestrowano w obwodzie moskiewskim i leżącym na Uralu obwodzie swierdłowskim, po trzy w obwodach: tulskim (w centrum europejskiej części Rosji), w Kraju Krasnojarskim na Syberii i Kraju Chabarowskim na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Po dwa przypadki koronawirusa potwierdzono w obwodach: tambowskim (w europejskiej części Rosji), graniczącym z Ukrainą obwodzie woroneskim oraz w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji, nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim.

W kolejnych 13 regionach wykryto po jednym przypadku koronawirusa.

Pod obserwacją medyczną znajduje się ponad 22 tysiące osób.

Sztab rządowy oświadczył, że SARS-CoV-2 nie jest przyczyną ani jednego zgonu w Rosji. Wcześniej władze Moskwy poinformowały o zgonie, z powodu zapalenia płuc, 79-letniej pacjentki, u której zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Kobieta cierpiała także na poważne chroniczne schorzenia. Później przedstawiciel szpitala, w którym zmarła ta pacjentka, powiedział, że przyczyną jej śmierci był zakrzep.

Ukraina: trzecia ofiara śmiertelna koronawirusa

W Iwano-Frankiwsku w zachodniej części Ukrainy zmarła kobieta zakażona koronawirusem - przekazało w czwartek ukraińskie ministerstwo ochrony zdrowia. Liczba ofiar śmiertelnych Covid-19 w tym kraju wzrosła do trzech. Łącznie odnotowano 21 przypadków zakażenia.

Resort podkreślił, że pacjentka trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Wcześniej leczyła się na własną rękę i zbyt późno zwróciła się o pomoc - zaznaczyło ministerstwo w serwisie Telegram. Zmarła dobę po przyjęciu do szpitala.

Według lokalnych mediów kobieta miała 56 lat, a jej małżonek niedawno wrócił z zagranicy i obecnie jest hospitalizowany.

Ukraińskie Centrum Zdrowia Publicznego sprecyzowało, że najwięcej - 10 - przypadków zakażenia odnotowano w obwodzie czerniowieckim w południowo-zachodniej części kraju. W Kijowie potwierdzono trzy przypadki, po dwa w obwodzie kijowskim, żytomirskim i dniepropietrowskim oraz po jednym w obwodzie iwano-frankowskim i donieckim.

Pięć spośród 21 przypadków zakażenia koronawirusem potwierdzono w czwartek.

Szkocja rezygnuje z referendum

"Z powodu kryzysu rząd szkocki wstrzymał prace nad przygotowaniem do tegorocznego referendum w sprawie niepodległości. Napisaliśmy również do Komisji Wyborczej, aby wyraźnie poinformować, że nie oczekujemy od niej opinii w kwestii pytania referendalnego, dopóki okoliczności dotyczące zdrowia publicznego nie pozwolą na taką działalność. Pozwoli nam to skoncentrować wszystkie dostępne zasoby na obecnych i przyszłych potrzebach w tych niespotykanych dotąd okolicznościach. Wynika z tego, że referendum nie odbędzie się w tym roku" - napisał w wysłanym liście Mike Russell, minister ds. konstytucyjnych w szkockim rządzie.

Wezwał on jednocześnie władze w Londynie, by z tego samego powodu wstrzymał negocjacje z Unią Europejską na temat przyszłych relacji handlowych i wydłużył okres przejściowy, który ma upłynąć z końcem 2020 r.

Szkocki rząd chciał przeprowadzić nowe referendum niepodległościowe w drugiej połowie tego roku, choć prawdopodobieństwo tego i tak nie było duże. Warunkiem legalności takiego głosowania jest bowiem zgoda rządu w Londynie na jego przeprowadzenie, a brytyjski premier Boris Johnson odpowiedział już szefowej szkockiego rządu Nicoli Sturgeon, że takiej zgody nie udzieli. Johnson wyjaśnił, że referendum w tej sprawie zostało przeprowadzone zaledwie jesienią 2014 r. i jego wynik jasno rozstrzygnął kwestię niepodległości.

Sturgeon z kolei wyklucza przeprowadzenie referendum bez zgody Londynu - tak jak to zrobiły w 2017 r. władze Katalonii - bo jak wyjaśnia, nie zostałoby ono uznane przez społeczność międzynarodową, co w konsekwencji utrudniłoby Szkocji wejście do Unii Europejskiej.

W pierwszym referendum niepodległościowym w Szkocji, w 2014 r., za pozostaniem w składzie Zjednoczonego Królestwa opowiedziało się ponad 55 proc. głosujących, za secesją - niespełna 45 proc. Od tego czasu jak wskazują sondaże, różnica między zwolennikami a przeciwnikami niepodległości się wyrównała.

W Szkocji potwierdzono dotychczas 227 przypadków koronawirusa, z czego trzy zakończyły się śmiercią chorych.

Johnson: Koronawirus nie opóźni brexitu

Johnson: Koronawirus nie opóźni brexitu

Mimo pandemii koronawirusa przedłużenie okresu przejściowego po brexicie nie wchodzi w grę, zapewnił w środę brytyjski premier Boris Johnson. W środę w Londynie miała się rozpocząć druga tura rozmów Wielkiej Brytanii z Unią Europejską o przyszłych relacjach.

Finlandia. Parlament zatwierdził stan wyjątkowy

Deputowani - podkreślono w komunikacie - zgodzili się, że rządowe przepisy wykonawcze do tzw. „ustawy kryzysowej” regulującej stan wyjątkowy, wchodzą w życie zgodnie z przedłożoną w środę opinią parlamentarnego Komitetu Konstytucyjnego.

Z przedstawionych przez rząd projektów rozporządzeń na czas stanu wyjątkowego, Komitet zakwestionował jedynie możliwość zobowiązania każdej osoby, będącej w sile wieku, która uzyskała wykształcenie związane z ochroną zdrowia, do „niezbędnej pracy” w tym sektorze i pomocy personelowi medycznemu na terenie całego kraju.

Komitet, który nad rządowymi przepisami debatował dwa dni, zaakceptował też rozporządzenie wprowadzone przez rząd w trybie „pilnym” (weszło w życie już we wtorek), wprowadzające ograniczenia w sprzedaży lekarstw na terenie kraju (w ostatni weekend apteki z powodu wykupowania leków „na zapas” zwiększyły zamówienia o 50 proc.).

W czasie stanu wyjątkowego, którego wprowadzenie centro-lewicowy gabinet premier Sanny zapowiedział już w poniedziałek i przewidział na okres do 13 kwietnia bieżącego roku, obowiązują następujące ograniczenia: zamknięcie granic (od czwartku od północy), przywrócenie kontroli granicznej, ograniczenie podróżowania, zamknięcie szkół, czy zakaz zgromadzeń skupiających powyżej 10 osób oraz unikanie „zbędnego” przebywania w miejscach publicznych.

W tym czasie zamknięte też pozostają placówki kulturalne jak muzea, biblioteki, teatry oraz obiekty sportowe. Otwarte pozostają jednak przedszkola (w celu zapewnienia opieki najmłodszym), galerie handlowe oraz kawiarnie i restauracje.

To pierwszy raz w historii kraju, kiedy w czasie pokoju, wprowadzono stan wyjątkowy. Dotychczas w 5,5 mln Finlandii, laboratoryjnie potwierdzono 359 przypadków koronawirusa (ponad połowę w rejonie Helsinek).

Fińska prognoza: stan wyjątkowy wydłuży epidemię do pół roku, ale zakażeń będzie mniej

Ograniczenia w życiu codziennym, których celem jest zminimalizowanie kontaktów międzyludzkich, dwukrotnie wydłużą okres trwania epidemii – z około trzech miesięcy do pół roku, ale jednocześnie liczba codziennych zakażeń może obniżyć się o 70 proc. – podano w opracowaniu Fińskiego Instytutu Zdrowia i Dobrobytu (THL), który podlega resortowi zdrowia i zajmuje się monitorowaniem rozwoju epidemii SARS-CoV-2.

Z modeli przygotowanych przez THL we współpracy z Uniwersytetem w Turku wynika, że zamknięcie szkół i praca zdalna spowolnią rozprzestrzenianie się koronawirusa w kraju. Spowodują też większą dostępność oddziałów intensywnej terapii, a wywoływana przez koronawirusa choroba Covid-19 dotknie mniej osób w wieku produkcyjnym - wynika z tych prognoz.

W modelu, który uwzględnia nałożenie na społeczeństwo szeregu ograniczeń, epidemia koronawirusa miałaby trwać około pół roku. Całkowita liczba zakażonych mieszkańców Finlandii objęłaby wtedy 40 proc. społeczeństwa. Z kolei w modelu bez wprowadzania stanu zagrożenia epidemicznego koronawirus rozprzestrzeniałby się szybciej, sama epidemia trwałaby ok. 3 miesięcy, ale zakażeniu mogłoby ulec nawet 65 proc. mieszkańców kraju.

Radykalne działania, na jakie zdecydowały się władze Finlandii, ogłaszając w tym tygodniu stan wyjątkowy, mają skutkować mniejszą liczbą zakażeń w pierwszej fali epidemii. Eksperci oczekują, że mimo wydłużonego okresu jej trwania zapadalność na Covid-19 rozłoży się w czasie. Po pierwszej fali przyjdzie następna, w której zakażonych będzie stosunkowo mniej, a pacjenci z pierwszej fali opuszczą już placówki medyczne. Oznacza to, że zagwarantowana zostanie wydajność służby zdrowia.

Według profesora Kariego Auranena z Uniwersytetu w Turku bez działań ograniczających każdy zakażony mógłby zarazić średnio dwie, a nawet trzy nowe osoby - wskaźnik wynosi w tym przypadku 2,2, a przy wprowadzonych ograniczeniach spada on do 1,8. Dodatkowe ograniczenia ogłoszone w tym tygodniu (m.in. zamknięcie szkół) przyczynią się do dalszego obniżenia wskaźnika zakażeń do 1,4.

Słowenia od piątku wprowadzi kwarantannę

Minister spraw wewnętrznych powiedział podczas wystąpienia w telewizji, że ludzie nadal będą mogli chodzić do pracy i sklepów, zostaną jednak zmuszani do ograniczenia kontaktów towarzyskich, wszelkie spotkania w miejscach publicznych będą zabronione. Dodał, że ci, którzy nie będą przestrzegać przygotowanego dekretu o kwarantannie, mogą zostać ukarani mandatem nawet do 400 euro.

Od poniedziałku władze zamknęły wszystkie szkoły i przedszkola, transport publiczny, hotele, bary, restauracje, centra sportowe i większość sklepów, z wyjątkiem sklepów z żywnością. We wtorek zostały wstrzymane do odwołania połączenia lotnicze.

W środę Słowenia zmniejszyła również liczbę przejść granicznych z Włochami z dwudziestu do czterech i wprowadziła na nich kontrole medyczne. Hojs zapowiedział, że skieruje na przejścia graniczne wojsko, aby pomóc policji w kontroli granicy państwa.

Kilka firm, w tym największy słoweński eksporter Revoz, filia francuskiego Renault, zostało zamkniętych z powodu braku części do produkcji.

W Słowenii odnotowano 286 przypadków koronawirusa, jedna osoba zmarła, zaś sześć jest na oddziałach intensywnej opieki medycznej.

Portugalia ogłasza wprowadzenie stanu wyjątkowego

Jak powiedział w transmitowanym przez telewizję przemówieniu prezydent Rebelo de Sousa, stan wyjątkowy zacznie obowiązywać na terenie całego kraju od 2 kwietnia. Prezydent wyjaśnił, że w związku z nową sytuacją prawną rząd Antonia Costy zyska większe prerogatywy.

“Ogłoszenie stanu wyjątkowego nie zawiesi jednak naszej demokracji” - podkreślił prezydent, wskazując na konieczność wprowadzenia większych restrykcji, niż obowiązujący od piątku w Portugalii stan zagrożenia epidemicznego. W związku z nim zamknięto m.in. szkoły i wyższe uczelnie.

Rebelo de Sousa wskazał na konieczność radykalnych działań służących zahamowaniu rozwoju choroby w Portugalii, a także decyzji chroniących krajową gospodarkę. Dodał, że łatwością w tej “wojnie jest fakt, że istnieje tylko jeden wróg – koronawirus”.

Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego została przyjęta przez rząd Portugalii w formie dekretu w środę po południu i po kilku godzinach zatwierdzona przez jednoosobowy parlament.

Na podstawie nowych prerogatyw rząd będzie mógł podejmować decyzje dotyczące sytuacji w kraju samodzielnie, ograniczając prawa obywateli zagwarantowane im w konstytucji.

Choć szczegóły restrykcji związanych ze stanem wyjątkowym rząd poda dopiero w czwartek, ale wiadomo już, że wprowadzone zostaną ograniczenia związane ze swobodnym przemieszczaniem się mieszkańców Portugalii.

Do środowego wieczoru na terenie Portugalii zanotowano blisko 650 zakażeń nowym koronawirusem. W poniedziałek służby sanitarne tego kraju potwierdziły pierwszy zgon na Covid-19.

Hiszpania: W ciągu doby 209 nowych zgonów i 3,4 tys. nowych zakażeń koronawirusem

Od środowego do czwartkowego popołudnia liczba zmarłych z powodu koronawirusa w Hiszpanii wzrosła o 209, zaś infekcji zwiększyła się o 3,4 tys. To rekordowa dynamika zgonów i zakażeń w tym kraju.

Jak poinformował w czwartek dyrektor rządowego Centrum Koordynacji Ostrzegania i Nagłych Przypadków (CCAES) Fernando Simon, w ciągu ostatniej doby liczba zmarłych w Hiszpanii wzrosła do 767, zaś zainfekowanych do ponad 17,1 tys.

Przedstawiciel służb sanitarnych Hiszpanii ujawnił, że prawie 1000 pacjentów zakażonych Covid-19 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii.

“Nadal najwięcej przypadków zachorowań i zgonów notujemy na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu. Dotychczas zmarło tam 498 osób, zaś 6777 zostało zainfekowanych” - powiedział Simon.

Tylko w ciągu ostatniej doby na terenie regionu Madrytu liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa powiększyła się o 108, natomiast chorych o 1140. Stołeczne władze medyczne szacują, że 590 pacjentów znajduje się obecnie na oddziałach intensywnej terapii.

Innymi regionami, w których szybko rośnie liczba zakażonych Covid-19 jest Katalonia, Kraj Basków oraz Andaluzja. W czwartek po południu zanotowano tam odpowiednio 2702, 1190 i 1008 pacjentów chorych.

Pomimo drastycznego wzrostu infekcji szefowa MSZ Hiszpanii Arancha Gonzalez Laya powiedziała w czwartek w rozmowie z rozgłośnią Cadena SER, że rząd nie rozważa wstrzymania ruchu lotniczego.

“Nawet jeśli kiedyś taka decyzja zapadnie, to nasi obywatele przebywający poza granicami kraju mogą być spokojni o powrót do kraju. Pomożemy im” - zapewniła Gonzalez Laya.

Włochy. Napis "Zostańcie w domu" na wieżowcu w Mediolanie

"Zostańcie w domu"- taki wielki napis świetlny pojawił się w środę wieczorem na słynnym wieżowcu w Mediolane, znanym pod nazwą Pirellone. Tak władze włoskiego regionu Lombardia zaapelowały do mieszkańców, by nie wychodzili bez potrzeby w dniach epidemii koronawirusa.

Apel ten wystosowano w dniu gorących dyskusji w mieście, gdzie - jak się okazało na podstawie analizy sygnału telefonów komórkowych- 40 proc. mieszkańców wychodzi z domu, mimo rozporządzenia rządu o znacznym ograniczeniu prawa do przemieszczania się z powodu kryzysu epidemiologicznego.

Pozostanie w domu "to dzisiaj jedyna szczepionka, jaką mamy"- podkreślił przewodniczący regionalnej rady samorządowej Alessandro Fermi. To właśnie w tym wieżowcu rada ma swą siedzibę.

Napis z apelem "Zostańcie w domu" będzie wyświetlany także podczas następnych wieczorów - zapowiedziano.

Meksyk. Pierwsza ofiara śmiertelna Covid-19 w Meksyku

W Meksyku, gdzie pierwsze przypadki zakażenia SARS-CoV-2 zarejestrowano pod koniec lutego, obecność koronawirusa potwierdzono dotychczas u 118 osób. W ciągu ostatniej doby liczba zakażonych wzrosła o 25 - przekazał szef meksykańskiego inspektoratu sanitarno-epidemiologicznego Jose Luis Alomia Zegarra.

Na ostateczne wyniki testów oczekuje jeszcze 314 osób. Do tej pory wykluczono zakażenie u 787 osób - podkreślił.

Podczas środowej konferencji prasowej urzędnik poinformował, że 89 proc. zakażonych SARS-CoV-2 pozostaje w domach, gdzie pozostają pod kontrolą służb medycznych; pozostali przebywają w szpitalach. 2 proc. zakażonych znajduje się na oddziałach intensywnej terapii; ich stan jest określany jako ciężki.

Dwa pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem w Meksyku potwierdzono 28 lutego. Jak podawał meksykański wiceminister zdrowia Hugo Lopez-Gatell, jeden dotyczył pacjenta ze stolicy kraju, a drugi osoby przebadanej w stanie Sinaloa. Lopez-Gatell wyjaśnił, że jeden z pacjentów miał kontakt z osobą, która wróciła z północnej części Włoch. Wszystkie osoby z otoczenia zakażonych zostały poddane kwarantannie. Od tego czasu liczba zakażonych w kraju radykalnie wzrosła.

Burkina Faso. Pierwszy zgon wywołany koronawirusem w Afryce Subsaharyjskiej

W Burkinie Faso potwierdzono w środę pierwszy przypadek śmiertelny zakażenia koronawirusem. To jednocześnie pierwszy zgon w Afryce Subsaharyjskiej, wywołany Covid-19. Zmarły to 62-letni mężczyzna, który chorował także na cukrzycę.

Jak pisze AFP Burkina Faso na razie spokojnie reaguje na epidemię koronawirusa mimo, iż w kraju tym potwierdzono 27 przypadków zakażenia. Ludzie jak co dzień przemieszczają się komunikacją miejską i swoimi samochodami, normalnie działają sklepy.

W sobotę władze Burkiny Faso zdecydowały się jednak na zamknięcie szkół oraz wprowadzenie zakazu organizowania demonstracji, a także dużych zgromadzeń publicznych i prywatnych.

"Niepokoi nas, co się dzieje na świecie, ale nie możemy barykadować się jak kraje rozwinięte. Tutaj brakuje wszystkiego. Żyjemy z dnia na dzień - cytuje AFP słowa jednego ze sprzedawców motorowerów. - Nie możemy, na przykład, zamknąć dużego targowiska, bowiem jeśli to się stanie, to nie zabije nas koronawirus, ale nędza i głód".

Według AFP w całej Afryce koronawirusem zaraziło się do tej pory ok. 600 osób, 16 zmarło (6 - w Egipcie, 6 - w Algierii, 2 - w Maroku, 1 - w Sudanie, 1- w Burkinie Faso)

Pierwsze ofiary koronawirusa w Pakistanie i Bangladeszu

W Pakistanie i Bangladeszu odnotowano w środę pierwsze ofiary śmiertelne koronawirusa. Liczba zakażonych w Pakistanie wzrosła do 296 osób, a w Bangladeszu zanotowano 14 przypadków zachorowań na Covid-19.

50-letni zmarły Pakistańczyk wrócił niedawno z Arabii Saudyjskiej do Mardanu w prowincji Chajber Pasztunchwa. Śmierć pacjenta potwierdził minister zdrowia Zafar Mirza.

Wcześniej media pakistańskie informowały o śmierci 90-letniej osoby w Gilgicie-Baltistanie, lecz władze wycofały oświadczenie rzecznika prowincji.

W ostatnich dniach gwałtownie wzrosła liczba wykrytych przypadków zakażenia koronawirusem w Pakistanie, gdzie zdiagnozowano 296 zakażonych. Przyczyną może być nieodpowiednio przeprowadzona kwarantanna pielgrzymów w Taftan na granicy z Iranem, gdzie po Chinach i Włoszech wykryto najwięcej przypadków koronawirusa. U co najmniej 119 z osób zwolnionych z kwarantanny w Taftan stwierdzono później zakażenia koronawirusem.

Pierwszą śmiertelną ofiarą koronawirusa w Bangladeszu jest 70-latek, który zaraził się wirusem od osoby powracającej niedawno do kraju. Dr Meerjady Sabrina Fiona z Instytutu Epidemiologii, Kontroli Chorób i Badań poinformowała na konferencji prasowej w Dakce, że pacjent miał również problemy z sercem i nerkami, wysokie ciśnienie oraz cukrzycę.

Dr Fiona podała, że w Bangladeszu wykryto dotychczas 14 przypadków zakażenia koronawirusem.

Białoruś. Ok. 1100 białoruskich turystów ma problemy z powrotem do kraju

"Około 1100 Białorusinów przebywa za granicą w ramach wyjazdów z operatorami turystycznymi. Duża liczba przebywa w Egipcie" – oświadczył w środę w komunikacie Anatol Hłaz, rzecznik białoruskiego MSZ. Oprócz tego, jak szacuje MSZ, pomocy w powrocie do kraju może potrzebować jeszcze ok. 1200 osób, przebywających poza granicami kraju.

Białorusini mają problem z powrotem do domu z powodu zamknięcia granic oraz zawieszeniu połączeń transportowych przez wiele krajów. Białoruś wprawdzie nie zamknęła granic, ale zrobili to wszyscy jej sąsiedzi.

Jak dodał Hłaz, od początku ostrej fazy kryzysu MSZ pomogło w powrocie do kraju 1700 osobom. Liczba ta nie uwzględnia Białorusinów, którzy zgłosili się do placówek dyplomatycznych swojego kraju na terenie Rosji i Ukrainy.

„Nasz narodowy przewoźnik (linie Belavia) nie zamierza z własnej inicjatywy odwoływać zaplanowanych lotów, w tym do krajów UE i będzie kontynuować przywożenie obywateli białoruskich do Mińska” – oświadczył Hłaz.

Resort spraw zagranicznych w Mińsku na bieżąco monitoruje sytuację, a na swojej stronie internetowej umieścił informację o ograniczeniach wprowadzonych przez inne państwa.

Hłaz wskazał, że pomimo ograniczeń, istniejącego ryzyka i związanych z tym kategorycznych rekomendacji MSZ, by zrezygnować z podróży, wielu Białorusinów wciąż decyduje się na wyjazd z kraju.

Nepal przyśpiesza powroty własnych obywateli z powodu koronawirusa

Władze Nepalu wprowadziły w środę zakaz wjazdu, od piątku 20 marca, wszystkim podróżnym, przylatującym z Europy, Azji Wschodniej oraz krajów Zatoki Perskiej. Zakaz obejmuje również obywateli nepalskich, którzy przebywają za granicą.

„Decyzja oznacza, że wszyscy Nepalczycy, którzy są obecnie poza krajem, muszą wjechać do Nepalu do północy w piątek” - powiedział dziennikowi „The Kathmandu Post” Rajan Pokhrel, dyrektor generalny Urzędu Lotnictwa Cywilnego Nepalu i członek specjalnej komisji rządowej, zajmującej się kryzysem wywołanym przez epidemię koronawirusa.

„Ponieważ rząd indyjski zakazał przylotu i wylotu wszystkich pasażerów ze swoich lotnisk, nie musieliśmy zakazywać ruchu pasażerskiego z Indii” - tłumaczył Pokhrel.

Dyrektor nie wyjaśnił, dlaczego zrobiono wyjątek dla obywateli Chin, gdzie wykryto najwięcej przypadków koronawirusa na świecie.

Zakaz obowiązuje od piątku 20 marca br. do 15 kwietnia br. Wcześniej przestano wydawać wizy turystyczne na wjeździe do kraju oraz pozwolenia na trekkingi.

„To są najbardziej surowe kroki, jakie podjął dotychczas rząd. Jeśli sytuacja ekstremalnie się pogorszy, możliwe, że rząd całkowicie zamknie jedyny port lotniczy kraju dla wszystkich pasażerów” - dodał Pokhrel. Zapewnił jednak, że podstawowe zaopatrzenie może być wciąż dostarczane drogą lotniczą.

W środę 18 marca br. władze Nepalu przestały wydawać pozwolenia na import artykułów spożywczych z Chin, Korei Płd., Japonii, Włoch, Iranu, Francji, Hiszpanii i Niemiec. „Rząd ogranicza przepływ artykułów spożywczych z krajów o wysokim zagrożeniu wirusem, aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa Covid-19 w kraju” - powiedział dziennikowi „Republica” Mohan Krishna Maharjan rzecznik departamentu żywności i kontroli jakości.

Jak na razie nie ma dowodów na zarażenie koronawirusa poprzez żywność. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zdementowała również plotki o transmisji wirusa na przedmiotach, np. zabawkach.

Nepal ok. 80 proc. towarów importuje z Indii, ale w ogólnym imporcie rośnie udział chińskich i francuskich artykułów spożywczych. Z Chin sprowadzane są m.in. jabłka i czosnek.

Władze Nepalu zdecydowały również o zamknięciu kin, siłowni, muzeów i centrów kultury do końca kwietnia br. Nepalczycy nie mogą również przebywać w grupach większych niż 25 osób podczas spotkań kulturalnych i religijnych, m.in. w miejscach kultu religijnego.

Autorzy: Marcin Chomiuk, Marcin Zatyka, Paweł SkawińskiZ Londynu Bartłomiej Niedziński. Z Mińska Justyna Prus. Z Helsinek Przemysław Molik. Z Kantonu Andrzej Borowiak. Z Moskwy Anna Wróbel


Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pstrzezek
W Chinach brak nowych zakażeń, a że właśnie wydalili grupę amrykańskich dziennikarzy, nowych zakażeń w przyszłości także nie będzie
zenonn
Ogólnoświatowe ocipienie z powodu grypy ile ma trwać? Rok? Minimum do jesieni?
"Wirus zabijający 10% zarażonych to nie "broń biologiczna" lecz środek na polepszenie puli genetycznej narodu i ludzkości "
To nie grypa? Broń biologiczna? Kto rozpylił?
Będzie rewolucja?
Niepokornych zaczną
Ogólnoświatowe ocipienie z powodu grypy ile ma trwać? Rok? Minimum do jesieni?
"Wirus zabijający 10% zarażonych to nie "broń biologiczna" lecz środek na polepszenie puli genetycznej narodu i ludzkości "
To nie grypa? Broń biologiczna? Kto rozpylił?
Będzie rewolucja?
Niepokornych zaczną odstrzeliwać najpierw na sztuki potem masowo?
NWO 95%?
clex
Chińskim danym można wierzyć tak jak ruskim. Na początku epidemii próbowali ją ukrywać, a lekarzy ostrzegających przed nią zamykać. Teraz nawet jeśli mają lokalne ogniska będą je ukrywać tak długo, aż nie rozleję się na całą prowincję.
ajwaj
Uwierzysz jak zachorujesz,
dostaniesz paczke z Chin (moze) przez Brukselke
ajwaj
Chiny po testach japonskiego Aravira, oglosili skutecznosc w korona virus.
Przedtem testowali na pacjentach z ebola (tam byli Rosjanie).

Chiny produkuja taniej leki, w szale Jankesów z sankcjami zabronili nawet antybiotyków z ChRL :)
Obciach, musili odwolac i przyznac wlasna niemoc
wjagus
A jesli to tylko propaganda? https://www.youtube.com/watch?v=p_AyuhbnPOI

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki