Emisja bez prawa poboru producenta gier. Duże obroty wśród insiderów

Adam Hajdamowicz2018-01-19 17:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-01-19 17:00

Emisja bez prawa poboru, wyprzedaż dużych pakietów akcji przez kluczowe osoby w spółce (i to tuż przed komunikatem), a to wszystko niedługo po dających dużą nadzieję zapowiedziach na Facebooku. W ciągu niecałych dwóch tygodni działo się bardzo dużo wokół producenta gier Jujubee. Wielu inwestorów jest jednak mocno rozczarowanych ostatnimi wydarzeniami.

Wszystko zaczęło się od „niewinnej” zmiany zdjęcia w tle na facebookowym profilu spółki Jujubee. Wzbudziło to jednak już wtedy duże zainteresowanie, bowiem był to screen z tworzonej przez nich gry „Kursk”. Pod nim natomiast pojawiła się informacja, aby wyczekiwać na ukazanie się nowego komunikatu („News coming soon – stay tuned”).

Zdjęcie z profilu Jujubee na Facebooku / Jujubee

Użytkownicy portalu (i nie tylko) natychmiast zaczęli spekulować, co to może być. Oczywiście pierwszą rzeczą, która przychodziła na myśl, było możliwe podanie daty wydania długo wyczekiwanej przez graczy i inwestorów gry „Kursk”. Rozbudziło to ogromne nadzieje, a kurs dzięki temu w ciągu zaledwie kilku dni poszybował o blisko 40 proc. w górę (do ponad 14 złotych za akcję). Później jednak niespodziewanie cena zaczęła spadać i to w jeszcze szybszym tempie niż rosła, przez co momentalnie doszedł on do niemal tego samego poziomu co przed komunikatem. Uwagę tu jednak w szczególności zwracał bardzo wysoki jak na tę spółkę wolumen, który 17 stycznia wyniósł aż 58 980 sztuk, co było najwyższą odnotowaną wartością od niemal roku. Można było zatem domniemywać, że sprzedaży akcji zapewne mógł dokonać jeden (lub wielu) z istotnych udziałowców.

Inwestorzy mogą być zaskoczeni

Dziś, w momencie gdy przeciętni akcjonariusze Jujubee nadal wyczekiwali na jakąś „wspaniałą” informację na temat „Kurska”, która podbije wycenę spółki, komunikat rzeczywiście się pojawił. Patrząc jednak po jego treści (i komentarzach do niego), na pewno nie na to wszyscy liczyli.

 Jujubee ogłosiło bowiem, że "w dniu 19 stycznia 2018 r. doszło do zawarcia umów objęcia akcji serii F - łącznie 150.000 akcji serii F, o wartości nominalnej 0,10 zł każda". Cena emisyjna jednej akcji miała natomiast wynieść równo 7 zł, w związku z czym spółka pozyska w wyniku emisji ok. 1 mln zł. Cena nowej emisji jest zatem aż o połowę niższa, niż jeszcze kilka dni temu kosztowały akcje, a ostatni raz akcje tej spółki były tak mało warte około półtora roku temu.

Podwyższenie kapitału zostało szczególnie źle odebrane ze względu na pozbawienie praw poboru dotychczasowych akcjonariuszy. „Wyłączenie prawa poboru w stosunku do dotychczasowych akcjonariuszy jest podyktowane chęcią zapewnienia spółce możliwości jak najszybszego oraz możliwie najmniej skomplikowanego pozyskiwania nowego kapitału od inwestorów cieszących się dobrą renomą” – poinformowało Jujubee w komunikacie. Znaczną część z tych akcji (107.000 szt) nabyły natomiast „osoby pełniące w spółce obowiązki zarządcze”.

„Pozyskane w ten sposób środki finansowe umożliwią spółce rozpoczęcie oraz finansowanie nowych projektów, których realizacja powinna w istotny sposób wpłynąć pozytywnie na konkurencyjność oraz rentowność spółki” – dodano w komunikacie.

Jak się dowiadujemy z jednego z kolejnego wydanego również dziś komunikatu, już poza system obrotu doszło ostatnio do jeszcze większych przetasowań w akcjonariacie niż na to wskazywał nawet wolumen. Kilka dni temu bardzo duże pakiety akcji sprzedawali członkowie rady nadzorczej, a także prezes i wiceprezes spółki. Później natomiast część akcji oni odkupili podczas przeporwadzonej emisji. Wszystkie te transakcje zostały wykonane z cenami w okolicach 6,90-7,00 zł za akcję.

Kurs już dawno nie był tak nisko

W ostatnim czasie akcje Jujubee są wyceniane wyjątkowo nisko i spadają już od blisko roku. Patrząc po dzisiejszym dniu, nie widać na razie w tej kwestii wyraźnej poprawy. Natomiast z przedstawionego dosłownie przed chwilą komunikatu w sprawie gry „Kursk"  nie wynika oczekiwana data ukończenia tej produkcji, a informacja o planowanej w przyszłości produkcji dwóch dodatków do tej gry (ale dopiero po premierze głównej wersji, czyli nie wiadomo kiedy). Ponadto Jujubee poinformowało, że jeszcze w tym kwartale rozpocznie produkcję nowego, średniej wielkości tytułu".

/ Bankier.pl

Jujubee to obecny na NewConnect od sierpnia 2015 roku producent gier. Spółka stała się znana m.in. za sprawą udanej gry „Realpolitiks", która to niedługo doczeka się premiery pierwszego z płatnych dodatków, a ponadto rozpoczęto już prace nad jej drugą częścią.

Źródło:
Adam Hajdamowicz
Adam Hajdamowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Głównym obszarem jego zainteresowań są rynki akcji, w szczególności skupia się na opisywaniu sytuacji spółek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Śledzi także wpisy na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, posiadacz licencji maklera papierów wartościowych nr 3313.

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (1)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki