Sprawa dotyczyła sporu między spółką Młyny Polskie a dystrybutorem jej produktów. Choć współpraca układała się dobrze, spółka wypowiedziała łączącą strony umowę i poinformowała jego klientów, że od tej chwili należy zaopatrywać się w towary bezpośrednio u producenta.
Pośrednik zarzucił firmie nieuczciwą konkurencję i zażądał zamieszczenia przeprosin w lokalnej prasie oraz wpłaty 48 tys. zł na cel społeczny.
Sąd I instancji zgodził się z przedsiębiorcą i potwiedził, że rozpowszechnianie przez firmę informacji wśród klientów jest czynem nieuczciwej konkurencji (art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).
Sąd II instancji stanął jednak po stronie spółki uznając, że umowę rozwiązano ze względów ekonomicznych - chodziło o najzwyklejsze obniżenie kosztów. Pracownicy zaś porozumiewali się z klientami tylko po to, by zaoferować im niższe ceny.
Sąd Najwyższy podzielił stanowisko II instancji uzasadniając, że nie ma on możliwości wtórnej oceny dowodów. Skoro II instancja uznała postępowanie firmy za typowe działanie rynkowe, stanowiska tego nie należy podważać.
Sygn. akt V CK 342/05
(na podst.: Izabela Lewandowska/Rzeczpospolita)






















































