Przedsiębiorcy mają tylko dwa lata na ściągnięcie swych należności, inaczej grozi im przedawnienie. Dotyczy to także umów dostawy - stwierdził Sąd Najwyższy - pisze "Rzeczpospolita".
Wyrok ten zapadł w sprawie sprawie spółki i jej kontrahenta, z którym zawarła w 1995 r. umowę o współpracy, dotyczącą produkcji urządzeń i ich zakupu przez agranicznego nabywcę. W umowie kontrahent zastrzegł sobie możliwość sprzedaży urządzeń w 5 krajach Europy Zachodniej, zaś zgodnie z aneksem miał dostarczać spółce materiały niezbędne do produkcji urządzeń.
Kontrahent nie zapłacił jednak za urządzenia wysłane w czerwcu i w lipcu 1996 r., z terminem płatności 4 października tegoż roku. Po trzech latach (czerwiec 1999 r.), spółka wniosła do sądu pozew i żądanie zapłaty. Sądy I i II instancji przychyliły się do żądania i nakazały wypłatę należności wraz z odsetkami.
Kontrahent bronił się, że wspomniana umowa dotyczyła sprzedaży, a nawet jej zakwalifikowanie jako umowy dostawy eliminowało roszczenia spółki po dwóch latach, o czym stanowi art. 612 k.c. Zgodnie z nim, w kwestiach nieuregulowanych przepisami odnośnie praw i obowiązków dostawcy i odbiorcy stosuje się przepisy o sprzedaży, co dotyczy też terminu przedawnienia. Zatem dla sprzedaży i dostawy będzie on taki sam i wyniesie 2 lata.
Sąd Najwyższy poparł tę argumentację, uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał jednak, że nie było podstaw do uznania umowy ze spółką za umowę sprzedaży.
(na podst.: Izabela Lewandowska/Rzeczpospolita)
Dwuletnie przedawnienie dla umowy dostawy
2005-09-13 15:17
publikacja
2005-09-13 15:17
2005-09-13 15:17






















































