REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Duże światowe firmy traktują Polskę jak neokolonialną przestrzeń"

2012-04-23 14:37
publikacja
2012-04-23 14:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Powinniśmy wyjść z XX w., z sytuacji, w której duże światowe firmy traktują Polskę jak noekolonialną przestrzeń do dokonywania niekoniecznie przejrzystych eksperymentów - uważa szef MAC Michał Boni. W poniedziałek resort zaprezentował raport "Państwo 2.0 Nowy start dla e-administracji".

"Powinniśmy wyjść z XX wieku, powinniśmy także - i mówię to teraz bardzo mocno i dobitnie - wyjść z sytuacji, w której duże światowe firmy traktują Polskę jak neokolonialną przestrzeń do dokonywania niekoniecznie przejrzystych eksperymentów - to polega na tym, że (...) wtrynia nam się niekiedy rozwiązania, uzależniając późniejsze działanie administracji od tego, czy wiecznie jest (się) na sznurku określonych firm, które sprzedają określone urządzenia i z nimi związane usługi" - powiedział minister we wcześniejszej rozmowie z dziennikarzami.

Boni zaproponował koncepcję zintegrowanej informacji i informatyzacji opartej o cztery zasady. Opisując jedną z nich wyjaśnił, że jeśli proces obiegu informacji ma być poprawiony i nadzorowany, to należy mówić o procesach w administracji publicznej i usługach zapewnianych przez informatyzację, a nie o samych projektach informatycznych.

Weź udział w badaniu Bankier.pl i Wealth Solutions
Badanie Bankier.pl Co sądzisz o inwestycjach alternatywnych? Weź udział w badaniu organizowanym przez Bankier.pl i Wealth Solutions. Wyraź swoją opinię i wygraj atrakcyjne nagrody!
Przejdź do badania

"W tym sensie kluczowym właścicielem procesu jest dla nas urzędnik, urząd, który chce świadczyć określoną usługę, a nie informatyk, który podejmuje decyzję np. o tym, czy zastosować takie czy inne techniczne rozwiązanie" - tłumaczył. Przyznał, że spodziewa się sceptycyzmu ze strony biznesu.

"Mówię to bardzo wyraźnie i mocno, ale nie po to, by zacząć wojnę z firmami (...) działania prokuratorskie to potwierdzają - i po stronie administracji, i po stronie biznesu zgrzeszono - nie ma jednej strony winnej - są dwie strony winne. W związku z tym, jeśli chcemy uporządkować nasze relacje, to powinniśmy trochę inaczej spojrzeć na wiele z tych kwestii i m.in. zadać sobie pytanie, po co to wszystko jest (...); projekt informatyczny jest pochodną usprawniania całego procesu funkcjonowania administracji publicznej" - zaznaczył Boni.

Wakacje na giełdzie

Zapowiedział przy tym, że w maju zorganizuje spotkanie z przedstawicielami firm informatycznych. Boni zaznaczył, że nie należy się odwracać plecami do biznesu i w relacjach z biznesem też potrzebny jest nowy start.

Następna zasada przedstawiona przez szefa MAC zakłada, że informatyzacja musi być podporządkowana obiegowi informacji, a nie odwrotnie. "Z punktu widzenia działania państwa liczy się informacja, a informatyzacja jest narzędziem" - argumentował Boni.

Kolejna zasada dotyczy przejrzystości i efektywności. "Musimy patrzeć, jaka jest relacja wyników do zaangażowanych nakładów" - podkreślił minister.

Ostatnia to zasada informatyzacji zintegrowanej. Według Boniego oznacza ona neutralność technologiczną - sytuację, w której można zmieniać usługodawcę, a nie wpadać w różnego rodzaju zależności od tego, z kim jest podpisana umowa. (PAP)

son/ luo/ mok/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Omdivo
Polska nie jest zbyt dużym rynkiem, więc nie ma się co dziwić że nas tak traktują. Powinni pomyśleć o zorganizowaniu przetargów z kilkoma Państwami Uni wspólnie. Jedno oprogramowanie dla kilku Państw, może nawet dla całej strefy. Wtedy firmy będą poważnie traktowały takiego partnera.

Druga sprawa to kwestia stawianych wymagań,
Polska nie jest zbyt dużym rynkiem, więc nie ma się co dziwić że nas tak traktują. Powinni pomyśleć o zorganizowaniu przetargów z kilkoma Państwami Uni wspólnie. Jedno oprogramowanie dla kilku Państw, może nawet dla całej strefy. Wtedy firmy będą poważnie traktowały takiego partnera.

Druga sprawa to kwestia stawianych wymagań, jeśli nie stawia się na otwarte rozwiązania ( np. z otwartym kodem źródłowym) to trudno wymagać że firmy będą proponowały same takie rozwiązania. A jest to prosta droga do uzależnienia się od dostawcy, jak np. w przypadku ZUSu.
~Andrzej
Boni pojechał Kaczyńskim. Lol.
Tylko k.... tych 5 lat szkoda.
~hm
"W tym sensie kluczowym właścicielem procesu jest dla nas urzędnik, urząd, który chce świadczyć określoną usługę, a nie informatyk, który podejmuje decyzję np. o tym, czy zastosować takie czy inne techniczne rozwiązanie"

Hahaha, to tak jakby pacjent wiedział lepiej od lekarza jak się leczyć.

Puknij się i przestań
"W tym sensie kluczowym właścicielem procesu jest dla nas urzędnik, urząd, który chce świadczyć określoną usługę, a nie informatyk, który podejmuje decyzję np. o tym, czy zastosować takie czy inne techniczne rozwiązanie"

Hahaha, to tak jakby pacjent wiedział lepiej od lekarza jak się leczyć.

Puknij się i przestań produkować kolejne idiotyzmy.
~Pierre
CHORY FACET (Boni), CHORY KRAJ (Polska), CHORE POMYSŁY (e-administracja), CHCIWE KONCERNY (pogoń za zyskiem)
~stan
i najbardziej chory (psychicznie) Pierre
~k
i dokladnie to odzwierciedla stan naszego panstwa.
~Simon
Kaczor mu uderzył do glowy? A tak na poważnie przecież to samo (w szerokim kontekscie) mówi PIS juz od dawan, tylko wtedy jest to nazywanewojwaniem, machaniem szabelką, antykapitalizmem, zacofaniem.
~leo
Bruxela wypisuje swoje brednie, które tylko pogarszają konkurencyjnosć Europy jako całosci i poszczególnych krajów, bogaci : Niemcy, Francja, Anglia coraz bardziej ciągna w swoją stronę i będą coraz marniej partycypować w finasowaniu unijnych nierobów.
Czas wrócić do początków RP, własnych inicjatyw chroniących polski rynek i
Bruxela wypisuje swoje brednie, które tylko pogarszają konkurencyjnosć Europy jako całosci i poszczególnych krajów, bogaci : Niemcy, Francja, Anglia coraz bardziej ciągna w swoją stronę i będą coraz marniej partycypować w finasowaniu unijnych nierobów.
Czas wrócić do początków RP, własnych inicjatyw chroniących polski rynek i rozwiązań promujących polskie przedsiębiorstwa.
O reformach typu likwidacja Senatu, ograniczenie liczby gmin i powiatów i w ogóle ograniczeniu administracji nawet nie wspomnę .
~leszek
dla firm działających w Polsce. Zniszczylismy rodzimy przemysł w zamian nie dostając NIC.
Dzisiaj konkurujemy tanioscią siły roboczej na dodatek z protekcjonistycznymi Chinami, Indiami i innym tego rodzaju dziadostwem bez minimum praw pracowniczych, wsocjalnych etc.
Jest to droga donikąd, droga do dalszej ucieczki młodzieży
dla firm działających w Polsce. Zniszczylismy rodzimy przemysł w zamian nie dostając NIC.
Dzisiaj konkurujemy tanioscią siły roboczej na dodatek z protekcjonistycznymi Chinami, Indiami i innym tego rodzaju dziadostwem bez minimum praw pracowniczych, wsocjalnych etc.
Jest to droga donikąd, droga do dalszej ucieczki młodzieży z kraju, do pauperyzacji społeczeństwa.
Jeszcze rok, dwa a pojawi sie partia rodem i programem z czasów komunistycznych, która będzie nalegać na nacjonalizacje i idee sprawiedliwosci społecznej.
~gazda
Jeżeli Boni mówi dziś "neokolonializm", co my wiemy już od wielu lat (i nie chodzi tu tylko o informatykę). To albo facet jest zapóźniony i zmyśla, albo będzie głosowanie emerytur.

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki