REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Drożyzna na stacjach i w rachunkach? URE uspokaja emocje. Tak działają teraz taryfy

2026-03-10 08:34
publikacja
2026-03-10 08:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie ma podstaw do paniki w związku ze wzrostem cen surowców spowodowanym konfliktem na Bliskim Wschodzie - poinformowała PAP Biznes Renata Mroczek, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. W jej opinii brak na razie uzasadnienia, by zakładać, że obecna sytuacja doprowadzi do kryzysu podobnego jak po wybuchu wojny w Ukrainie.

Drożyzna na stacjach i w rachunkach? URE uspokaja emocje. Tak działają teraz taryfy
Drożyzna na stacjach i w rachunkach? URE uspokaja emocje. Tak działają teraz taryfy
/ shutterstock

Pytana o ocenę bieżącej sytuacji i wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny gazu, energii i paliw, odpowiedziała: "Obserwujemy, jak się zachowują rynki, rozmawiamy z przedsiębiorstwami. Na razie nie ma podstaw do tego, żeby myśleć, że będziemy mieli powtórkę ze zdarzeń, które miały miejsce po wybuchu wojny w Ukrainie. Wyciągnęliśmy z tamtych doświadczeń dużo wniosków, mamy zdywersyfikowane dostawy. W mojej ocenie nie ma podstaw do tego, żeby panikować".

"Potrzeba czasu, żeby zobaczyć, jak sytuacja będzie się rozwijała, czy obecne ruchy cen to tylko chwilowe wahnięcie, czy też wpłynie ona na zmiany kierunków dostaw i cen na globalnym rynku gazu w długim okresie. Mamy zapasy, a zima, czyli okres wzmożonego zapotrzebowania na gaz związany z wytwarzaniem ciepła, jest w zasadzie za nami, więc ja bym uspokajała emocje" - powiedziała.

Jak zauważyła prezes Mroczek, obserwując ostatnie wydarzenia w kontekście wpływu na poziom taryf warto pamiętać, jak działa mechanizm taryfowy.

"Ceny paliw gazowych w zatwierdzonych taryfach w zakresie sprzedaży paliw gazowych są zasadniczo wypadkową kosztów zakupu paliw gazowych wynikających z już zawartych kontraktów oraz planowanych zakupów. Ponieważ jednak taryfa uśrednia w pewien sposób (w perspektywie 12 miesięcy) ceny poszczególnych produktów, składających się na portfel danego przedsiębiorstwa, cena taryfowa nie jest na poziomie zarówno cen najwyższych, jak i cen najniższych spośród tych produktów. Spółki budują swój portfel kontraktów gazowych z dużym, kilku czy też kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem. Ten mechanizm sprawia, że zatwierdzone przez Prezesa URE taryfy — przynajmniej na ten moment — pozostają stabilne" - powiedziała prezes URE.

"Natomiast trudno się dziwić, że po takich informacjach, jakie do nas docierają, ceny ropy i gazu na giełdach wykazują znaczną zmienność, bo niepokoje i - nawet chwilowe - ograniczenia dostaw nośników energii na rynki światowe zawsze przekładają się na ich notowania" - dodała.

Wakacje na giełdzie

Szok naftowy stał się faktem. Czeka nas powtórka scenariusza sprzed 4 lat

Cena ropy naftowej skacze po kilkanaście procent dziennie i w poniedziałek przekroczyła poziom stu dolarów za baryłkę. Równie mocno drożeją też gotowe paliwa. To stawia świat w sytuacji nawet gorszej niż ta sprzed 4 lat, gdy Rosja napadła na Ukrainę.

pel/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kryzys paliwowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki