Rząd Japonii wznowił w czwartek program dopłat do benzyny, ustalając wsparcie na poziomie 30,2 jena (0,19 USD) za litr – podała agencja Kyodo. Decyzja ma na celu obniżenie cen na stacjach, które osiągnęły historyczne maksima w następstwie gwałtownego wzrostu notowań ropy po ataku USA i Izraela na Iran.


Celem władz w Tokio jest sprowadzenie średniej ceny detalicznej do poziomu ok. 170 jenów (1,07 USD). Program pomocowy obejmuje także olej napędowy i mazutu, co ma odciążyć budżety przedsiębiorstw, rolników oraz sektora leśnego i rybackiego. Wysokość subwencji będzie korygowana w cyklach tygodniowych w oparciu o prognozy rynkowe.
W poniedziałek cena benzyny regularnej w Japonii osiągnęła najwyższy poziom w historii - 190,8 jena (1,20 USD) za litr. Według rządowych wyliczeń bez interwencji stawka ta wzrosłaby w przyszłym tygodniu do 200,2 jena (1,26 USD). Średnia cena benzyny w Kraju Kwitnącej Wiśni 9 marca wynosiła 156,7 jena (0,99 USD).
Japońskie ministerstwo gospodarki poinformowało, że obniżki cen na poszczególnych stacjach mogą być nierównomierne ze względu na zapasy zgromadzone przed wprowadzeniem dopłat. Resort nie sprecyzował, jak długo potrwa program wsparcia.
W poniedziałek Japonia zaczęła zwalniać zapasy ropy sektora prywatnego pokrywające 15-dniowe zapotrzebowanie. W kolejnym etapie uruchomione zostaną rezerwy państwowe. Łącznie na rynek trafi rekordowe 80 mln baryłek, co odpowiada 45 dniom krajowego zużycia.
Decyzja Tokio jest reakcją na trwające od 28 lutego ataki amerykańsko-izraelskie na cele w Iranie. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił 2 lutego zamknięcie cieśniny Ormuz i zagroził, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć tę trasę. Wojna doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach.

Japonia, importująca ponad 90 proc. ropy z Bliskiego Wschodu i jest wrażliwa na blokadę szlaków transportowych.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ adj/




























































