Ordynatorem tego oddziału był doktor Mirosław G., któremu zarzucono zabójstwo pacjenta i korupcję. "Życie Warszawy" pisze, że po jego odejściu w lutym zeszłego roku oddział jest w rozsypce. "Nie ma kto robić przeszczepów. Operacji kardiochirurgicznych, na przykład wstawiania zastawek czy by-pasów nie wykonuje się" - powiedział gazecie jeden z lekarzy.
17 grudnia zaprzestano operacji ze względu na zły stan sanitarny. Według "Życia Warszawy" oddział ma ruszyć ponownie w kwietniu pod kierunkiem nowego ordynatora. W najbliższym czasie zbierze się komisja, która określi wymagania i ogłosi konkurs na ordynatora. Według lekarzy, którzy rozmawiali z "Życiem Warszawy", najpoważniejszym kandydatem jest doktor Grzegorz Religa. Obecnie pracuje on w klinice kardiochirurgii w warszawskim Aninie. Gazecie nie udało się z nim skontaktować.
"Życie Warszawy"/Siekaj/dabr
Źródło:IAR




























































