REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Do Sądu Najwyższego wpłynęło pytanie o "prawo do oddychania czystym powietrzem"

2020-06-06 07:16
publikacja
2020-06-06 07:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Czy prawo do życia w czystym środowisku i oddychania powietrzem spełniającym standardy stanowi dobro osobiste - to pytanie, które ostatnio trafiło do Sądu Najwyższego. Gliwicki sąd, który chce rozstrzygnięcia w sprawie, wskazuje, że decyzja SN będzie miała doniosłe znaczenie społeczne.

fot. Monika Wiśniewska / / Shutterstock
Sprawa wyniknęła na kanwie jednej z tzw. spraw smogowych, które toczą się przed polskimi sądami. Chodzi o procesy cywilne, w których powodowie domagają się uznania naruszenia dóbr osobistych i zadośćuczynień od Skarbu Państwa w związku z naruszeniem ich praw do korzystania z niezanieczyszczonego powietrza.

W jednej z takich spraw, która trafiła pierwotnie do Sądu Rejonowego w Rybniku przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Klimatu i Ministrowi Aktywów Państwowych - powód domagał się 50 tys. zł zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Rybnicki sąd w maju 2018 r. oddalił powództwo uznając, że nie jest dobrem osobistym wskazane przez powoda prawo do życia w czystym środowisku. Apelacja od tamtego wyroku wpłynęła do Sądu Okręgowego w Gliwicach.

Kilka miesięcy temu Prokuratoria Generalna informowała, że 28 listopada ub.r. gliwicki sąd rozpoznając sprawę zapowiedział skierowanie do SN pytania prawnego. "Zapowiadana decyzja Sądu Okręgowego w Gliwicach pozwoli na przesądzenie kwestii mającej znaczenie dla szeregu spraw toczących się przed sądami powszechnymi w całej Polsce, w tym dla wielu prowadzonych w Prokuratorii" - przekazywano.

Jak poinformował PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN, zapowiadane wówczas pytanie prawne wpłynęło w ostatnim czasie do SN. "Czy prawo do życia w czystym środowisku umożliwiającym oddychanie powietrzem spełniającym standardy jakości określone w przepisach powszechnie obowiązującego prawa, w miejscach, w których osoba przebywa przez dłuższy czas, w szczególności w miejscu zamieszkania, stanowi dobro osobiste podlegające ochronie" - głosi to pytanie.

Wakacje na giełdzie

"Wydaje się, że prawo do wolnego od takich zanieczyszczeń powietrza, wszakże niezbędnego do życia, należy zakwalifikować jako ściśle związane z osobą fizyczną, istota człowieczeństwa i natura człowieka, niezbywalne i skuteczne w stosunku do innych osób, a zatem spełniające wskazane przesłanki dobra osobistego" - zaznaczył w uzasadnieniu pytania gliwicki sąd. Jak dodał, nie istnieje zamknięty spis dóbr osobistych i w orzecznictwie "odkrywane są ciągle nowe postacie dóbr osobistych".

Jak jednocześnie podkreślono w tym uzasadnieniu, "oceny, czy to prawo stanowi dobro osobiste nie powinno się dokonywać z punktu widzenia konsekwencji finansowych dla państwa".

Gliwicki sąd zwrócił uwagę, że w podobnych sprawach zapadały rozbieżne - na razie w większości nieprawomocne - orzeczenia. Na przykład w styczniu zeszłego roku warszawski sąd rejonowy w procesie wytoczonym przez aktorkę Grażynę Wolszczak za zanieczyszczone powietrze nakazał Skarbowi Państwa zapłatę pięciu tysięcy złotych na wskazany przez nią cel charytatywny. Z kolei w październiku ub.r. stołeczny sąd orzekł łącznie 35 tys. zł zadośćuczynień na cele charytatywne w takiej sprawie wytoczonej przez aktora Jerzego Stuhra, dziennikarza Mariusza Szczygła i tłumacza Tomasza Sadlika.

Natomiast w listopadzie 2019 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia oddalił inne takie powództwo. "Wyrok ten jest odmienny od dotychczas zapadających wyroków w tzw. sprawach smogowych, co może wpłynąć na zmianę orzecznictwa sądów" - zaznaczała wtedy Prokuratoria Generalna.

Do postępowania przed Sądem Okręgowym w Gliwicach - w którym skierowano pytanie do SN - przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich wnosząc o uwzględnienie apelacji.

"Termin rozpoznania pytania przez SN nie został jeszcze wyznaczony" - powiedział PAP Michałowski.

autor: Marcin Jabłoński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
pawelsalsa
A co z zanieczyszczeniami powietrza z zagranicy? Polski rząd ma za nie też płacić? Ogólnie to zwykły absurd, czemu rząd ma płacić za to że ludzie używają węgla który dymi? To za brudną wodę w rzekach też można skarżyć ? A jak będzie padał brudny deszcz? A za zanieczyszczenie Bałtyku tak samo? Chore...
eveddd
grząski grunt. sądy chętnie uzurpują sobie władzę nad obszarami do tej pory po za ich jurysdykcją. Efekty mogą być co najmniej zaskakujące. przykład z Holandii. Tam Sąd Najwyższy orzekł w sprawie dotyczącej norm CO2 których nie spełnia przemysł Holandii (mieli ograniczyć o 50% w stosunku do roku jakoegoś tam, chyba 2002, ale udało grząski grunt. sądy chętnie uzurpują sobie władzę nad obszarami do tej pory po za ich jurysdykcją. Efekty mogą być co najmniej zaskakujące. przykład z Holandii. Tam Sąd Najwyższy orzekł w sprawie dotyczącej norm CO2 których nie spełnia przemysł Holandii (mieli ograniczyć o 50% w stosunku do roku jakoegoś tam, chyba 2002, ale udało się im dojść do 25%). Sąd nakazał ciągu 6 mcy spełnienie tego warunku 50%, co oznaczałoby wyłączenie znacznej części przemysłu Holandii i drakonskie podwyżki cen za energię i produkty. Rząd się podporządkował wyrokowi i będzie go wdrażał. Chcecie tak u nas? Sad najwyższy orzeknie że każdy ma prawo do czystego powietrza. I nakażą wymianę pieców na te z cetryfikaem. Dziwnym trafem ten konkretny certyfikat będzie miała firma szwagra siostry ministra. Nowe piece będą kosztować 35.000. Potem każą zutylizować auta starsze niż 5 lat. A potem będą was utylizować za oddychanie i puszczanie bąków.

Powiązane: Sąd Najwyższy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki