Listy coraz dłuższe
Od kilku lat działają u nas biura informacji gospodarczej, które przyjmują od przedsiębiorców zgłoszenia o nierzetelnych dłużnikach. Jeśli zalegasz z rachunkami na 200 zł (w przypadku przedsiębiorcy - 500 zł) - można cię umieścić na przykład w Krajowym Rejestrze Długów lub KSV BIG SA, które prowadzą listy z największą liczbą takich wpisów.
- Udzielenie pełnej, szybkiej i wiarygodnej informacji o zobowiązaniach znacząco redukują ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej - mówi Iwona Słomska, rzeczniczka firmy windykacyjnej Kruk SA.
Firma ta, po odkupieniu udziałów KSV BIG SA, zamieni nazwę tej spółki na Europejski Rejestr Informacji Finansowej BIG SA.
Ten ruch świadczy nie tylko o tym, że na rynku długów można zarobić. Zmienione przepisy o wymianie informacji gospodarczej pozwolą sprawdzać dane o naszym zadłużeniu w całej Wspólnocie Europejskiej.
Uczciwym łatwiej o kredyt
Chcielibyśmy, aby docelowo w naszym systemie znalazły się zarówno wpisy dotyczące nieterminowo regulowanych płatności, jak i informacje o rzetelnych płatnikach, regulujących terminowo swoje zobowiązania - mówi Piotr Krupa, prezes Kruk SA.
Uczciwym ułatwi to dostęp do produktów i usług finansowych, bo ich dostawca nie będzie musiał słono płacić (400-600 zł) za sprawdzenie historii kredytowej.
Po nowelizacji przepisów zaproponowanych przez Ministerstwo Gospodarki, zmienią się także zasady zgłaszania dłużników do rejestrów. Teoretycznie można będzie zgłosić do rejestru nawet za złotówkę zadłużenia.
Policzą całość zadłużenia
Jeśli bowiem mamy do spłacenia bankowi 1.500 zł, a zaległa rata wyniesie 120 zł - próg zadłużenia wystarczający do zgłoszenia w wysokości 200 zł będzie przekroczony. Jakim sposobem? Będzie się liczyła całość zadłużenia, a nie tylko kwota pojedynczej zaległości. Do rejestru będzie mógł nas zgłosić każdy przedsiębiorca. Nie będzie to jedyna metoda dyscyplinowania dłużników dostępna dla gmin i instytucji, które odkupują długi od banków i potem je windykują.
Zdaniem specjalisty
Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów
Z ankiet przeprowadzonych przez Ministerstwo Gospodarki wynika, że z usług biura informacji gospodarczej korzysta ponad połowa przedsiębiorców, a jedna piąta zadeklarowała taki zamiar. Warto podkreślić, że do KRD nie trafiają przypadkowe osoby, które zapomniały zapłacić jednej raty. To ci, którzy wcześniej wielokrotnie byli wzywani do uregulowania długu i tego po prostu nie zrobili.
Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów
Z ankiet przeprowadzonych przez Ministerstwo Gospodarki wynika, że z usług biura informacji gospodarczej korzysta ponad połowa przedsiębiorców, a jedna piąta zadeklarowała taki zamiar. Warto podkreślić, że do KRD nie trafiają przypadkowe osoby, które zapomniały zapłacić jednej raty. To ci, którzy wcześniej wielokrotnie byli wzywani do uregulowania długu i tego po prostu nie zrobili.
Dziennik Zachodni
Beata Sypuła





























































