Na warszawskim parkiecie ostatni dzień października wypadł w środku tzw. długiego weekendu. Tym samym można się spodziewać znacznie niższego obrotu na GPW. WIG20 w poniedziałek otworzył się na 0,8 proc. minusie, dając wyraz słabszym nastrojom na rynkach i mniejszym zainteresowaniem handlem.
Końcówka zeszłego tygodnia na światowych rynkach należała do jednych z najciekawszych w ostatnim okresie. W czwartek osiągnięto wyczekiwany kompromis między europejskimi przywódcami, a przedstawicielami sektora bankowego w Europie. Podjęto decyzje o wzmocnieniu EFSF do 1 biliona euro, dokapitalizowaniu europejskich banków i ustalono 50 proc. umorzenie greckiego długu.
Jednak rynkowy optymizm ostygł wraz z przyjściem piątkowej sesji. Niskie zainteresowanie aukcją włoskich obligacji i osiągnięcie najwyższego poziomu rentowności 10-latek od czasu przystąpienia Włoch do Strefy Euro doprowadziły do tego, że tydzień nie zakończył się tak optymistycznie jak się spodziewano.
Słabsze nastroje przełożyły się na kolejny tydzień. WIG20 na otwarciu tracił 0,8 proc., a o godzinie 9:45 znajdował się 1,3 proc. pod kreską. Niskie obroty na parkiecie doprowadzały do sytuacji gdzie najbardziej aktywną spółką na GPW był Boryszew, który od zeszłego tygodnia przyciąga do siebie uwagę. Przed godziną 10:00 obrót akcjami Boryszewa wynosił prawie 22 mln złotych, co w porównaniu do KGHM'u na drugim miejscu z 12,5 mln obrotem oddawało pełen obraz aktywności na warszawskim parkiecie. W ostatnich dniach Boryszew komunikował podwyższenie prognoz dotyczących wyników spółki, a także pojawiły się informacje, że spółka zastąpi wkrótce PBG w składzie głównego indeksu - WIG20.
Przed godziną 10:00 najmocniej zyskiwały akcje Kernel (1,47 proc.), BRE Banku (0,44 proc.) oraz Banku Handlowego (0,33 proc.). Najwięcej traciły akcje TVN (8,10 proc.), Lotosu (2,23 proc.) oraz KGHM (2,27 proc.). Obroty ogółem na warszawskim parkiecie wynosiły ponad 66 milionów złotych.
K.G.






























































