REKLAMA

Dlaczego Polacy korzystają z usług parabanków?

2013-01-28 07:19
publikacja
2013-01-28 07:19
Od kilku tygodni trwa dyskusja na temat parabanków. Poważnym pytaniem, jakie w niej pada jest powód, dla którego Polacy tak często korzystają z usług tego typu instytucji. Powierzają im swoje wieloletnie oszczędności, jak również biorą wysokooprocentowane pożyczki. Nie zważają przy tym ani na podwyższone ryzyko utraty własnych środków, ani na nakręcającą się spiralę ich długów.

parabanki
Źródło: Thinkstock

Konsekwencje zaostrzenia polityki ochronnej Komisji Nadzoru Finansowego


Wśród odpowiedzi na postawione wyżej pytanie jest i taka, że sukcesu parabanków należy upatrywać w zaostrzeniu polityki ochronnej Komisji Nadzoru Finansowego.

Rolą Komisji Nadzoru Finansowego jest stały nadzór nad sektorem finansowym. Utrzymanie relatywnie niskiego poziomu ryzyka związanego z działalnością bankową stanowi o stabilności krajowego systemu finansowego i ma ogromny wpływ na kondycję gospodarki. Dlatego też KNF kontroluje działania instytucji bankowych, analizuje sytuację rynkową, a w razie potrzeby podejmuje działania prewencyjne.

Jednym z instrumentów, jakim zgodnie z art. 137 pkt. 5 prawa bankowego dysponuje KNF jest możliwość wydawania rekomendacji dotyczących dobrych praktyk ostrożnego i stabilnego zarządzania bankami. W latach 2010 i 2011 KNF sięgnęła po tę możliwość wydając nową Rekomendację T i Rekomendację S. Rekomendacje te zaostrzyły warunki udzielania kredytów detalicznych i hipotecznych. Były one odpowiedzią na wzrastającą skalę zadłużenia kredytobiorców oraz związany z tym wzrost ryzyka ich niewypłacalności. Celem wprowadzenia obu rekomendacji było zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa rynku finansowego oraz ochrona interesów jego uczestników.

W okresie bumu mieszkaniowego, poprzedzającym obecny kryzys finansowy, zauważalny był wyraźny trend dominacji kredytów hipotecznych udzielanych w walutach obcych. Impas na rynku nieruchomości, wzrastające oprocentowanie oraz zmienne kursy walut zmusiły KNF do podjęcia konkretnych działań.

Odpowiedzią Komisji na rozluźnianie przez banki polityki kredytowej w odniesieniu do kredytów gotówkowych, była Rekomendacja T, która stanowczo zastopowała dalsze rozluźnianie zasad polityki kredytowej, wynikających z zaostrzającej się walki o klienta.

Zaostrzenie warunków udzielania kredytów walutowych


Następnie KNF zaostrzyła warunki udzielania kredytów walutowych. Komisja rekomendowała dostępność kredytów hipotecznych w walutach obcych jedynie dla osób z odpowiednio wysokimi dochodami w stosunku do raty kredytowej. Dotkliwym zaostrzeniem był wymóg co najmniej 20 proc. wkładu własnego, a w przypadku jego braku obowiązek dodatkowego doubezpieczenia. Wprowadzone zasady wyliczania zdolności kredytowej ograniczyły okres wyliczania zdolności kredytowej do 25 lat, z uprzednio obowiązujących reguł stosowania okresu 30 a nawet 35 lat. Zasady wprowadzone Rekomendacją S doprowadziły do średniego zmniejszenia zdolności kredytowej o 10 proc.

W założeniu kredytobiorca ma być chroniony przed ryzykiem ewentualnych zmian kursowych. W praktyce w efekcie zastosowania Rekomendacji S banki wycofały się z ofert kredytów hipotecznych udzielanych w popularnym niegdyś franku szwajcarskim, a w ostatnim czasie również z kredytów w euro.

Rozwój działalności instytucji parabanków


Obie rekomendacje z całą pewnością przyniosły stabilizację sektora i zwiększyły bezpieczeństwo zarówno banków, jak i ich klientów. Wpłynęły jednak na wyraźne powiększenie portfeli instytucji pozabankowych. Niebezpieczeństwo złego kredytu nie zniknęło, przesunęło się jedynie do strefy poza zasięgiem zinstytucjonalizowanego nadzoru. Tam, gdzie klienci pozostawieni są sami sobie.

Wdrożenie przez banki wskazanych przez Komisję praktyk doprowadziło do postawienia wielu z potencjalnych kredytobiorców poza marginesem klientów docelowych. Osoby te nie mają szans na uzyskanie kredytu w banku, niemniej są przyjmowane z otwartymi rękami w instytucjach parabankowych. Instytucje takie, choć ich siedziby do złudzenia przypominają oddziały bankowe, a nazwy nawiązują do stabilności i pewności finansowej, działają poza zasięgiem kontroli KNF. Formalności oraz wymagania stawiane pożyczkobiorcom ograniczone są w nich do minimum. Pożyczki udzielane są na tzw. dowód, bez oceny zdolności kredytowej, bez sprawdzania dochodów, czy historii kredytowej w BIK. Ceną takiego udogodnienia są wysokie koszty pożyczek udzielanych przez parabanki. Minimalizując ryzyko własne instytucje te windują prowizje i oprocentowanie. Nieświadomy klient bardzo często nie jest w stanie spłacić zadłużenia. Sytuacja staje się szczególnie dramatyczna w wypadkach, gdy klienci korzystają z pożyczki na spłatę innych wymaganych zobowiązań. W miejsce uzyskania korzystnego refinansowania, wpędzani są w pułapkę szybko rosnących długów.

Pojawiło się też nowe zjawisko. Walcząc z konkurencją banki zaczęły zakładać odrębne od spółek bankowych firmy pożyczkowe. Taka forma ucieczki od stosowania Rekomendacji KNF skutkuje zmniejszeniem transparentności rynku oraz wzrostem niezdrowej konkurencji. Prowadzi więc do psucia rynku.

Zapowiedź zmian w Rekomenacjach T i S przez KNF


W wyniku wdrożenia Rekomendacji akcje kredytowe spadły w dwóch na trzy banki. Odnotowując to zjawisko oraz próbując zabezpieczyć rynek przed spadkiem podaży na kredyty hipoteczne związanej z zakończeniem rządowego programu „Rodzina na swoim”, KNF zapowiedziała zmiany w obu Rekomendacjach.

Uelastycznienie Rekomendacji S wyraża się w podwyższeniu okresu przyjmowanego do wyliczenia zdolności kredytowej na 30 lat (z obecnego 25) oraz wydłużeniu maksymalnej dopuszczalnej długości okresu kredytowania na 35 lat. Znaczące ma być również odejście od odgórnie wyznaczanego wskaźnika relacji kosztu kredytu do dochodu kredytobiorcy.

Docelowo tendencją ma być odejście od kredytu walutowego. Miałby on być udzielany jedynie osobom uzyskującym dochody w danej walucie. Problematyczny będzie z pewnością wymóg bezwzględnego obowiązku posiadania wkładu własnego, przy czym bank powinien ustalić wewnętrzne limity minimalnych wymagań w zakresie wkładu własnego, które powinny być zatwierdzone przez radę nadzorczą. Należy się spodziewać, że wydłużenia maksymalnego okresu kredytowania oraz okresu do wyliczania zdolności, stanowczo ożywi rynek. Problemem będzie z pewnością konieczność posiadania wkładu własnego, choć pewnym udogodnieniem może być możliwość jego pokrycia ze środków rządowego programu wsparcia rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

W nowej Rekomendacji T Komisja zwiększy decyzyjność samych banków. Znajdzie się w niej z pewnością rozluźnienie wskaźnika Dtl, odnoszącego się do proporcji dochodu kredytobiorcy do wysokości raty. Wskaźnik ten będzie określał sam bank, z tym że jego wprowadzenie będzie wymagało akceptacji rady nadzorczej. Banki będą mogły w ramach przyznanego limitu udzielać tzw. kredytów na dowód, po sprawdzeniu klienta w BIK. Możliwość ta będzie zagwarantowana jedynie dla banków posiadających odpowiedni współczynnik wypłacalności. Pozostałe w dalszym ciągu będą zmuszone do badania zdolności kredytowej wnioskujących o kredyt. Dodatkowo dostępna dla poszczególnych klientów kwota kredytów gotówkowych dostępnych w normalnej (nieuproszczonej) procedurze miałaby być zależna od trwałości relacji pomiędzy bankiem a kredytobiorcom, na korzyść dotychczasowych klientów banku. Istotnym minusem będą jednak wprowadzone przez KNF limity oraz fakt, iż poza wymogami Rekomendacji pozostaną dalej instytucje prarababkowe i SKOK-i.

W podsumowaniu nasuwa się potrzeba zwrócenia uwagi na konieczność ochrony przez KNF interesów wszystkich uczestników rynku. W szczególności tych najsłabszych. Narażonych na negatywne konsekwencje swojej niewiedzy i złej sytuacji materialnej.

Autor: Renata Robaszewska, radca prawny, współwłaściciel kancelarii Robaszewska & Płoszka
Źródło:Sasal Public Relations
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kredytobiorca
To prawda. Zamiatają sprawę pod dywan. W bankach bezpiecznie, a co poza to już nikogo nie interesuje :(
~Kalina
Młody człowiek, nawet z dość dobrą pracą nie ma szans na szybkie zamieszkanie na swoim. Jak zapłaci wkład własny, to potem mieszka przez lata na klepisku. Na raty ledwo starcza, a gdzie jeszcze urządzenie.
~rajska zielona wyspa
Bo Tusk zabronił im korzystania z banków!!Zabronił bankom udzielania takich pożyczek na 25% wiec poszli do lichwiarzy za 5tys %!!! I przestańcie pisac o para bankach bo to zwykłe lichwiarstwo jest!!!Dzieki sutawie od Tuska i kolesiów obroty tych lichwiarzy wzrosty o 5tys % teraz sa milionerami!!Ale Tuskamatoły udaja Bo Tusk zabronił im korzystania z banków!!Zabronił bankom udzielania takich pożyczek na 25% wiec poszli do lichwiarzy za 5tys %!!! I przestańcie pisac o para bankach bo to zwykłe lichwiarstwo jest!!!Dzieki sutawie od Tuska i kolesiów obroty tych lichwiarzy wzrosty o 5tys % teraz sa milionerami!!Ale Tuskamatoły udaja zdziwionych!
~stas
Za rozwoj parabankow odpowiedzialny jest przede wszystkim Stanislaw Kluza, poprzedni szef KNFu, bo to dzieki jego dzialaniom wydano zalecenia dla bankow ograniczajace kdostepnosc kredytow i przejely ten rynek instytucje pafabankowe zarabiajac na najbiedniejszych.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki