REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Czyszczenie" klientów. Tak oszukiwano w klubach go-go

2022-06-03 07:00
publikacja
2022-06-03 07:00

Upijali klientów do nieprzytomności wzmocnionym alkoholem i okradali; jest 90 poszkodowanych: jeden z nich, Brytyjczyk, nie przeżył, jego zgon bada prokuratura - pisze "Rzeczpospolita" o wyniku operacji służb wobec sieci klubów go-go.

"Czyszczenie" klientów. Tak oszukiwano w klubach go-go
"Czyszczenie" klientów. Tak oszukiwano w klubach go-go
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Po operacji służb na sieć klubów go-go w kilku miastach 19 z 22 zatrzymanych tymczasowo aresztowano. Oprócz oszustw i rozbojów na klientach, jakich mieli się dopuszczać w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, badany jest co najmniej jeden podejrzany zgon w nocnym klubie go-go w Krakowie – dowiedziała się "Rzeczpospolita".

"To była operacja (trwała od piątkowego wieczoru) na niespotykaną skalę, z udziałem pół tysiąca funkcjonariuszy kilku służb – głównie policjantów CBŚP i z komend wojewódzkich, wspieranych przez CBA i KAS, w ramach śledztwa Dolnośląskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Przeszukano ponad 100 lokali, w tym 24 kluby go-go należące – jak podają śledczy – do sieci uprzednio funkcjonujących pod nazwą +Cocomo+" - podała gazeta.

W artykule podkreślono, że obecne kluby działały w kilku miastach, miały już inne nazwy, ale należały do jednej sieci, prowadzonej przez trzech mężczyzn. Najwięcej, bo sześć klubów, mieściło się w Krakowie, trzy w Warszawie. M.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Sopocie, Lublinie, Rzeszowie, Łodzi i Zakopanem – jeden lub dwa. Koordynowano je z "centrali" w Krakowie. "Stamtąd była kierowana i nadzorowana praca wszystkich klubów sieci, robione zakupy oraz rekrutacja i szkolenie nowych pracowników. Tam znajdowały się serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast" – wskazuje w rozmowie z gazetą Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Gazeta podaje, że wszędzie na klientów miały być zastawiane takie same pułapki: serwowano im drinki ze specjalnie spreparowanych mieszanek alkoholi z dodatkiem tabletek psychoaktywnych i "podkręcano" tempo tak, by klient upił się do nieprzytomności.

Wakacje na giełdzie

"Już odurzony bywalec klubu był +czyszczony+ z gotówki i konta. Zawyżano opłaty za drinki, pobierano je dwa razy, ale także, używając telefonów klientów, dokonywano manipulacji na ich kontach bankowych, np. zwiększano dzienny limit, podwyższając progi operacji kartą kredytową, a nawet zaciągano pożyczki na kilkadziesiąt tysięcy złotych i w kilka godzin wydawano je w lokalu" – twierdzą śledczy.

Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", już jest 90 pokrzywdzonych, choć lista może się wydłużyć, bo w ciągu kilku lat w podstępny sposób w klubach mogło zostać okradzionych nawet kilka tysięcy osób, w tym cudzoziemcy. W jeden wieczór tracili od kilku tysięcy do nawet miliona złotych – podaje CBŚP. (PAP)

wni/ mir/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
skaurus
I niech mi ktoś powie, że po wyglądzie nie da się ustalić profilu danej osoby (np czym się zajmuje).

Zdjęcie pana Jana przekręta jest w necie, wnioski pozwalam wysnuć samemu.
ehud
Szybawski to kolejny żymski wałkarz - co za kraj :)
ehud
15. maja 2014 r.

Właściciel sieci klubów Cocomo: "Wszystko, co osiągam, zawdzięczam Bogu"

O Cocomo zrobiło się głośno, gdy w jednym z lokali, w Poznaniu, gość wydał milion złotych. Jan Szybawski, prezes sieci klubów go-go. Młody, pewny siebie, z manierami. Jeździ ferrari. Nie pije, nie pali. Chętnie oprowadza
15. maja 2014 r.

Właściciel sieci klubów Cocomo: "Wszystko, co osiągam, zawdzięczam Bogu"

O Cocomo zrobiło się głośno, gdy w jednym z lokali, w Poznaniu, gość wydał milion złotych. Jan Szybawski, prezes sieci klubów go-go. Młody, pewny siebie, z manierami. Jeździ ferrari. Nie pije, nie pali. Chętnie oprowadza po swojej firmie, na najwyższym piętrze ekskluzywnego biurowca w Krakowie. Nie ma sobie nic do zarzucenia, bo - jak przekonuje w rozmowie z Katarzyną Janiszewską - biznes prowadzi legalnie.

https://gazetakrakowska.pl/wlasciciel-sieci-klubow-cocomo-wszystko-co-osiagam-zawdzieczam-bogu-wywiad/ar/3436915
bangladesznadwisla
Działali bezkarnie ponad 10 lat. Setki doniesień które były umarzane. Dlaczego tak długo nikt nic nie robił a główny herszt bandy trzymał z kościołem i udawał świętego
ehud
Być może zapomniał o kolejnej łapówce :)
antek10
Jakoś nie szkoda mi takiego łosia
m00zyk
Mnie w sumie też, ale szkoda mi, że tacy złodzieje się bezkarnie dorabiali w ten sposób.
zoomek
Specyficzne panie tam muszą pracować. Chciałbym poznać zdanie feministek o nich.
wizytator
No cóż na biednego nie trafiło.
dr_dreed
Potwierdzam! Mój znajomy wyleciał nago z takiego klubu i nic nie pamięta hehe

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki