REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy wysoki wzrost gospodarczy pomaga rządowi

2017-08-17 07:15
publikacja
2017-08-17 07:15

Łaska wyborców na pstrym koniu jeździ. W ostatniej dekadzie poparcie dla rządu było mocno skorelowane z dynamiką konsumpcji, ale w przeszłości zdarzały się przypadki, gdy wyborcy kierowali się przesłankami zupełnie innymi niż dochód i ocena stanu gospodarki.

Czy wysoki wzrost gospodarczy pomaga rządowi
Czy wysoki wzrost gospodarczy pomaga rządowi
fot. Francois Lenoir / / Reuters

Obserwatorom gospodarki sierpień upływa pod znakiem analizy danych o PKB. A obserwatorzy polityki koncentrują się na zagadce, dlaczego rząd utrzymuje bardzo wysokie poparcie. Czy te dwie rzeczywistości można jakoś połączyć? Jak najbardziej. Dane z ostatnich 10 lat pokazują, że odsetek zwolenników rządu (wg badań CBOS) jest dość wysoko skorelowany z dynamiką konsumpcji. Szczególną uwagę warto zwrócić na kilka zjawisk. Punkt przegięcia w notowaniach rządu PO-PSL nastąpił wtedy, gdy od dna odbiła się dynamika konsumpcji. Wbrew pozorom tamten rząd miał fundamentalne powody, by oczekiwać dobrego wyniku wyborczego w 2015 roku, aż do wiosny roku wyborczego miał bowiem doskonałe notowania. Dlaczego się nie udało i dlaczego wiosna 2015 roku była dla polskiej polityki przełomowa, to już muszą wyjaśnić specjaliści od strategii politycznych.

fot. / / SpotData

Drugie zjawisko warte uwagi to znacząca poprawa notowań rządu PiS wraz z pojawianiem się efektów programu "Rodzina 500+". Rząd PiS zaczął kadencję z najniższym poparciem na starcie w historii III RP – miał zaledwie ok. 30 proc. zwolenników. Jednak już w połowie kadencji ma większe poparcie niż większość rządów w analogicznym momencie. Ta poprawa nałożyła się na bardzo wyraźne przyspieszenie konsumpcji.

fot. / / SpotData

Jednak kiedy spojrzymy na dane w dłuższym okresie, zobaczymy, że korelacja między konsumpcją a poparciem dla rządu nie jest już taka wysoka. A to dlatego, że trzy kolejne rządy – AWS-UW, SLD-PSL i PiS-LPR-Samoobrona – zaczęły gwałtownie tracić poparcie, gdy koniunktura gospodarcza była dobra. Pierwszemu zaszkodziły konflikty wewnętrzne, drugiemu tzw. afera Rywina, a trzeciemu afera gruntowa. To prowadzi do optymistycznego wniosku, że polityka nie polega wyłącznie na tym, by ludzie "mieli co do gęby włożyć". Jest to też na pewno ostrzeżenie na przyszłość dla obecnej władzy.

fot. / / SpotData

Jeszcze jedna ciekawostka. Tylko dwa razy w historii badań CBOS (prowadzonych od 1993 roku) zdarzyło się, by gospodarka miała lepsze oceny niż rząd – jesienią 2007 i latem 2017 roku. W pierwszym przypadku nałożyły się na siebie efekty doskonałej koniunktury i kryzysu politycznego związanego z przyspieszonymi wyborami. Dziś i rząd i gospodarka są na fali wznoszącej, choć fala gospodarcza jest ewidentnie silniejsza niż polityczna. Przy tak korzystnym wietrze ekonomicznym politycznie na pewno można skakać dalej.

Wakacje na giełdzie

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
pjb
Era PiSu i super dobrej zmiany skończy się jak tylko ludzie zrozumieją dwie sprawy:
1. PiS wyprowadza nas z Europy i z Unii, nawet jeżeli deklaruje cos innego to robi wszystko aby wyrzucono nas z tego elitarnego klubu (potem powiedzą że to nie ich wina, że szkoda że rolnicy stracili dopłaty ale przecież to Niemcy nas wyrzucili
Era PiSu i super dobrej zmiany skończy się jak tylko ludzie zrozumieją dwie sprawy:
1. PiS wyprowadza nas z Europy i z Unii, nawet jeżeli deklaruje cos innego to robi wszystko aby wyrzucono nas z tego elitarnego klubu (potem powiedzą że to nie ich wina, że szkoda że rolnicy stracili dopłaty ale przecież to Niemcy nas wyrzucili - po to między innymi ta szopka z reparacjami)
2. zmiana wcale nie była na lepsze a często nawet na gorsze przykład "misiewicze", aukcja koni, obsadzenie swoimi z rodziny dalszej i bliższej intratnych stanowisk, podporządkowanie wszystkich i wszystkiego włącznie z prawem jednemu totalitarnemu ośrodkowi władzy - czyli PRL tylko znacznie wyolbrzymiony i gorszy w perspektywie najdalej 5 lat, a do tego całkowita utrata autorytetu na arenie międzynarodowej.
glos_rozsadku
nie żadne wzrost tylko zapożyczanie Polaków na niespotykaną skalę i konsumowanie tego co się pożyczy. Z KONSUMPCJI NIE MA DOBROBYTU.
DOBROBYT BIERZE SIĘ Z PRACY I INWESTYCJI.
szymonj
Otóż to. Ignorancja ekonomiczna Polaków prowadzi do tego, że zadowolenie czerpią z konsumpcji i wydawania pieniędzy, zamiast z kumulowania kapitału i pomnażania majątku, jak robi reszta świata (wyedukowanego ekonomicznie). Co robi Polak, gdy gospodarka rośnie? Podwyżkę wynagrodzenia przeznacza na wzrost konsumpcji szybkozbywalnych Otóż to. Ignorancja ekonomiczna Polaków prowadzi do tego, że zadowolenie czerpią z konsumpcji i wydawania pieniędzy, zamiast z kumulowania kapitału i pomnażania majątku, jak robi reszta świata (wyedukowanego ekonomicznie). Co robi Polak, gdy gospodarka rośnie? Podwyżkę wynagrodzenia przeznacza na wzrost konsumpcji szybkozbywalnych dóbr. Co robi mądry człowiek w tym czasie? Sprzedaje Polakowi te dobra, a po kilku latach jak przyjdzie kryzys, zasobny w gotówkę odkupuje majątek za pół ceny od biedniejącego Polaka. Tak mniej więcej wygląda cykl koniunkturalny w ujęciu indywidualnym.
glos_rozsadku odpowiada szymonj
Otóż to. W skrócie: to tak jakby cieszyć się ,że od tego roku zamiast wydawać 3000zł miesięcznie wydaje się 3100zł miesięcznie..
cest_la_vie odpowiada glos_rozsadku
"Tu radio XXXX, dzwonimy do Ciebie bo wygrales nasza codzienna loterie, mamy dla Ciebie az 10k zlotych! Drogi Januszu, podzielisz sie z nami na co przeznaczysz te pieniadze...."
Jak czesto slychac zainwestuje w....
Najczesciej, przepier.... na wakacje, a reszte roku do nastepnych wakacji bede zyc jak pies w budzie.
silvio_gesell
E tam. Dobrobyt to konsumpcja. Dobrobyt bierze się z kolonizacji innych krajów. Niektórzy oczywiście nazywają to inwestycjami.
karbinadel
W przeciwieństwie do polityki - gdzie zmiany mogą następować niemal z dna na dzień - w ekonomii nic nie dzieje się od razu. Tylko wyjątkowe matoły mogą uwierzyć w to, że tydzień po dojściu do władzy PiS Polska przestała być w ruinie, ścieki zmieniły się w mleko i miód, a złodzieje przestali kraść
qqryk
To właśnie wzrost gospodarczy pogrążył PO - ludzie przedsiębiorczy mogli pracować i zarabiać a nierobom się to nie podobało.
Teraz PiS wylewa śmietankę po PO i zgodnie ze swoimi obietnicami zostawi Polskę w ruinie, z olbrzymimi długami i zatrzymanym rozwojem a jednocześnie wydatkami na socjal zwiększonymi o 40 miliardów złotych rocznie.
sel
Z całą pewnością teraz nic mądrego się nie robi , ale koniunktura i przypadek sprawiają że jakoś jeszcze się to trzyma kupy i to pomimo zastopowania prawie do zera inwestycji i nagonki na wszystkich co coś potrafią sami zrobić.. Podejrzewam, że kapitał jeszcze trzyma kurs złotego żeby nie wyjść z dużą stratą...
antypropaganda
Usilne tłumaczenie dlaczego większość Polaków popiera obecny rząd? A może po prostu dlatego że jest lepszy od poprzedniego, i bardziej dba o nasze interesy niż o interesy Niemiec?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki