Zwiększenie realnego zaangażowania firm ubezpieczeniowych w polski system ochrony zdrowia może przynieść szereg korzyści zarówno dla pacjentów, świadczeniodawców, jak i samych ubezpieczycieli. Obecnie oferowane rozwiązania ograniczone są w zasadzie do abonamentów i ubezpieczeń o charakterze medycznym. Pierwsze z nich (abonamenty) nie mają charakteru typowych ubezpieczeń, gdyż w ich przypadku ryzyko i częstotliwość świadczenia jest bardzo wysokie, a przeciętny koszt świadczenia jest niewielki. Z kolei dostępność obecnych ubezpieczeń medycznych ograniczona jest dla wąskiej, najlepiej zarabiającej części społeczeństwa z uwagi na wysoką składkę. Jedne i drugie tym różnią się od komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych, że nie gwarantują kompleksowości świadczeń.
Czym mogą być prywatne ubezpieczenia zdrowotne w nowym systemie ochrony zdrowia?
Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w zamian za składkę ubezpieczeniową gwarantowałyby ubezpieczonym kompleksową ochronę zdrowia. Klient korzystałby z usług medycznych oferowanych przez świadczeniodawców w ramach podpisanych umów z wybraną firmą ubezpieczeniową. Zarówno świadczeniodawcy, jak i firmy ubezpieczeniowe podlegaliby kontroli ze strony NFZ/Nadzoru w zakresie jakości usług i przestrzegania praw pacjentów. Ubezpieczyciele, podobnie jak to jest obecnie podlegaliby dodatkowo kontroli sytuacji finansowej. Realizacja świadczeń, monitorowanie portfela i profilaktyka wymagała będzie ścisłej współpracy firm ubezpieczeniowych i świadczeniodawców.
Wysokość płaconej składki w ramach prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych będzie w dużym stopniu zależała od liczby osób, które zdecydują się przystąpić do tego typu ubezpieczeń. Dlatego dużym wyzwaniem będzie zmiana nastawienia Polaków do prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Konieczne będzie wyjaśnienie Polakom, czym są komercyjne ubezpieczenia zdrowotne i pokazać ich przewagi nad innymi formami prywatnego wydatkowania środków na opiekę medyczną. Tylko powszechność prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych może zapewnić, że koszty tego typu ubezpieczeń nie będą przekraczać możliwości budżetowych przeciętnej polskiej rodziny. Ubezpieczeni powinni być również dodatkowo zachęcani do ich kupowania np. poprzez wprowadzenie ulg podatkowych.
Według szacunków GUS polskie gospodarstwa domowe już teraz wydają rocznie ponad 10 mld złotych na usługi, które teoretycznie są zagwarantowane w systemie publicznym. Oznacza to, że każdy mieszkaniec Polski wydaje dodatkowo z własnej kieszeni ponad 200 złotych rocznie na opiekę medyczną. Część z tych środków znajduje się w szarej strefie i poza monitoringiem NFZ. Tymczasem pieniądze te, gdyby trafiły do firm ubezpieczeniowych, pomogłyby uporządkować polski system ochrony zdrowia.
Dzięki zaangażowaniu ubezpieczycieli wprowadzone zostałyby do systemu metody zarządzania ryzykiem, co z kolei pozwoliłoby na określenie realnych kosztów usług medycznych. Opracowane zostałyby także ramy współpracy ze świadczeniodawcami. Klient nie byłby w takim przypadku skazany wyłącznie na jeden podmiot, którym jest obecnie NFZ. Do wyboru miałby za to grupę ubezpieczycieli o zróżnicowanej ofercie zarówno pod względem ceny, jak i zakresu dostępnych usług.
Dla pacjentów jedną z najważniejszych kwestii (poza ceną ubezpieczenia) będzie dostępność usług medycznych. Czas oczekiwania pacjentów na realizację świadczenia mógłby być zdecydowanie krótszy niż obecnie, gdyż świadczeniodawcy, ograniczeni w zasadzie do kontraktowania z NFZ nie wykorzystują w pełni swoich zasobów i w rzeczywistości mają możliwość obsługi większej liczby pacjentów. Aby tak się jednak stało niezbędne będzie wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych, które określą zasady kontraktowania usług przez ubezpieczycieli ze świadczeniodawcami. Tylko powszechny dostęp do świadczeniodawców w całym kraju, nieograniczony wyłącznie do największych miast może zachęcić Polaków do szerszego korzystania z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.
Doświadczenia innych krajów rozwiniętych m.in. Francji i Holandii pokazują, że wprowadzenie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych na szeroką skalę zwiększa dostępność usług medycznych oraz poziom satysfakcji pacjentów. We Francji, gdzie system uchodzi za jeden z najbardziej efektywnych na świecie, cechą charakterystyczną jest obowiązek współpłacenia za usługi medyczne. System ten składa się z trzech filarów obejmujących:
- publiczne ubezpieczenie zdrowotne,
- prywatne komplementarne ubezpieczenie zdrowotne,
- prywatne dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Większość ludności objęta jest dodatkowym prywatnym ubezpieczeniem, które głównie pokrywa koszty współpłacenia za świadczenia medyczne (filar II). Pewne grupy społeczne korzystają natomiast z dopłat państwa.
Podobne rozwiązanie oparte o trzy filary mogłoby funkcjonować w Polsce. Jednak potencjalny zakres, w którym komercyjne ubezpieczenia zdrowotne mogłyby uzupełnić polski system ochrony zdrowia mógłby być bardzo różny. Filar prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych mógłby np. uzupełniać filar państwowy, oferując dodatkowe usługi (poza gwarantowanym zakresem) bądź usługi o wyższej jakości. Filar prywatny mógłby również zastępować filar państwowy, przejmując część obowiązków świadczenia usług zdrowotnych oraz część obowiązkowych składek. Wprowadzenie komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych stanowić będzie wyzwanie dla zakładów ubezpieczeń praktycznie we wszystkich obszarach działalności.
W przypadku tworzenia produktów niezwykle istotne będzie precyzyjne określenie zakresu produktu oraz jego cena. Analiza w oparciu o dane historyczne może być nie wystarczająca. Czym innym jest częstotliwość występowania schorzenia, a czym innym częstość jego leczenia (zależna na przykład od zachowań lekarzy, zachowań pacjentów, ograniczeń wynikających z dostępu do procedur medycznych). W procesie akceptacji ryzyk będzie istniała konieczność uwzględnienia dużo większej liczby specyficznych dla ubezpieczeń zdrowotnych czynników ryzyka.
Strategia marketingowa musi zostać dopasowana do kształtu systemu, który będzie miał zasadniczy wpływ na atrakcyjność poszczególnych segmentów klientów dla firm ubezpieczeniowych. Z kolei, w procesie sprzedaży mogą istnieć ograniczenia ze względów społecznych w wykorzystaniu potencjalnych kanałów sprzedaży, którymi mogą być np. pracownicy służby zdrowia.
W przypadku ubezpieczeń zdrowotnych interakcja pomiędzy ubezpieczonym, a firmą ubezpieczoną występuje zdecydowanie częściej niż np. w przypadku ubezpieczeń majątkowych. Dlatego niezbędne będzie opracowanie nowego modelu operacyjnego oraz wdrożenie odpowiednich rozwiązań informatycznych, które umożliwią stałe monitorowanie portfela ubezpieczonych oraz portfela kontraktów ze świadczeniodawcami, w celu wykrywania nadużyć oraz luk w systemie oraz analizy rzeczywistych kosztów ubezpieczenia w relacji od założonych.
Prywatne ubezpieczenia zdrowotne mogą uporządkować obecny polski system ochrony zdrowia, którego głównymi problemami jest jego niska efektywność oraz niewystarczające środki. W pierwszej kolejności trzeba jednak przeprowadzić głębokie zmiany strukturalne oraz przeprowadzić szeroką kampanię społeczną pokazującą zalety tego typu ubezpieczeń.
/Renata Onisk, Partner w dziale konsultingu Deloitte i Wojciech Sygnowski, Dyrektor w dziale konsultingu Deloitte




























































