Na liście subskrybentów akcji PGNiG znalazło się kilkunastu inwestorów indywidualnych, które zakupiły więcej akcji niż wynikałoby to z redukcji maksymalnego zapisu w transzy inwestorów indywidualnych. Prezes PGNiG stał się właścicielem 33 557 akcji, dyrektor BDM PKO BP Jank Kuźma zakupił prawie 130 tys. akcji, był nawet przydział ponad 1 mln sztuk akcji dla jednego. Przy zapisie na maksymalną liczbę akcji w transzy indywidualnej inwestor otrzymywał jedynie 14 724 akcji PGNiG.
Jak inwestor indywidualny mógł kupić tak duży pakiet akcji spółki gazowniczej? Wystarczy zapisać się na akcje w transzy inwestorów instytucjonalnych, na przykład za pośrednictwem biura maklerskiego, który później rozdziela otrzymane akcje wśród własnych klientów.
W transzy inwestorów instytucjonalnych nie stosuje się takiej samej stopy redukcji dla wszystkich, którzy złożyli zapisy, a o tym kto otrzyma akcje i jak duży będzie to pakiet decyduje zarząd spółki. I tu rodzą się wątpliwości, dlaczego oferujący akcje BDM PKO BP otrzymał tak duży pakiet akcji, podczas gdy inne biura maklerskie nie otrzymały żadnego pakietu (Beskidzki DM), lub takie, których zapis został zredukowany prawie o 100% ( IDM SA).
KPWiG zajmie się etycznym aspektem zagadnienia. Prezes biura maklerskiego, które prowadzi ofertę publiczną, ma dostęp do poufnych informacji i jeśli sam składa zapis na akcje spółki może występować konflikt interesów. Podobnie wątpliwa etycznie sytuacja dotyczy prezesa PGNiG, który złożył zapis, a następnie jako członek zarządu spółki decydował w jakim stopniu zredukować własny zapis.
M.C.
Źródło: Puls Biznesu






























































