RPP nie obniży stóp w grudniu - dobre dane z polskiej gospodarki zamykają tę drogę. EBC czeka do przyszłego roku, tymczasem frank - bez zaskoczeń. W studio: Marcin Kiepas, dyrektor działu analiz Admiral Markets.


Czas zacząć myśleć o podwyżkach stóp?
Grudniowe posiedzenie EBC nie zaowocuje nowymi obietnicami. Mario Draghi prawdopodobnie powtórzy poprzednie deklaracje, jednak wstrzyma się z decyzjami i mocniejszymi zapowiedziami przynajmniej do I kwartału 2015, kiedy będzie mógł dobrze ocenić skuteczność dotychczas prowadzonych działań.
Tymczasem dobre dane z polskiej gospodarki - kolejne lepsze od prognoz - w zasadzie odpowiadają nam na pytanie o wynik posiedzenia RPP. Wydaje się, że w radzie nie będzie większości zdolnej przegłosować obniżkę stóp, stąd też prawdopodobnie nie zmienią się one przez dłuższy czas. Zresztą obniżanie ich w sytuacji, w której zakładamy, że w przyszłym roku poprawi się koniunktura w Polsce, w Europie, czy nawet szerzej - na świecie - byłoby decyzją spóźnioną. Można powoli zacząć myśleć o podwyżkach - pytanie, czy będzie to już końcówka 2015 roku, czy może - jak zakładamy - początek czy nawet połowa roku 2016 - mówi Marcin Kiepas.
Złoty jest stosunkowo stabilny, pomimo jedno-, dwutygodniowych wahań w jedną czy drugą stronę. Spokojnie jest na parze z Euro - najważniejszej dla Polskich eksporterów. Ta stabilność będzie dominowała w przyszłym roku. USD/PLN podąża w ślad za eurodolarem, zakładając spadek EUR/USD na coraz niższe poziomy trzeba liczyć się z tym, że dolar będzie coraz droższy.
Dużo hałasu w związku ze szwajcarskim referendum narobiły polskie media, niepotrzebnie podgrzewając atmosferę w sytuacji, w której z dużym prawdopodobieństwem można było przewidzieć, że nic się nie wydarzy - niezależnie od wyników plebiscytu. Odrzucenie przez Szwajcarów "złotej inicjatywy" lekko osłabiło franka, ale to wpływ krótkoterminowy. W dłuższym okresie ważne będą dane fundamentalne i sytuacja na eurofranku - a przede wszystkim polityka SNB i ECB. W mojej opinii poziom 1,20 pozostaje niezagrożony, jednak w miarę poprawy w gospodarkach Strefy Euro para będzie podążać w kierunku wzrostowym, co również powinno wspierać notowania złotego do franka - mów Kiepas.
- Konsekwentnie trzymam się pary EUR/CHF, zakładając, że bliskość poziomu 1,20 pomimo ostatniego lekkiego odbicia to dobra okazja do zajęcia długich pozycji - grę na umocnienie euro do franka. Wykluczam możliwość nawet chwilowego przełamania tego oporu - podsumowuje Marcin Kiepas.






























































