REKLAMA

Chojnicki: Branży hodowców zwierząt futerkowych grozi likwidacja

2017-11-18 08:00
publikacja
2017-11-18 08:00
fot. Michal Kosc / FORUM

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt budzi postrach wśród hodowców zwierząt futerkowych. Zgłoszony przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości projekt zmian w prawie przewiduje zakaz tego typu działalności.

- Ustawa zlikwiduje branżę, czyli kilkanaście tysięcy miejsc pracy bezpośrednio i kilkadziesiąt tysięcy w branżach, które za nami współpracują - mówi Kamil Chojnicki, wiceprezes Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych.
- Polska ma stuletnią tradycję w hodowli, 14-procentowy udział w rynku światowym. Nie wyobrażamy sobie, żeby tego typu ustawa weszła w życie - mówi Kamil Chojnicki w studiu "Pulsu Biznesu" na Kongresie 590 w Rzeszowie.


Źródło:
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (22)

dodaj komentarz
czerwony_wiewior
Pierwszy raz Kaczyński może zrobić coś pożytecznego. Taki zakaz funkcjonuje już w wielu krajach europejskich, a w innych jest w trakcie wprowadzania
dam1920
Oczywiście Polska to taki bogaty kraj ze stać nas na likwidację, prężnie działającą gałąk rolnictwa!!!
peter_89
A co to są te gałąki?
karbinadel
W dzisiejszych czasach naprawdę nie ma potrzeby hodować zwierząt tylko po to, by je zabić i obedrzeć ze skóry. Jest mnóstwo innych sposobów, be zabezpieczyć się przed zimnem - lepszych i tańszych. Cała branża służy więc zaspokajaniu potrzeb bogatych snobów, nie ma czego żałować.
nostromo25
Nie ma rowniez potrzeby hodowac ich na mieso, bo czlowiek moze zyc bez miesa. Cala produkcja Rolls Royce rowniez sluzy zaspokajaniu bogatych snobow, czy mozna wiec zamknac im fabryki? Bardzo nietrafione argumentacje.
peter_89 odpowiada nostromo25
Życie bez mięsa nie jest takie proste, nie jest wcale łatwo uzupełnić brak mięsa roślinami i trochę to paradoksalnie kosztuje, więc wątpie, żeby biedni ludzie mogli się nagle przerzucić na bezmięsną dietę.
A produkcja Rolls Royce nie jest okupiona niczyim cierpieniem. Ja bym powiedział, że to raczej Twoje argumenty
Życie bez mięsa nie jest takie proste, nie jest wcale łatwo uzupełnić brak mięsa roślinami i trochę to paradoksalnie kosztuje, więc wątpie, żeby biedni ludzie mogli się nagle przerzucić na bezmięsną dietę.
A produkcja Rolls Royce nie jest okupiona niczyim cierpieniem. Ja bym powiedział, że to raczej Twoje argumenty są kiepskie.
nostromo25 odpowiada peter_89
Jakie "moje argumenty"? Ja nie podalem ani jednego.

Czytanie ze zrozumieniem u Polakow.....
adam.1983
Chwalą się z podniesionym czołem że dzięki nim gdzieś powstało 400 miejsc pracy w jakiejś fabryce a tu chcą dziesiątki tysięcy miejsc pracy zlikwidować i spory dochód z eksportu w imię troski nad biednymi zwierzątkami. Ciekawe czy pomyśleli o problemach dla osób które stracą robotę bo wychodzi na to że norka Chwalą się z podniesionym czołem że dzięki nim gdzieś powstało 400 miejsc pracy w jakiejś fabryce a tu chcą dziesiątki tysięcy miejsc pracy zlikwidować i spory dochód z eksportu w imię troski nad biednymi zwierzątkami. Ciekawe czy pomyśleli o problemach dla osób które stracą robotę bo wychodzi na to że norka jest ważniejsza od człowieka.
Człowiek zawsze hodował zwierzęta co za różnica czy jest to świnia na schabowe, kurczak na rosół czy norka na futro ( mięso też zapewne ma jakieś zastosowanie), jedno i drugie czeka podobny los.
takitamzdaleka
No proszę... jedną ustawą można uwalić cała branżę...
Ciekawe komu zależy na tym działaniu? Czyż to nie niemcy ostatnio się żalili, iż ich farmy futerkowe i przemysł utylizujący odpady mięsne traci na znaczeniu i udziały w rynku?

No własnie - jeśli u nas wszystko zlikwidują, to kto zajmie tą pustkę?
No proszę... jedną ustawą można uwalić cała branżę...
Ciekawe komu zależy na tym działaniu? Czyż to nie niemcy ostatnio się żalili, iż ich farmy futerkowe i przemysł utylizujący odpady mięsne traci na znaczeniu i udziały w rynku?

No własnie - jeśli u nas wszystko zlikwidują, to kto zajmie tą pustkę? Czy niemcy, francuzi czy inni też wdrożą takie samo prawo jak my? Czy też będą zamykać zakłady i fermy? A może jednak postanowią zagospodarować tą nową niszę?....

Przy okazji - jeśli rząd zamierza likwidować, to co w zamian? Jaką ma rząd ofertę dla tych, którzy będą musieli zakończyć pracę w tej branży?...

Także dla "obrońców zwierząt" - co w zamian zaproponujecie tym z branży futerkowej? Sami będziecie ich utrzymywać? Przecież oni ciężko pracują, płacą podatki, przyczyniają się do ogólnego dobrobytu, do tego, że w sklepie można kupić kurtkę, płaszcz lub inne przedmioty wynikające z ich działaności. Czy lepiej kupować od niemca po zapewne dużo wyższej cenie (bo przecież monopolista nie będzie skłonny działać charytatywnie, nie?)?
Pozdrawiam
(to tylko namiastka, nie wyczerpująca tematu)
and00
Tylko że w Niemczech tak zaostrzyli wymagania ws warunków dla zwierząt że jak wejdą w życie to przestanie sie opłacać, np. norki muszą mieć zapewniony dostęp do wody do pływania. W wielu krajach jest podobnie albo całkiem zakazali także nie strasz Niemcami. Co z tymi co żyli z tego? Może będą zyli w takich warunkach Tylko że w Niemczech tak zaostrzyli wymagania ws warunków dla zwierząt że jak wejdą w życie to przestanie sie opłacać, np. norki muszą mieć zapewniony dostęp do wody do pływania. W wielu krajach jest podobnie albo całkiem zakazali także nie strasz Niemcami. Co z tymi co żyli z tego? Może będą zyli w takich warunkach jak ich zwierzątka? Rząd chce tez zakazać przekręcać liczniki, to co mają zrobić ci biedni ludzie którzy z tego czerpali zyski? No i ile stracą importerzy aut?

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki