Produkcja w Chinach, montaż w Polsce - taki plan ma PKP Cargo na zmianę taboru. Na razie spółka zamówiła 3 wagony, by sprawdzić, czy wyprodukowane w Państwie Środka wagony spełniają europejskie kryteria. - To projekt na potrzeby PKP Cargo i rynku europejskiego - podkreśla Wojciech Balczun, prezes spółki.
Dwa lata temu PKP Cargo razem z chińskim koncernem Jinan Railway Vehicles powołali spółkę celową CNR Cargo Wagon.
- Jej zadaniem było przygotowanie studium wykonalności takiego przedsięwzięcia, żeby produkować wagony w częściach w Chinach i je przywozić do montowni zlokalizowanej w Polsce, w naszym zapleczu - wyjaśnia Wojciech Balczun, prezes PKP Cargo.
W pierwszym etapie wagony w całości powstaną w Chinach, bo, jak podkreśla Wojciech Baalczun, nie opłaca się otwierać montowni na trzy wagony.

- Zlecamy naszym partnerom chińskim wyprodukowanie kilku wagonów po to, aby przeprowadzić certyfikację i dopuścić te wagony do użytkowania w Polsce. Takie wagony powinny w ciągu kilku najbliższych miesięcy dotrzeć do Polski, aby mogły być poddane eksploatacji obserwowanej - mówi prezes PKP Cargo.
Współpraca spółki z Chińczykami trwa już od wielu lat. Jak podkreśla Wojciech Balczun, pozyskiwanie chińskich partnerów może być bardzo korzystne dla polskich firm.
- W niektórych miejscach demonizuje się trochę to ryzyko czy zagrożenie związane z wejściem firm chińskich do Europy. Ja bym bardziej to odbierał w kategoriach szansy. Jest to ogromny kraj, najbardziej dynamicznie rozwijająca się gospodarka świata, ogromne inwestycje, ogromna ilość środków finansowych do dyspozycji - wymienia Wojciech Balczun.
W założeniach spółki, CNR Cargo Wagon będzie funkcjonować co najmniej do listopada. Do tego czasu mają zakończyć się testy nowych wagonów w Polsce. Docelowo wyprodukowany w Chinach tabor - 17 wagonów - będzie montowany w szczecińskim zakładzie PKP Cargo.
/ newseria.pl


























































