Dziś rano w obrocie elektronicznym wrześniowy kontrakt na baryłkę ropy na nowojorskiej giełdzie towarowej osiągnął nienotowany dotąd poziom 65,19 USD - o 29 centów więcej niż wyniosła wczoraj najwyższa w historii cena na zamknięciu notowań. Podczas wczorajszej sesji notowania ropy osiągnęły pułap 65 USD, by na zamknięciu wynieść rekordowe 64,90 USD za baryłkę.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny ropy naftowej wzrosły łącznie o 14%. Przyczyniły się do tego awarie rafinerii w USA i Wenezueli, szalejące na Atlantyku huragany zakłócające wydobycie w Zatoce Meksykańskiej i kryzys na Bliskim Wschodzie związany ze wznowieniem programu atomowego w Iranie.
Wprawdzie wczorajszy raport amerykańskiego rządu pokazał wzrost zapasów ropy w USA o 2,8 mln baryłek, z powodu dużego importu i niższej aktywności rafinerii, ale równocześnie pokazał on spadek zapasów paliw o 2,1 mln baryłek ze względu na duży popyt i spadającą produkcję krajową.
BaP


























































