CNN: konflikt w obozie Trumpa w związku z Mittem Romneyem

Fakt, że Donald Trump rozważa nominowanie byłego gubernatora Massachusetts Mitta Romneya na stanowisko sekretarza stanu wywołał konflikt w obozie jego zwolenników - przyznała szefowa jego sztabu wyborczego Kellyanne Conway, cytowana przez CNN.

Donald Trump i Mitt Romney
Donald Trump i Mitt Romney (fot. Mike Segar / Reuters)

Według Conway "prawdziwi" zwolennicy Trumpa w całym kraju czują się "zdradzeni" już tym, że prezydent elekt rozważa oddanie Romneyowi jednego z najważniejszych stanowisk w nowej administracji USA.

"W pełni popieram ideę jedności partii, ale nie jestem pewna, czy musimy za to płacić aż stanowiskiem sekretarza stanu" - powiedziała Conway w rozmowie z CNN, przyznając, że sztab prezydenta elekta dostaje niezliczone sygnały z całej Ameryki, świadczące o tym, że jego wyborcy nie akceptują kandydatury byłego gubernatora Massachusetts.

Wcześniej Conway napisała na Twitterze: "Dostaję zatrzęsienie komentarzy nt. Romneya. Stronnicy Trumpa ostrzegają przed Romneyem, jako sekretarzem stanu".

Jak komentuje CNN, szefowa sztabu Trumpa po raz pierwszy publicznie odsłania kulisy walk w obozie prezydenta elekta.

Conway przypomina, że gniew, jaki budzi ta ewentualna nominacja wynika z tego, że Romney podczas kampanii wyborczej należał do najbardziej surowych krytyków Trumpa. Jeszcze podczas prawyborów nazwał go naciągaczem, krętaczem i oszustem oraz przekonywał Republikanów, że należy zablokować jego nominację.

"Mitt Romney miał wystąpienia wymierzone w Trumpa, w których atakował charakter" - przypomina Conway.

Odkąd prezydent elekt spotkał się z Romneyem nie ustają też w krytyce ci zwolennicy Trumpa, którzy byli wymieniani wśród możliwych kandydatów na stanowisko sekretarza stanu.

O tym, że Trump rozważa kandydaturę Romneya na sekretarza stanu amerykańskie media poinformowały w połowie listopada.

Do tej pory wśród kandydatów na sekretarza stanu w administracji Trumpa wymieniani byli przez media: burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giuliani, były ambasador USA przy ONZ za prezydentury George'a W. Busha John Bolton, a także gubernator Karoliny Południowej Nikky Haley.(PAP)

fit/ mal/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~gtr

To co proponujesz?
Powinniśmy napaść na USA czy Chiny?

! Odpowiedz
0 1 ~Wernyhora

To jest nic nie znaczący ukłon w stronę partii Repubikańskiej a sekretarzem zostanie Giuliani , który ( słusznie ) stwierdził , że Ameryka wyszła z recesji lat 30-tych dzięki 2 wojnie światowej.
To co jest dobre dla USA niekoniecznie musi być dobre dla Polski. Nasza polityka zagraniczna jest rodem z giełdy staroci to skansen polityki międzywojennej. USA wcześniej czy później wejdą na kurs kolizyjny z Chinami ( mocarstwa morskie ) a wtedy Rosja stanie się języczkiem u wagi. Nasza obecna polityka zagraniczna doprowadzi do katastrofy. Pamiętajmy Rodacy , że przyjaciół szuka się blisko a wrogów daleko (Urho Kekkonen).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil