REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Burmistrz Nowego Jorku: Covid-19 może kosztować miasto nawet 10 mld dolarów

2020-04-15 21:04, akt.2020-04-16 06:35
publikacja
2020-04-15 21:04
aktualizacja
2020-04-16 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio oszacował w środę, że koszty ponoszone przez jego miasto w związku z epidemią koronawirusa mogą wynieść nawet 10 miliardów dolarów. Zaapelował o pomoc do władz federalnych.

fot. SCOTT MORGAN / / Reuters

„Nie będziemy w stanie zapewnić podstawowych usług i nie będziemy mieć normalnego społeczeństwa, jeśli nie otrzymamy pomocy od rządu” - ostrzegł de Blasio w wywiadzie dla CNN.

Uzasadniał to nie tylko wydatkami, ale też stratami poniesionymi w wyniku zamknięcia przedsiębiorstw, a tym samym spadkiem dochodów z podatków.

"5-10 miliardów dolarów to kwota, którą straciliśmy, a którą normalnie wykorzystalibyśmy, aby wspierać naszych ratowników medycznych, zasilać podstawowe usługi, wszystko, co pozwala funkcjonować temu największemu miastu Ameryki” – sprecyzował burmistrz w CNN dodając, że straty rosną.

Ocenił, że decyzja Kongresu USA wyasygnowaniu na wsparcie Nowego Jorku tylko miliarda dolarów z federalnego pakietu stymulacyjnego była „niemoralna”. Jak podkreślił, na to miasto przypadła aż jedna trzecia przypadków koronawirusa w całym kraju.

Wakacje na giełdzie

„Kongres musi powrócić (do sprawy) i zapewnić bodźce w celu pomocy miastom, stanom, wszystkim w podniesieniu się i efektywnym utrzymywaniu normalnej gospodarki” – apelował de Blasio.

Zapowiedział, że Nowy Jork wyda 170 milionów dolarów w najbliższych czterech miesiącach na żywność dla mieszkańców dotkniętych epidemią. Jego zdaniem bez pomocy władz federalnych w Waszyngtonie Nowy Jork nie powróci wkrótce do normalności.

„W żaden sposób nie będziemy w stanie samodzielnie wypracować tych pieniędzy, dlatego musi wkroczyć Kongres” - przekonywał de Blasio z kolei w telewizji Fox News.

Miasto wydało już ponad 806 mln dolarów w związku z epidemią. De Blasio zapowiadał w minionym tygodniu cięcia w proponowanym budżecie, sięgające 1,3 mld dolarów z powodu utraty oczekiwanych dochodów podatkowych.

Burmistrz wielokrotnie zarzucał rządowi federalnemu niedostateczne wsparcie Nowego Jorku, zarówno w kwestii pomocy finansowej, jak i zaopatrzenia w niezbędny sprzęt medyczny, w tym respiratory, oraz specjalistów.

We wtorek zapowiedział m.in. uruchomienie w mieście produkcji zestawów testów do wykrywania koronawirusa SARS-CoV-2. Mówił też o zaangażowaniu w tym celu firmy ze stanu Indiana.

Jak informował w środę dziennik „New York Times”, według prognoz niezależnego biura budżetowego (IBO), ponadpartyjnej agencji miejskiej, Nowy Jork straci w ciągu roku, poczynając od kwietnia, około 475 tys. miejsc pracy. Wiążący się z tym spadek dochodów z podatków w latach podatkowych 2020 oraz 2021 wyniesie 9,7 mld dolarów.

Gubernator Nowego Jorku: Stan zmierza w stronę nowej normalności

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo powiedział w środę, że stan zmierza w kierunku nowej normalności, a nie do powrotu do tego co było. Zapowiedział wprowadzenie nakazu zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych.

„Tam, gdzie idziemy, to nie jest ponowne otwarcie, ponieważ nie zamierzamy wznowić tego, co było. Zmierzamy do innego miejsca” – sprecyzował Cuomo w nawiązaniu do planów stopniowego odchodzenia od rzeczywistości wymuszonej epidemią koronawirusa.

Według gubernatora zakończy się ona, kiedy ludzie uznają, że są w 100 proc. bezpieczni i nie muszę się o to martwić.

„Kiedy to nastąpi? (…) „Co zrobisz do czasu, wynalezienia szczepionki i kiedy będzie można Covid-19 leczyć? Cóż, będzie to stopniowe ponowne otwieranie" – wyjaśnił”

Jak przekonywał, gospodarka całkiem nie odżyje, dopóki nie będzie szczepionki. Powołując się na ekspertów, twierdził, że zanim to nastąpi, może upłynąć do półtora roku.

Cuomo przedstawił w środę nowe dane na temat pandemii w stanie Nowy Jork. Całkowita liczba hospitalizacji nadal utrzymywała się na stałym poziomie w ciągu doby, nieznacznie spadając z 18 697 do 18 335.

Odnotowano jednak 752 ofiary śmiertelnych. Zwiększyło to łącznie liczbę zgonów w stanie do 11 586 - stwierdził Cuomo.

Według Johns Hopkins University ponad jedną trzecią z 600 tys. potwierdzonych przypadków Covid-19 w USA zarejestrowano w stanie Nowy Jork.

Gubernator wystąpił w trakcie briefingu z ofertą, by stan Nowy Jork stał się „laboratorium” do testowania szczepionek na koronawirusa.

„Jesteśmy gotowi na wszystko, co możemy zrobić, aby współpracować z rządem federalnym w celu szybszego wyprodukowania szczepionki. (…) Chcemy wykorzystać Nowy Jork jako laboratorium” – zapewnił, dodając, że jeśli Waszyngton chce to zrobić na dużą skalę, stan jest odpowiednim miejscem.

Gubernator zapowiedział też zarządzenie zobowiązujące ludzi do zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Ma ono wejść w życie w piątek.

„Jeśli znajdziesz się w takiej sytuacji w publicznym miejscu, że masz kontakt z innymi ludźmi w sytuacji, gdzie nie można zachować społecznego dystansu, musisz mieć maskę lub tkaninę zakrywającą nos i usta” – argumentował Cuomo.

Zaliczył do takich miejsc środki transportu publicznego, w tym metro i autobusy, jak też sklepy spożywcze, a nawet chodniki.

„Masz prawo wyjść na spacer do parku (…) Pies działa ci na nerwy, w porządku. Nie zarażaj mnie jednak. Nie masz prawa mnie zarazić” - ostrzegał.

Burmistrz poświęcił sprawie zakrywania ust i twarzy podczas codziennej konferencji prasowej sporo czasu podkreślając, że jest to częścią „stopniowego otwarcia”. Zapowiadał, że nakaz będą egzekwować lokalne władze, chociaż czasowo bez karania grzywnami.

Nie wykluczył on jednak takiej możliwości. Wyraził nadzieję, że nowojorczycy będą przestrzegać zasady „ponieważ ma to sens”.

„Jesteś teraz na skrzyżowaniu, a na skrzyżowaniu są ludzie i będziesz w pobliżu innych ludzi? Załóż maskę” – apelował.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

ad/ jo/ akl/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki