

Urzędujący prezydent Bronisław Komorowski zmierzy się 24 maja w II turze wyborów z kandydatem PiS Andrzejem Dudą - wynika z sondażu exit polls. Komorowski zajął drugie miejsce; uzyskał 32,2 proc. głosów.
Ostatniego dnia kampanii wyborczej Komorowski, wzywał do obrony polskiej dumy z osiągnięć ostatniego 25-lecia polskiej wolności. "Musimy obronić polską dumę i polską wiarę wynikającą z dokonań - wiarę, że i resztę ciężarów także udźwigniemy. Nie możemy dać sobie zabrać poczucia sensowności polskiej pracy przez całe 25 lat" - przekonywał.
"Nieuczciwą", bolesną "do głębi serca" nazwał teorię "lansowaną w czasie kampanii wyborczej w celach czysto politycznych (...) o tym, że trzeba będzie dopiero Polskę po 25 latach odbudowywać ze zgliszcz, tak jakby przeszedł huragan wojny". Przyznał jednak, że Polska wymaga zmian; opowiedział się za zwiększeniem udziału obywateli w rozwoju kraju.
Na ostatnie dni kampanii przypadła 70. rocznica zakończenia II wojny światowej. Prezydent podczas jednego z ostatnich wystąpień nawiązywał do tej rocznicy. Jak mówił, jego pokoleniu zdarzyło się "coś niebywałego" - miało szansę budować 25 lat polskiej wolności. "Nie o to chodzi, żebyśmy spoczęli na laurach, żebyśmy byli zadowoleni i uznali, że wszystko jest załatwione, ale bez tej dumy i przekonania, że tyle nam się udało - na poziomie każdej gminy, każdego miasta, całego kraju, ale także i każdej polskiej rodziny - nie zdołamy udźwignąć kolejnych ciężarów, które nam los będzie niósł" - mówił.
Jeden z ostatnich sondaży przed ciszą wyborczą (TNS dla Wiadomości TVP) dawał Komorowskiemu 35 proc. głosów.
Komorowski oficjalnie zainaugurował kampanię 7 marca, na konwencji w Warszawie. Wcześniej, podczas posiedzenia Rady Krajowej - w lutym, prezydent zadeklarował, że chce być "kandydatem obywatelskim z poparciem PO". "To właśnie obywatelskość, dążenie do pobudzenia energii obywatelskiej na rzecz modernizacji i rozwoju Polski, to nasz wspólny fundament ideowy. Być jak najbliżej obywateli, to wyzwanie, które łączy nas wszystkich obecnych na tej sali" - mówił wówczas prezydent.
Mottem swej kampanii Komorowski uczynił "zgodę i bezpieczeństwo". "Potrzebujemy odwagi i rozwagi, doświadczania i umiejętności, potrzebujemy zgody i współpracy - to są wielkie wyzwania w trudnym czasie. Jestem przekonany, że potrafimy tym wyzwaniom sprostać. Bądźmy razem, razem wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo" - apelował prezydent podczas marcowej konwencji.
Wśród priorytetów swojej prezydentury wymienił: bezpieczeństwo oparte o stabilne sojusze Polski w ramach NATO i UE, sprawną armię i rozwój gospodarczy, politykę prorodzinną oraz wsparcie dla młodego pokolenia. Zapowiedział program dla rolnictwa, ulgi dla innowacyjnych firm oraz zmiany w Kodeksie pracy dla młodych rodziców.
Po konwencji w Polskę ruszyło 17 "bronkobusów" - 16 regionalnych i "bronkobus", którym podróżował po Polsce sam prezydent. Od 7 marca Komorowski odwiedził wszystkie województwa; w niektórych był kilkakrotnie. Spotykał się tam z wyborcami i omawiał kolejne punkty swojego planu na następne pięć lat rządów. Zaprezentował m.in. program "Dobry start dla młodych", który obejmuje wsparcie dla młodych przedsiębiorców, ograniczenie tzw. umów śmieciowych oraz budowę mieszkań z czynszem, na który będzie stać ludzi młodych.
Ostatnie tygodnie kampanii to także akcja "door to door", którą prowadzili przede wszystkim działacze Platformy. W telewizji można było obejrzeć serię spotów prezydenta, które odnosiły się do jego hasła wyborczego i programu, a także materiały wyborcze, w których do głosowania na Komorowskiego zachęcało wiele znanych osobistości i autorytetów, m.in. żołnierz AK i uczestnik Powstania Warszawskiego gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, kompozytor Krzysztof Penderecki i rajdowiec Rafał Sonik. W ostanią środę zaprezentowany został kolejny spot, krytykujący kandydata PiS Andrzeja Dudę za sprzeciw wobec metody in vitro.
Priorytetami mijającej właśnie pierwszej kadencji Komorowskiego również były: bezpieczeństwo i polityka prorodzinna. Kwestia obronności stała się szczególnie istotnym tematem, zarówno w polityce krajowej, jak i międzynarodowej, w kontekście kryzysu ukraińsko-rosyjskiego.
Komorowski od zaprzysiężenia zwołał 30 posiedzeń RBN, które dotyczyły m.in. szczytów NATO, bezpieczeństwa energetycznego, cyberbezpieczeństwa i sytuacji na Ukrainie. Skierował do parlamentu ponad 20 inicjatyw ustawodawczych, w tym kilka odnoszących się do szeroko rozumianej kwestii bezpieczeństwa, a także dotyczących przepisów o zgromadzeniach publicznych (będących pokłosiem corocznych zajść podczas Święta Niepodległości). Skierował też do Sejmu projekty ustaw dotyczących sądownictwa - nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, nowelizacji ustaw o Sądzie Najwyższym i o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Prezydent w 2011 r. zaangażował się w negocjacje dot. rządowej reformy emerytalnej. Spotykał się z klubami parlamentarnymi, z szefami NSZZ "S" i OPZZ. 1 czerwca 2012 r. podpisał ustawę wydłużającą wiek emerytalny do 67. roku życia dla kobiet i mężczyzn, podkreślając jednak, że zmiany w systemie emerytalnym nie kończą prac nad systemem polityki społecznej. W lutym 2012 r. Komorowski zaangażował się w sprawę ACTA, międzynarodowej umowy handlowej o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Treść tej umowy i brak konsultacji wywołały protesty internautów i ataki na strony internetowe urzędów państwowych.
Komorowski odbył około 100 podróży zagranicznych. Sześciokrotnie był w USA, złożył także wizyty w Chinach i Izraelu. Spotkał się z papieżami Benedyktem XVI i Franciszkiem. Polskę odwiedzali prezydenci USA, Rosji i Ukrainy. Komorowski zaangażował się podczas swojej prezydentury w działania na rzecz zbliżenia Ukrainy do Unii Europejskiej. Wielokrotnie spotykał się z ukraińskimi prezydentami: byłym - Wiktorem Janukowyczem i obecnym - Petrem Poroszenką.
Prezydenturę rozpoczynał Komorowski w trudnych warunkach politycznych, po dramatycznym i bolesnym dla Polaków wydarzeniu - katastrofie smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią i 94 inne osoby. Komorowski został wybrany na urząd prezydenta w lipcu 2010 roku. W drugiej turze zmierzył się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim pokonując go 6 punktami procentowymi (53,01 proc. do 46,99 proc. głosów).
Podsumowując pierwszy rok urzędowania Komorowski przyznał, że nie był on łatwy. Na początku prezydentury trwały spory o formę upamiętnienia Marii i Lecha Kaczyńskich przed Pałacem Prezydenckim przy Krakowskim Przedmieściu. We wrześniu 2010 r. krzyż sprzed Pałacu, wokół którego od katastrofy smoleńskiej gromadzili się ludzie, został przeniesiony do pałacowej kaplicy, a następnie do kaplicy w kościele św. Anny. Wzbudziło to protesty przeciwników przeniesienia krzyża.
Według ekspertów, z którymi rozmawiała PAP, jako prezydent Komorowski wybrał model prezydentury koncyliacyjnej. Przeciwnicy polityczni, głównie politycy PiS, zarzucali Komorowskiemu bierność i unikanie wszelkich trudnych tematów.
Komorowski zaangażował się w tematykę związaną z obchodami ważnych w historii Polski rocznic. To za jego czasów pojawiła się tradycja robienia kotylionów, dziś już w sposób oczywisty kojarzona z polskimi świętami państwowymi. Wprowadził też do powszechnego obiegu hasło "25 lat wolności", które towarzyszyło obchodom rocznicy przemian ustrojowych w 1989 roku. "Zmieniliśmy nie tylko Polskę, ale także nasz kawałek świata. To my daliśmy impuls przemian w regionie, to my możemy z dumą mówić, że w tej części Europy, w tym naszym 25-leciu: +Freedom was made in Poland+" - mówił Komorowski podczas wystąpienia przed Zgromadzeniem Narodowym 4 czerwca 2014 roku.
Na kulminację obchodów, w dniu 4 czerwca 2014 roku, na zaproszenie Komorowskiego do Warszawy przybyło wielu światowych przywódców, w tym prezydent USA Barack Obama. Polska nigdy już nie będzie samotna, podobnie jak kraje Europy Środkowo-Wschodniej - deklarował amerykański przywódca. Zapewnił, że przybył do Warszawy w imieniu Stanów Zjednoczonych Ameryki i NATO, by potwierdzić ciągłe zaangażowanie tych sił w bezpieczeństwo Polski. Dodał, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego jest jasny: atak na jeden kraj sojuszu jest atakiem na wszystkie.
Do sporów ze stroną rządową - takich jak pewna różnica zdań z szefem MSZ Radosławem Sikorskim w sprawie polityki wobec Ukrainy za prezydentury Wiktora Janukowycza czy, w sprawie wystąpienia ministra w Berlinie w końcu 2011 roku na temat roli Niemiec w Europie - należały do rzadkości. Komorowski sam oceniał, że lepiej współpracować np. w procesie legislacyjnym z przedstawicielami rządu, niż potem wetować ustawy. Informował, że - aby unikać weta - pisał listy do premiera Tuska i konsultował się z ministrami na jak najwcześniejszym etapie prac legislacyjnych.
Od początku urzędowania Komorowski ma stałą grupę współpracowników. Kancelarią prezydencką kieruje Jacek Michałowski; na stanowisko został powołany tuż po katastrofie smoleńskiej. Szczególną rolę wśród współpracowników prezydenta miał b. premier Tadeusz Mazowiecki. Po jego śmierci Komorowski zarządził jednodniową żałobę narodową.
Bronisław Komorowski urodził się 4 czerwca 1952 roku w Obornikach Śląskich k. Wrocławia, w rodzinie o silnych tradycjach niepodległościowych, ziemiańskich i wojskowych, pochodzącej z Litwy.
Jego ojciec Zygmunt to żołnierz Armii Krajowej, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego i były ambasador RP w Bukareszcie, a matka Jadwiga (z domu Szałkowska) - czynna uczestniczka konspiracji polskiej w Wilnie podczas okupacji i wieloletnia pracownica Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Stryj Komorowskiego (po którym nosi imię) w 1943 roku, w wieku 16 lat, został rozstrzelany w Wilnie za udział w konspiracji.
Jako licealista Komorowski brał udział w manifestacjach, m.in. w czasie wydarzeń marcowych w 1968 roku. Pierwszy raz został aresztowany za działalność opozycyjną w 1971 roku. Uczestniczył w akcjach pomocy dla poszkodowanych robotników Radomia i Ursusa. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników oraz Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Organizował manifestacje patriotyczne. Był podziemnym drukarzem, kolporterem i wydawcą, m.in. Biblioteki Historycznej i Literackiej. Był redaktorem niezależnego, podziemnego pisma "ABC".
W 1977 roku Komorowski ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. W tym samym roku rozpoczął pracę w Zespole Prasy PAX. Podczas studiów był instruktorem harcerskim i organizatorem turystyki pieszej i kajakowej; działał również w studenckim ruchu naukowym, był m.in. prezesem Koła Naukowego Historyków. W harcerstwie poznał swoją żonę Annę. Ślub wzięli w 1977 roku.
W latach 1980-1981 pracował w Ośrodku Badań Społecznych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze. Internowany w czasie stanu wojennego. "Wzięli go 12 grudnia. Dużo przed północą. Dzieci spały. Zosia miała dwa lata i cztery miesiące, a Tadzik osiem miesięcy. Spakowałam rutynowo: sweter z góralskiej wełny, ciepłe skarpety, czosnek, cebula i Pismo Święte. Miałam taki odruch. Że wzmacniające, krzepiące, dla ducha" - wspominała po latach żona Komorowskiego.
W okresie stanu wojennego i później, do 1989 roku, pracował jako nauczyciel w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie. Po 1989 roku został członkiem władz krajowych Wspólnoty Polskiej - stowarzyszenia wspomagającego Polaków poza granicami kraju. Był także przewodniczącym Fundacji Pomocy Bibliotekom Polskim; prezesem Zarządu Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego i prezesem Ligi Morskiej i Rzecznej. W latach 1989-1990 - dyrektor gabinetu w Urzędzie Rady Ministrów. Pełnił funkcję cywilnego wiceministra obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hanny Suchockiej (1990-1993).
Na początku lat 90. związany był z Unią Demokratyczną, a potem z Unią Wolności. Jako kandydat UD zdobył mandat poselski w wyborach do Sejmu w latach 1991 i 1993. W roku 1997 z grupą działaczy UW, w tym Janem Rokitą, utworzył Koło Konserwatywno-Ludowe, które przyłączyło się do nowo utworzonego Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. W 1997 r. Komorowski wszedł do Sejmu z listy Akcji Wyborczej Solidarność. W latach 1997-2000 przewodniczył sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a w latach 2000-2001 był ministrem obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka.
W roku 2001, jeszcze jako minister w mniejszościowym rządzie AWS, Komorowski wraz z częścią działaczy SKL związał się z Platformą Obywatelską. Z listy tego ugrupowania kandydował w 2001 roku w wyborach do Sejmu IV kadencji. Wkrótce wystąpił z SKL i zaangażował się w działalność PO. Od 2004 do 2006 r. był przewodniczącym mazowieckiej Platformy. W przedterminowych wyborach do Sejmu w październiku 2007 r. Komorowski uzyskał ponad 139 tys. głosów - najwięcej ze wszystkich kandydatów startujących w okręgu okołowarszawskim.
Anna i Bronisław Komorowscy mają pięcioro dorosłych już dzieci: Zofię, Tadeusza, Marię, Piotra i Elżbietę. (PAP)
mkr/ eaw/ as/ malk/































































