Brazylia to wielkie państwo o powierzchni 8,5 mln km2 zajmujące prawie połowę całego kontynentu południowoamerykańskiego. Zamieszkuje je ponad 200 mln mieszkańców, czyli 20 razy więcej niż w Portugalii. Warto zaznaczyć, że tylko w Rio de Janeiro mieszka 15 mln ludzi. PKB Brazylii to ok. 1,6 bln dolarów, a Portugalii 8 razy mniej. Przeciętne wynagrodzenie w największym kraju Ameryki Południowej wynosi ok. 700 dolarów miesięcznie, a oficjalna stopa bezrobocia nie przekracza 8%.
| Lepiej niż w Polsce: Singapur | |
|
Jest miejsce, gdzie ustawodawca wspiera przedsiębiorców liberalnym prawem, lecz nie ma pobłażania nawet dla drobnych wykroczeń. Korupcja praktycznie tu nie istnieje, a podatki to grosze.
więcej... |
Zadłużenie i wzrost gospodarczy Brazylii
Dług publiczny Brazylii w 2010 roku wynosił 54% PKB, a zadłużenie zagraniczne prawie 400 mld dolarów. Niestety Brazylia często zaliczana jest do grupy „wiecznych dłużników”. Biorąc pod uwagę kondycję niektórych państw UE, a szczególnie Portugalii, której zadłużenie publiczne wynosi 93% PKB, a zadłużenie zagraniczne przekroczyło 550 mld dolarów w 2011 roku, finanse Brazylii należy uznać za w miarę stabilne. Wzrost gospodarczy tego kraju wynosi ok. 5% rocznie podczas gdy Portugalia oscyluje w granicach 1%.
Nic więc dziwnego, że brazylijski rząd na czele z pierwszą kobietą prezydentem tego kraju - Dilmą Rousseff rozważa zakup bonów skarbowych swojej dawnej metropolii. Portugalczycy zdają się być skazani na łaskę swojej byłej kolonii. Ta z kolei z chęcią udzieli takiej pomocy. Nie dlatego, że czuje wielki sentyment, a raczej w celach propagandowych.
O kondycji portugalskiej gospodarki może świadczyć fakt, że coraz więcej obywateli tego kraju decyduje się na emigrację do swoich byłych kolonii – przede wszystkim afrykańskiej Angolii, która jeszcze 10 lat temu kojarzyła się tylko z wojną domową.

Państwo kontrastów
Brazylia to państwo kontrastów. Obok nowoczesnych dzielnic i śmiałych projektów architektonicznych Oskara Niemeyera mamy dzielnice biedy – favele. Przestępczość stanowi duży problem – mieszkając nawet w dużym mieście nie zaleca się chadzać tam gdzie kończy się asfalt. Jak wszędzie na świecie za przyczynę wysokiego poziomu przestępczości uznaje się biedę. Ta jest pośrednim wynikiem mrocznej historii tego państwa: konkwisty, kolonizacji, brutalnej chrystianizacji i niewolnictwa. To wciąż jest państwo oligarchów gdzie całe sektory gospodarki należą do nielicznej grupy bogaczy.
Podatki i biznes w Brazylii
Brazylia w rankingu Doing Business zajmuje 126 miejsce. Zarejestrowanie legalnej firmy to nie lada wyzwanie, stąd mało który drobny przedsiębiorca stara się to zrobić zaczynając działalność. Na przeszkodzie stoją również wysokie podatki – całkowita stopa opodatkowania wynosi 67%. Niemniej podatek dochodowy płaci tylko 25 mln Brazylijczyków ponieważ pobiera się go dopiero od dochodów wyższych niż 8,3 tys. dolarów rocznie. W naszym kraju kwota wolna od podatku to 3091 zł, czyli mniej niż 1 tys. dolarów.
Niestety statsytyka pokazuje, że łączna stopa opodatkowania w Polsce i w Portugalii jest niższa - wynosi dokładnie 43% (wg Doing Business). Z rankingu przygotowywanego przez Bank Światowy wynika, że przygotowanie wszystkich dokumentów i zapłacenie podatku dochodowego dla firm zajmuje 2600 roboczogodzin.
Odpowiednik brazylijskiego VAT-u to tylko 9,25%. Z kolei odpowiednik CIT jest progresywny i wynosi 15% do rocznego dochodu nieprzekraczającego 240 tys. brazylijskich reali, czyli ok. 400 tys. zł. Jeżeli dochód był wyższy to podatek wzrasta o 10pp. Klin podatkowy podobnie jak w Polsce wynosi 40%.
Brazylia powtórzy sukces Chin
Gospodarka Brazylii szybko się rozwija. Chociaż rozwarstwienie społeczne (współczynnik Giniego wynosi 56,7 co daje temu państwu 10 miejsce od końca) jest wciąż ogromne, to coraz więcej ekonomistów przyznaje, że jest to kraj z ogromnym potencjałem. Brazylia jest lokalnym mocarstwem, które ma wielkie szanse powtórzyć sukces Chin i odgrywać coraz większą rolę na arenie międzynarodowej.
Nie jest to podatkowy raj na ziemi i idealne miejsce do prowadzenia biznesu. Jednak Brazylia ma inne atuty – olbrzymia bazę surowcową (ropę, metale, boksyty) i młode społeczeństwo. Prawie 40% obywateli nie przekroczyła 30 roku życia. Dodając do tego szczyptę radości życia, ogromną wyobraźnię i wrodzony optymizm Brazylijczyków, sukces tego kraju wydaje się być na wyciągnięcie ręki.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl





























































