REKLAMA

Wielotysięczny protest w Mińsku. Trwają zatrzymania

2020-10-04 19:34
publikacja
2020-10-04 19:34
Dodaj Bankier.pl w Google

W Mińsku dobiegł końca wielotysięczny pochód pod hasłami uwolnienia więźniów politycznych; milicja nadal zatrzymuje pojedynczych uczestników protestu. Ogółem w niedzielę zatrzymano na Białorusi ponad 140 osób - podało Centrum obrony praw człowieka Wiasna.

Wielotysięczny protest w Mińsku. Trwają zatrzymania
Wielotysięczny protest w Mińsku. Trwają zatrzymania
fot. Stringer / / TASS

Zdecydowaną większość spośród ponad 140 osób zatrzymano w Mińsku - wynika z listy opublikowanej przez Centrum Wiasna.

Pod wieczór uczestnicy demonstracji w stolicy Białorusi rozeszli się, ale milicja zatrzymywała nadal pojedyncze osoby. Wcześniej do zatrzymań doszło w kilku miejscach: na prospekcie Dzierżyńskiego, koło stacji metra Michałowa i na prospekcie Zwycięzców. Pochód w Mińsku odbywał się bez zezwolenia władz. Protestujący maszerowali kolumnami w różnych częściach stolicy.

Agencja Intefax-Zapad oszacowała liczbę uczestników na ponad 100 tysięcy.

Milicja zatrzymywała osoby z biało-czerwono-białymi flagami, używanymi przez opozycję, i inną symboliką opozycyjną. W rejonie obelisku Mińsk – Miasto Bohater, gdzie zgromadziło się kilka tysięcy ludzi, milicja użyła armatek wodnych. Stołeczna milicja potwierdziła ich zastosowanie, uzasadniając to tym, że zgromadzenie odbywało się bez zgody władz.

Scammingout

W innym rejonie Mińska demonstrujący unieruchomili armatkę wodną, wylewając płyn barwiący ze zbiorników.

Uczestnicy pochodu w Mińsku żądali uwolnienia wszystkich zatrzymanych podczas wcześniejszych demonstracji i przetrzymywanych w areszcie przy ul. Akreścina. Grupa protestujących doszła do murów aresztu i pod bramę, skandując hasła z żądaniami zwolnienia zatrzymanych. Do aresztu podjechały furgonetki milicyjne, rozpoczęły się zatrzymania i zgromadzeni rozbiegli się, ukrywając się w bramach i na klatkach schodowych okolicznych domów.

Milicja zatrzymywała w niedzielę uczestników demonstracji odbywających się także w regionach Białorusi, w dużych miastach: Brześciu, Grodnie, Witebsku i Mohylewie i mniejszych ośrodkach: Bobrujsku i Żodzinie. W Homlu zatrzymana została dziennikarka portalu Silnyje Nowosti Nadzieja Pużyńska. Wcześniej aresztowanych zostało dwoje redaktorów portalu: Hanna i Dzjanis Jaksztasowie.

Cotygodniowe niedzielne manifestacje w Mińsku, gromadzące mimo represji tysiące osób, są częścią ruchu protestu przeciwko Alaksandrowi Łukaszence. Rozpoczęły się po wyborach szefa państwa z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników zwyciężył Łukaszenka. Są one powszechnie uważane za sfałszowane.

pra/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
lorelie
Nic to nie da. Aby tylko Polsce nie pogorszyło.
jes
Dziękujemy za opinie z Rosji. A teraz ubieraj walonki i do domu.

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki