Stopa bezrobocia w październiku odrobinę wzrosła. Wg szacunkowych danych z urzędów pracy obecnie wynosi 11,5%. Niestety rok temu było o 0,4% niższe.
Bezrobocie jest wyższe niż rok temu. Niemniej w październiku 2009 r. pracę straciło prawie 30 tysięcy ludzi, co przełożyło się na wzrost w stosunku do września 2009 roku, aż o 1,7% - była to bardzo duża zmiana w bardzo krótkim czasie. To tak jakby w całkiem sporym miasteczku wszyscy dorośli mieszkańcy stracili pracę.
Bezrobocie praktycznie nie uległo zmianie
W zeszłym miesiącu liczba bezrobotnych zwiększyła się o 7,7 tys. Całkowita liczba osób zarejestrowanych w UP wynosi ponad 1,8 mln, zatem wzrost rzędu kilku tysięcy można uznać za niewielki. Co ciekawe, bezrobocie wzrosło pomimo zwiększonej liczby zgłoszonych wolnych miejsc pracy przez pracodawców – ponad 80 tysięcy.
Bezrobotnych przybyło w 12 województwach. Największa procentowa zmiana dotknęła woj. zachodniopomorskie – tutaj prace straciło 1,6 %, co przełożyło się równo na 1,6 tys. osób. Z kolei w woj. śląskim odnotowano największą zmianę w ujęciu ilościowym – stopa bezrobocia zwiększyła się o 1,4%, co oznacza 2,5 tys. osób bez pracy.
Słabeusze górą?
W 4 województwach stopa bezrobocia obniżyła się – w dolnośląskim, lubuskim, opolskim i świętokrzyskim. W tym ostatnim zatrudnienie zwiększyło się o 2,9%, czyli o 2,3 tys. osób. Warto zauważyć, że oprócz dolnośląskiego, wymienione województwa nie należą do liderów pod względem rozwoju. Teoretycznie jest to argument potwierdzający sformułowaną przez media tezę, że słabsze regiony niedługo zaczną doganiać województwa tradycyjnie uznawane za najlepsze.
Niestety, na wyciąganie wniosków jest jeszcze o wiele za wcześnie. Niemniej sama teza wydaje się sformułowana na wyrost. Naturalnie inwestycje ze środków unijnych pozytywnie wpływają na aktywizacje zawodową ludności oraz ogólny rozwój „słabszych regionów”. Bez wątpienia dzięki nim zajmą lepsze miejsca w rankingach. Cieszą dobre wyniki, ale zróżnicowanie województw jest tak wielkie, że nawet gdyby miało dojść do tzw. zmiany warty, to proces ten zajmie co najmniej kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, a do tego momentu środki unijne prawdopodobnie się już dawno skończą.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» Kredyty dla firm
» Student rozlicza się z pracy za granicą
» Czy upominki mogę wrzucić w koszty































































