Płytka analiza rynku
Być może właśnie dobra koniunktura osłabia w firmach czujność związaną z powinnością ciągłej oceny rynku. – W firmach zatrudniających minimum 250 pracowników powinny być prowadzone ciągłe analizy nie tylko w odniesieniu do własnego sektora, miasta czy kraju, ale szerzej. Chodzi o stałe monitorowanie rynku, które pozwoli określić, jaki wpływ na firmę mogą mieć rosnące koszty pracy, ceny energii czy coraz bardziej wyśrubowane normy środowiskowe – uważa Aneta Wojtuń, dyrektor działu konsultingu w Deloitte.
Strategiczne podejście do biznesu powinno, jej zdaniem, być związane z prowadzeniem analiz w dłuższym horyzoncie czasowym. Oznacza to odejście od zarządzania w oparciu o zasadę tu i teraz na rzecz długofalowych celów i głębszego analizowania rynku. Badanie PBS DGA dowodzi, że praktyka oceny sytuacji gospodarczej w średniej wielkości firmach pozostawia wiele do życzenia.
– Wyłaniający się z danych PBS obraz polskich firm w niczym nie przypomina przedsiębiorstw działających na rozwiniętych rynkach europejskich – przyznaje Przemysław Berent z Hoppenstedt Bonnier Information. – Różnica polega na tym, że zachodnie firmy na co dzień korzystają z informacji gospodarczej. Analizują rynek, sięgając nie tylko do ogólnodostępnych bezpłatnych źródeł, ale i po specjalistyczne płatne raporty – podkreśla.
Informacje po szkodzie
Polskie firmy dość powierzchownie badają rynek. Dopiero gdy łatwo dostępne źródła informacji wzbudzają ich niepokój, sięgają do bardziej wyspecjalizowanych i komercyjnych baz wiedzy. Badanie dowodzi, że duża grupa firm poprzestaje na informacji teleadresowej, pochodzącej z baz telemarketingowych.
– To cenne źródło informacji dla działów marketingu, ale nie daje żadnej odpowiedzi na pytanie o wiarygodność partnerów biznesowych – zauważa Marcin Gieros z InfoCredit. 37 proc. respondentów kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat nawiązało współpracę z niesolidnymi kontrahentami. Dopiero takie doświadczenia skłaniają firmy do większej ostrożności.
Kiedy pojawia się w przedsiębiorstwach potrzeba oceniania ryzyka ? Co jest podstawowym celem spółek przy korzystaniu z informacji gospodarczej ? Co zapewnia poszerzenie wiedzy o sytuacji finansowej kontrahenta ? Co jest istotnym elementem radzenia sobie z problemem braku rzetelności we współpracy z kontrahentami ? Dlaczego referencje, posiadanie przez firmy szczególnych osiągnięć czy różnego typu certyfikatów i pozycji w rankingach nie mają znaczenia w kontaktach między firmami?
Krzysztof Polak
Więcej: Gazeta Prawna 19.06.2008 (119) – str.2-3





























































