Będą zmiany dla uczniów w czerwonych i żółtych strefach

2020-08-07 18:48
publikacja
2020-08-07 18:48
fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM

Decyzja o wprowadzeniu czerwonych i żółtych stref w powiatach o zwiększonej liczbie przypadków koronawirusa wiąże się z pewną modyfikacją działań dotyczących funkcjonowania szkół od pierwszego września – powiedział w piątek szef MEN Dariusz Piontkowski.

Nie oznacza to jednak automatycznego zamykania placówek – zaznaczył na antenie Polskiego Radia 24 minister edukacji.

Zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia od soboty w 19 powiatach z największym wzrostem zakażeń koronawirusem wrócą niektóre obostrzenia. Wyodrębnione zostaną dwie strefy: czerwona i żółta, w zależności od liczby nowych zachorowań na 10 tys. mieszkańców.

"Wydaliśmy ogólne wytyczne mówiące o tym, jak powinny funkcjonować szkoły w okresie pandemii, w której się ciągle znajdujemy. Decyzje ministra zdrowia o tym, by punktowo, miejscowo, wprowadzać strefy większego zagrożenia, muszą spowodować zmodyfikowanie naszych działań" – poinformował

"Wprowadzimy prawdopodobnie (rozwiązanie – PAP), by nie tylko dyrektor szkoły mógł wnioskować o ograniczenie funkcjonowania szkoły, ale także mechanizm, że państwowy powiatowy inspektor sanitarny będzie mógł wydawać zalecenia dyrektorowi szkoły na temat organizacji jej pracy" – przekazał minister.

Inspektor sanitarny w przypadku objęcia jakiegoś powiatu strefa żółtą czy czerwoną wydawałby – jak wyjaśnił szef MEN – zalecenia dyrektorom szkół, dotyczące albo dalszego stosowania powszechnie obowiązujących wytycznych, albo – w pojedynczych placówkach – noszenia osłon ust i nosa, a także częściowego przejścia na kształcenie na odległość czy też działania całej szkoły w takim trybie.

"Dyrektor szkoły sam nie jest w stanie określić, czy z automatu niejako powinien przechodzić na pewien tryb zajęć" – wskazał minister.

Szef MEN przekazał, że resort planuje prowadzenie tradycyjnego kształcenia wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe.

"W sytuacjach wyjątkowych, nie chcąc całkowicie zamykać szkoły, nie chcąc odcinać uczniów od możliwości nauki, będziemy chcieli wprowadzać model mieszany, polegający na tym, że rozrzedzimy klasy, część uczniów wyślemy na zdalne kształcenie, część pozostawimy w szkole" – powiedział. Gdyby sytuacja epidemiczna była groźna, pozostaje – jak zaznaczył – kształcenie na odległość.

Piontkowski podkreślił, że w strefach żółtej i czerwonej nie ma nagłego zamykania zakładów pracy czy urzędów, a ograniczenia dotyczą m.in. konferencji, wesel, dyskotek czy siłowni. Ich wprowadzenie w niektórych powiatach nie oznacza więc automatycznego zamykania placówek oświatowych. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Komentarze (4)

dodaj komentarz
po_co
Kretynizm goni kretynizm, lekarz nie przyjmie mnie na wizytę bo istnieje zagrożenie zarażenia wirusem ale widujemy się codziennie w sklepie, a w drodze do niego przechodzimy przez park bez maseczek.

Dzieciaki zarażają się od rodziców, biegają po podwórku, po plaży, po placu zabaw ale w szkole muszą chodzić w lateksie
Kretynizm goni kretynizm, lekarz nie przyjmie mnie na wizytę bo istnieje zagrożenie zarażenia wirusem ale widujemy się codziennie w sklepie, a w drodze do niego przechodzimy przez park bez maseczek.

Dzieciaki zarażają się od rodziców, biegają po podwórku, po plaży, po placu zabaw ale w szkole muszą chodzić w lateksie bo jeszcze nastąpi zarażenie.

To w końcu jest problem czy go nie ma ?
onlyv8engine
jest ale jego oś przebiega zupełnie gdzie indziej niz sie to większości wydaje
ameba1
Wow, strefy. Kolejny pomysł na podział społeczeństwa. "Dziel i rządz". Nie dajmy się bracia i siostry.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki