"Puls Biznesu" informuje, że "wprowadzenie projektu Rekomendacji T w obecnie proponowanym przez KNF kształcie spowoduje wzrost kosztów produktów oferowanych klientom indywidualnym" grzmią banki. Rekomendacja nie wiąże rąk ani SKOK-om, ani parabankom, ani pośrednikom finansowym. ZBP przestrzega, że tam właśnie trafi klient odprawiony z kwitkiem. Bo w banku kredytu nie dostanie. Z szacunków przekazanych przez niektóre banki do ZBP wynika, że wskutek wprowadzenia rekomendacji T w obecnej wersji sprzedaż niektórych produktów mogłaby zostać ograniczona od 40 do 80 proc. w zależności od segmentu klienta" ocenia związek."
"Nadzorca rynku odpowiedział ZBP w kategorycznym tonie. W pełni zrozumiałe są działania lobbingowe banków przeciwko regulacji, która wiąże się z dodatkowymi kosztami. Doceniamy wykorzystanie agencji PR do prowadzenia debaty publicznej, ale trzeba dołożyć starań, aby dyskusja uwzględniała koszty społeczne i gospodarcze związane z prowadzeniem działalności kredytowej mówi Marta Chmielewska-Racławska z KNF" czytamy dalej w "Pulsie Biznesu".
Interes klienta zawsze jest głównym argumentem w dyskusjach. Podobnie zareagował SKOK na propozycje nowelizacji ustawy dotyczącą tych instytucji, a zakładająca nadzór KNF – u/. Pozostaje tylko pytanie gdzie tak naprawdę leży dobro klienta i ile w tych przepychankach to czysty biznes instytucji zainteresowanych.
Więcej na temat nadzoru KNF nad bankami w dzisiejszym numerze „Pulsu Biznesu” w artykule „Nadzór finansowy kontra banki”.
ET / Puls Biznesu


























































