Francuska armia w ramach ćwiczeń „Basex” testuje obronę baz sił powietrznych przed atakami hybrydowymi i uderzeniami dronów - napisał dziennik „Le Monde”. Wszystkie 30 baz francuskich sił powietrznych dwa razy w roku biorą udział w tych manewrach.


Gazeta opisała, że podejście żołnierzy do tych rutynowych manewrów w tym roku było inne. Dzień przed ćwiczeniami „Basex” w Wielkiej Brytanii udaremniono potencjalny atak na bazę brytyjskich sił powietrznych RAF w Fairford, wykorzystywaną przez USA m.in. do przeprowadzania ataków na cele w Iranie.
27 września w okolicy bazy Fairford w hrabstwie Gloucestershire policja zatrzymała pięciu mężczyzn, początkowo w związku z potencjalnym naruszeniem ustawy o materiałach wybuchowych. Następnie zostali ponownie aresztowani w związku z podejrzeniem przygotowania aktu terroru.
Francuscy żołnierze ćwiczą z nożem na gardle
Manewry francuskich sił powietrznych rozpoczęły się 28 września i zakończyły 2 października. Dowodził nimi generał Cyrille Duvivier, który jest odpowiedzialny za obronę i bezpieczeństwo południowo-zachodniej części Francji, a także jest dowódcą wszystkich baz sił powietrznych i kosmicznych (CTAAE).
- Wcześniej te ćwiczenia były trochę krokiem obowiązkowym, przypominającym ewakuację pożarową, jednak obecnie nie trzeba nikogo przekonywać o jego przydatności — powiedział „Le Monde” Duvivier, zwracając uwagę na coraz więcej napięć w polityce międzynarodowej. Za planowanie ćwiczeń odpowiadali komandosi wyspecjalizowani w atakowaniu baz.

Wśród przećwiczonych scenariuszy znalazły się przeloty i ataki dronów, próby wtargnięcia na teren bazy, cyberataki i manifestacje antywojenne zinfiltrowane przez obce państwa.
„Le Monde” przekazał, że przećwiczono m.in. ewakuacje dwóch baz jednocześnie: zlokalizowanych w miejscowościach Evreux i Mont-de-Marsan. Autorka artykułu zwróciła uwagę, że mimo iż wszystkie lotniska wojskowe we Francji mają wzmocnione hangary na wypadek bombardowań, to jest ich za mało, aby pomieścić wszystkie maszyny. Dlatego w trakcie ćwiczeń przekierowano trzy myśliwce Rafale na inne lotniska.
Francuskie lotnictwo testuje najczarniejsze scenariusze
Armia zainaugurowała także nowe oprogramowanie zarządzania kryzysowego. Dowódcy w sztabie mogą dzięki niemu śledzić na bieżąco sytuacje we wszystkich bazach francuskich sił. Gazeta zauważyła, że do niedawna cała ta skomplikowana koordynacja działań odbywała się przez telefon i maile.
Zagrożenia, z jakimi muszą mierzyć się bazy, coraz bardziej przypominają to, co działo się w trakcie zimnej wojny — ocenił generał Laurent Charrier, będący prawą ręką Duviviera. Wyjaśnił, że w związku z tym żołnierze służący w bazach sił powietrznych, ćwiczą wykorzystywanie podziemnych schronów.
Gazeta podała przykład Bazy nr 204 leżącej nieopodal miasta Merignac, wokół którego są liczne ośrodki wojskowe, jak i francuski przemysł zbrojeniowy. „Le Monde” napisał, że jeśli przyszłoroczny budżet obrony na to pozwoli centrum dowodzenia funkcjonujące na terenie bazy, zostanie przeniesione pod ziemię.
Dziennik zwrócił uwagę, że mimo ambitnych planów, ośrodek wojskowy obrazuje pewien problem. Na terenie bazy znajduje się główne zaplecze serwisowe francuskich sił powietrznych. Tymczasem centrum dowodzenia ośrodka wciąż mieści się w pałacyku z XVIII wieku.(PAP)
awm/





























































