Ostatnie 72 godziny przyniosły wysyp informacji o fatalnej kondycji finansowej hiszpańskich władz lokalnych. To, o czym na rynkach szeptano od miesięcy, w końcu wyszło na światło dziennie. Pierwszym „trupem z szafy” była Walencja, która już w piątek poprosiła o wsparcie rząd centralny. W najbliższych tygodniach o pomoc może poprosić aż 7 z 17 autonomicznych regionów Hiszpanii.
Inwestorzy uznali, że Madryt tego nie wytrzyma i zintensyfikowali wyprzedaż hiszpańskich obligacji. Rentowność papierów 10-letnich wyznaczyła nowy rekord, sięgając 7,565%. A to już coraz dalej od „progu wytrzymałości”, który ekonomiści szacują na 7%. Reakcja władz była rozpaczliwa: zakazano krótkiej sprzedaży akcji i instrumentów pochodnych na rynkach nieregulowanych. Nadzór włoski zakazał gry na spadek cen akcji banków i firm ubezpieczeniowych.
Sytuacja w Europie jest w tej chwili gorsza od złej i właściwie nie ma już dobrych rozwiązań. Inwestorzy ze Starego Kontynentu chyba zdają sobie z tego sprawę i momentami panicznie wyprzedają akcje, o czym świadczą nawet 5-procentowe spadki indeksów w Mediolanie i Madrycie. Lecz Amerykanie wciąż zdają się być ponad tym: po niskim otwarciu nowojorskie indeksy ruszyły w górę, by do końca dnia odrobić połowę strat.
Ostatecznie Nasdaq stracił 1,2%, S&P500 0,9%, a Dow Jones tylko 0,8%. Przecenie oparły się jedynie spółki defensywne: na wartości zyskały tylko akcje telekomów, producentów żywności i zakładów użyteczności publicznej. W gronie blue chipów najgorzej spisały się papiery McDonald's Corp., które przeceniono o blisko 3%. Sieć fast-foodów rozczarowała wynikami za drugi kwartał: zysk na akcję spadł o 2,2% rdr, choć analitycy oczekiwali wzrostu o ponad 2%.
Jednakże to właśnie wyniki spółek powstrzymują Wall Street od głębszej przeceny akcji. Jak na razie zyski amerykańskich korporacji w zdecydowanej okazują się wyższe od szacunków analityków. Lecz równocześnie trwa proces obniżania prognoz na trzeci kwartał. Z danych zebranych przez Bloomberga wynika, że spadną one o 1,6% rdr. Jeszcze w maju liczona na wzrost o 0,5%.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl






























































