Grupa AmRest, która zanotowała w pierwszym kwartale spadek EBITDA o 44,5 proc. do 42,6 mln euro, spodziewa się, że wyniki drugiego kwartału będą słabsze - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele grupy.
"Drugi kwartał będzie z pewnością gorszy pod względem wyników niż pierwszy" - powiedział prezes Mark Chandler podczas telekonferencji.
W I kwartale EBITDA AmRestu spadła o 44,5 proc. do 42,6 mln euro, a sprzedaż grupy wyniosła 411,9 mln euro, co oznacza spadek o 7,4 proc. rdr.
Spadek wyników to efekt ograniczenia działalności w związku z pandemią COVID-19, najpierw w Chinach, a potem w Europie. W okresie styczeń-luty przychody grupy wzrosły o 13,8 proc., a z wyłączeniem rynku chińskiego o 16,4 proc. rdr. W marcu przychody spadły jednak o 45 proc.
Prezes dodał, że spółka liczy na stopniową odbudowę sprzedaży w kolejnych miesiącach, w zależności od rynku, czy marki.
Jak powiedzieli przedstawiciele spółki, w maju, dzięki stopniowemu znoszeniu ograniczeń w Europie, spółka spodziewa się znacznie wyższych przychodów niż w kwietniu.
Na koniec marca otwartych było w ograniczonym zakresie ok. 1,1 tys. restauracji grupy, czyli około połowa, z czego 760 świadczyło usługi delivery. Pozostałe lokale były zamknięte decyzjami administracyjnymi albo z powodu braku uzasadnienia biznesowego.
Na koniec ubiegłego tygodnia w różnym zakresie działało około 70 proc. lokali grupy. Od tego tygodnia odmrożony został rynek gastronomiczny w Polsce, przy zachowaniu reżimu sanitarnego.
Dług netto, z wyłączeniem zobowiązań z tytułu leasingu wg MSSF 16, wyniósł na koniec marca 629,8 mln euro, co dało wskaźnik zadłużenia na poziomie 3,62. Grupa złamała tym samym jeden z bankowych kowenantów, ale 14 maja otrzymała od banku, pod pewnymi warunkami, tzw. waiver. Ma m.in. przedstawić biznesplan na ten rok i przyszły.
Jak powiedział prezes, należy zakładać, że spółka złamie kowenanty również w drugim kwartale, dlatego prowadzi rozmowy z instytucjami finansowymi.
Pytany, czy spółka rozważa podniesienie kapitału, odpowiedział, że to temat, który musiałby zostać przedyskutowany przez Radę Dyrektorów.
"Jestem pewien, że Rada rozważa wszystkie działania, jakie będą potrzebne" - powiedział Chandler.(PAP Biznes)
pel/ gor/




























































