REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Albo przyjmiesz albo placisz. Relokacja imigrantów znów dzieli kraje UE

2023-06-07 06:48, akt.2023-06-07 08:55
publikacja
2023-06-07 06:48
aktualizacja
2023-06-07 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google

22 tys. euro na migranta - taką kwotę będą musiały wpłacić kraje do budżetu UE, które nie wyrażą zgody na relokację.To propozycja szwedzkiej prezydencji. Nie zgadzają się na nią kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska.

Albo przyjmiesz albo placisz. Relokacja imigrantów znów dzieli kraje UE
Albo przyjmiesz albo placisz. Relokacja imigrantów znów dzieli kraje UE
fot. HUSEYIN ALDEMIR / / Reuters

Jak wynika z informacji PAP, w poniedziałek w Brukseli odbyła się dyskusja ambasadorów, na której państwa Europy Środkowo-Wschodniej sprzeciwiły się propozycji KE zakładającej de facto wybór między przymusową relokacją migrantów a ekwiwalentem finansowym wpłacanym do budżetu UE w wysokości 22 000 euro na migranta w przypadku braku zgody na relokację.

Propozycję poparły bezpośrednio Grecja i Luksemburg. Sprzeciwiły się jej m.in. Polska, Bułgaria, Węgry, Chorwacja, Rumunia czy Słowacja. Wątpliwości mają też Niemcy.

„W miarę postępów w dyskusji mnożą się rozbieżności. Pojawia się coraz więcej głosów o tym, że projekt powinien trafić na szczebel ekspercki” – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.

Z informacji PAP wynika, że Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś podkreślał na spotkaniu ponownie, że Polska nie godzi się na wybór między relokacją i de facto karą.

Wakacje na giełdzie

Polska uważa, że propozycja reformy unijnego systemu azylowo–migracyjnego wymaga jeszcze bardzo dużo pracy w Brukseli.

Sadoś miał wskazywać m.in. na różnice w PKB per capita i wysokości płac w krajach zachodniej i środkowo-wschodniej Europy i w nawiązaniu do tego podkreślać, że kwota 22 000 euro na migranta dla wszystkich krajów UE jest po prostu niesprawiedliwa.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, ze polski dyplomata powiedział, iż Polska nie zgodzi się na przymusowe elementy propozycji, bo uważa m.in., że nikt nie powinien zmuszać migrantów do zmiany kraju pobytu w obrębie UE wbrew ich woli.

Szwedzi, którzy sprawują prezydencję w UE, dążą jednak do znalezienie kompromisu między krajami UE w tej sprawie do końca czerwca, jednak – jak informują źródła PAP – podziały między państwami członkowskimi są już tak duże, że wydaje się to niemożliwe.

W Brukseli nie brak głosów, że spory państw członkowskich dot. migracji może wykorzystać Rosja.

„Szwecja otwiera puszkę Pandory, a tę sytuacja obserwują prezydent Rosji Władimir Putin i przywódca Białorusi Ałaksandr Łukaszenka. Ich celem jest destabilizacja Europy. Propozycja Komisji w tym kształcie jest zachętą dla przemytników migrantów. Jest to faktycznie przerzucanie na plecy wschodnioeuropejskiego podatnika błędów popełnionych w polityce migracyjnej przez państwa zachodniej Europy” – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów

W środę odbędzie się spotkanie ambasadorów państw członkowskich przy UE, a czwartek spotkanie ministrów spraw wewnętrznych w Luksemburgu. Tematem obu będzie m.in. propozycja KE.

W maju komisarz UE ds. wewnętrznych Ylva Johansson przedstawiła ambasadorom państw członkowskich propozycję reformy systemu azylowo-migracyjnego. To wznowienie dyskusji, która rozpoczęła się w 2015 r. wraz z kryzysem migracyjnym w UE. Wtedy część krajów nie chciała się zgodzić na obowiązkową relokację migrantów. W efekcie KE uruchomiła procedury naruszenia prawa UE wobec tych krajów, w tym m.in. Polski.

Polskie źródła dyplomatyczne informowały wtedy, że komisarz Johansson zaproponowała de facto wprowadzenie mechanizmu przymusowej relokacji nieregularnych migrantów.

KE podała z kolei, że zaproponowała "system obowiązkowej solidarności", a państwa członkowskie "będą mogły decydować o środkach solidarnościowych". "Mogą one obejmować relokację, wsparcie finansowe i operacyjne. Ważne jest, aby państwa członkowskie potrzebujące wsparcia je otrzymały" - podała KE.

Z Brukseli Łukasz Osiński

luo/ mms/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
sisayyy
Przeciez to lamanie praw czlowieka przez UE bo tych ludzi trzeba pilnowac zeby nie opuszczali granic.
Kolejna sprawa, jak to jest ze za lamanie traktatow(ochrona granic) np takie wlochy beda dostawac kase od nas zamiast placic miliardowe kary?
moravietz
O to juz nawet rzad Szwecji probuje PISowi zapewnic trzecia kadencje?
xyzq
Jeżeli imigrant rozpoczyna "przygodę" z krajem, który ma się stać jego drugim domem od łamania obowiązujących przepisów prawa - to raczej kiepsko to rokuje na przyszłość. Bo dlaczego niby miałby prawa znów nie złamać, skoro za poprzedni czyn czekała go nagroda (azyl) a nie kara?
skaurus
Zawsze można zbudować obozy tuż nad Odrą, z pięknym widokiem na zachód, potem wystarczy zostawić furtkę uchyloną na noc.
faramir_z_gondoru
Spoko, ale unia niech najpierw zabierze od nas te miliony ukraińskich imigrantów, którzy zalali nasz kraj i siedzą na naszym garnuszku.
ssmentek
Nie chodzi o imigrantów tylko o nielegalnych migrantów. Nawet kopiuj/wklej nie potraficie...
go_ral
to moze rząd ukro-polin powinien zwrocic sie do Uni o wyplate:

3 000 000 * 22 000Eur = 66 mld EUR za ukraincow?
mistrz_erudycji
Widać wyraźnie że są rozgrywane dwa scenariusze, oba zwycięskie. Pierwszy albo wszyscy się na wszystko zgodzą i będziemy wodzić za ryja każdego wyrobnika w ue albo ue się w końcu rozpadnie a państwa takie jak litwa, wegry, łotwa i inne karzełki zostaną na pastwę losu.
karbinadel
Zdaje się, że w Szwecji znowu rządzą czerwoni?
_xyz
Europa to drugi najmniejszy kontynent.

Ale wszyscy chcieć do Europa, bo tu nie trzeba pracować, są ładne kobiety, które można gwałcić i słonko tak nie grzać w nasze czarne główki. A u nas w Afryka i Azja nawet nie chce się studni kopać, ale chętnie pozabijamy się w jakiejś wojnie domowej.

Powiązane: Unia zmaga się z napływem imigrantów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki