W poniedziałek obligatariusze ponowili swoją propozycję kupna od Elektrimu 49 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacji, oferując za ten pakiet 350 mln euro, z czego 269,5 mln euro byłoby płatnych w gotówce. Głównym aktywem ET jest 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, zarządzającej siecią telefonii komórkowej Era. W kwietniu br. roku Elliot Advisors Ltd., występując w imieniu zarządzanych przez siebie funduszy oraz Centaurus Alpha Master Fund, oferował za ten sam pakiet 450 mln euro. Elektrim odrzucił wówczas tę propozycję, przyznając wyłączność na negocjacje BRE i Eastbridge. Rozmowy na ten temat nie przyniosły jednak rozstrzygnięcia, co zmusiło Elektrim do odstąpienia w ubiegły poniedziałek od porozumienia z obligatariuszami, które regulowało zasady spłaty przez spółkę zadłużenia sięgającego prawie 500 mln euro.
Oferta obligatariuszy zawiera jednak szereg warunków, od których spełnienia uzależnione jest przeprowadzenie transakcji. Obejmują one m.in. ostateczne zakończenie badania stanu spółki Elektrim Telekomunikacja, zapewnienia przez oferentów finansowania nabycia udziałów oraz złożenia przez Elektrim stosownych oświadczeń i zapewnień odnoszących się do Elektrimu Telekomunikacja. Zarząd Elektrimu natychmiast zgłosił gotowość podjęcia rozmów z obligatariuszami. Jeżeli mielibyśmy dostać za ET 350 mln euro, to jest to niewątpliwie sposób na rozwiązanie naszych problemów – zakomunikował Maciej Radziwiłł, prezes Elektrimu. Nieco innego zdania jest jednak rada nadzorcza Elektrimu, która obradowała wczoraj w Paryżu. Jak twierdzi agencja ISB, powołując się na swojego informatora, RN chce, żeby zarząd Elektrimu wynegocjował wyższą cenę za pakiet akcji ET. Ponadto Rada, wbrew wcześniejszym spekulacjom, nie odwołała Macieja Radziwiłła ze stanowiska prezesa Elektrimu.
Eksperci pytani przez PG zgodnie wskazują, że deklaracja obligatariuszy jest kontrpropozycją dla czwartkowej oferty Elektrimu dotyczącej redukcji zadłużenia. Spółka zgłosiła wtedy gotowość spłaty 400 mln euro w rocznych ratach po 100 mln euro lub 50 mln euro i oddania 49 proc. udziałów Elektrimu Telekomunikacja. Obligatariusze liczą, że kupując ET odzyskają całość kwot, które pożyczyli spółce – brzmią komentarze ekspertów. Inwestorzy giełdowi bardzo ciepło przyjęli propozycje dotyczące ET upatrując w tym szanse na uratowanie Elektrimu. Kurs giełdowy tej spółki zwyżkował o 27,2 proc. i osiągnął poziom 1,45 zł.
DARIUSZ WOLAK



























































