Celem poleceń wydawanych przez Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego było pozyskanie informacji o życiu osobistym i zawodowym Romana Giertycha, prowadzonej przez niego działalności politycznej i przedmiocie spraw prowadzonych przez niego jako obrońcę i adwokata - taki zarzut według „Gazety Wyborczej" widnieje we wniosku Zespołu nr 3 Prokuratury Krajowej o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obecnego prezesa TK.


„GW” w poniedziałkowym wydaniu informuje, że ma ten wniosek. Według gazety, pokazuje on jak w czasach rządów PiS wykorzystywano służby specjalne i prokuraturę do zbierania materiałów mających skompromitować politycznych przeciwników.
Jak informuje „GW”, 25 czerwca 2020 r. Święczkowski wydał CBA polecenie skopiowania nagrań z dwóch telefonów Giertycha, a 8 lipca, z-ca szefa CBA, Daniel Karpeta przekazał Prokuraturze Krajowej 15 płyt DVD. Są na nich nagrania rozmów ze 151 dni inwigilacji adwokata Pegasusem. Nieoficjalnie wiadomo, że zarejestrowanych rozmów jest między 2,5 a 3 tys.
Gazeta podaje, że według prokuratury Święczkowski nie był uprawniony do wydawania polecenia skopiowania podsłuchów, a jego tłumaczenia są „nieudolną próbą przeforsowania koncepcji, że [przepisy prawa] nadają prokuratorowi uprawnienia do zapoznania się z tajemnicą adwokacką i obrończą.
„Wyborcza” przypomina, że śledztwo w sprawie Pegasusa zostało wszczęte zaraz po wyborach w 2023 r. gdy PiS straciło władzę. Ustalono, że w latach 2017-2022 systemem tym inwigilowano 578 osób - dodała. (PAP)

ab/ lm/
































































